madphattao pisze: psychodeliki powoduja czesto pierwszy rzut schizofrenii przy zwiekszonej na nia podatnosci, wiec opowiadanie, ze nie maja z nia zwiazku jest klamstwem.
madphattao pisze: w sytuacji, gdy nie wiesz, czy jestes podatny, masz ok 1% szans, by wywolac psychoze u siebie, ktora moglaby sie nie ujawnic w ogole.
"brak zazywania psychodelikow" nie moze powodowac niczego; brak jest brakiem, taka logika; nie mijaj sie z nia. wiekszosc badan to badania korelacyjne, case studies lub post factum, wiec jasne jest, ze nie mozna z nich wyciagac wnioskow takich, jak na podstawie eksperymentow (mimo to nazisci zdazyli przebadac wiele nurtujacych ludzkosc zagadnien, zanim im sie urwalo).
osob z zaburzeniam z pogranicza psychoz jest znacznie wiecej, niz przypadkow, ktore mieszcza sie w diagnozie schizofrenii, wiec nie mozesz zalozyc, ze "podatnych" na psychozy jest okolo tyle, ile na nia globalnie zapada, czylo ok 1%, bo to jest sprzeczne ze zdrowym rozsadkiem i wiedza, np. psychozy po traumach u ludzi bez obciazajacego wywiadu. Tego, kto z nich skonczy z psychoza czy nie nie da sie jednoznacznie wskazac, bo i jak? mozna ich pogrupowac w grupy ryzyka i szacowac prawdopodobienstwo dla innych osob na podstawie ich cech, i tak sie robi zazwyczaj, ale pomija sie czesto cenne szczegoly indywidualnych historii. Jesli Ania dostala zajoba po amfie, to nie wiadomo, czy dostalaby tego zajoba bez niej w ciagu 10 nastepnych lat, lub do konca zycia. Ale zakladajac, ze jesli go nie miala przed wzieciem amfy, to pewnie by dostala pozniej jest naduzyciem, bo statystyka pokazuje, ze wiele osob, "obciazonych" genetycznie badz nie, nie dostaje psychoz, tylko lokuje sie w obrebie schizotypii czy schizoidii. Na przykładzie Ani trudno mówić o szansach Kasi, choćby i miała podobny rys przedchorobowy; takie rzeczy po prostu nie maja przełożenia 1:1 na inną osobę, mimo to, znając przypadek Ani i mając dodatkowo ileś tam przypadków innych Zoś i Ryśków, którym odjebało po dragach, trudno nie zasugerować Kasi, by trzymała się od dragów z daleka. Mimo, że takie prawdopodobieństwa są rozłączne, to nikt przy zdrowych zmysłach nie stawia kolejny raz na numer, który właśnie wypadł w ruletce. A to, że wypadnie on 10 razy pod rząd jgraniczyłoby z cudem, a nie dowodziło by, ze po prostu 10 razy pod rzad zdazyl sie wypadek o srednim prawdopodobienstwie. no bo przeciez moze, prawda? w praktyce jednak rzadko sie to zdaza, i za obstawianie tego samego pola na ruletce i podbijaniu kolejnego zakladu zostaniesz poproszony o wyjscie i niepojawianie sie wiecej, gdy tylko zgarniesz pierwsza wygrana.
mimo, ze nastepstwo czasowe nie moze swiadczyc o zaleznosci przyczynowo-skutkowej, to jednak wypadkow psychoz po halucynogenach trudno rozumiec inaczej, niz to, ze to halucynogen byl tu czynnikiem traumatogennym. Ania lyknela dropsa, dostala zajoba i koniec. Nie wiadomo, czy dostalaby zajoba, gdyby nie lykala dropsow w ogole, ale liczba osob ocierajacych sie o psychozy i nie zapadajacych na pelnoobiawawa schizofrenie daje podstawe do twierdzenia, ze mialaby szanse jej nie dostac.
tak ja to rozumiem. generalnie psychoz po halucynogenach nie ma duzo, ale wystepuja, a od czasow hippisow wiadomo, ze czynia szalencow bardziej szalonymi. Robert Anthon Wilson tez nie poleca LSD swirom, a troche tego zjadl: "whoever has been pronounced psychotic should stay away from psychodelics".
spora czesc warsztatow rozwoju osobistego czy terapii, lub rytualow ayahuaska wypytuje ludzi na okolicznosc historii leczenia psychiatrycznego i prowadzi na tej zasadzie selekcje, czesto nie wpuszczajac do grupy osob sprawiajacych "dziwne" wrazenie, badz leczacych sie w przeszlosci z zaburzen psychotycznych. skads te srodki ostroznosci sie biora, warto zaufac madrosci spolecznej.
thybbuk pisze: kto ma ochotę czytać pedalskie posty bez polskich znaków?
@madphattao - zgadzam się z całokształtem tego, co napisałeś, mam podobne odczucia. Z jednym jednak wyjątkiem. Napisałeś
o nikt przy zdrowych zmysłach nie stawia kolejny raz na numer, który właśnie wypadł w ruletce.
W obydwu możliwościach zatem nie jesteśmy stratni obstawiając ten sam numer, który właśnie wypadł, nie licząc kosztu żetonu, ale ten jest wkalkulowany w każde obstawienie. Tak że
o nikt przy zdrowych zmysłach nie stawia kolejny raz na numer, który właśnie wypadł w ruletce.
2C-B! 2C-C: 2C-I, 2C-E! 2C-T-2 - 2C-P!
Kładzenie ćpuna spać na trzeźwo to jak kładzenie żywego do trumny.
~ Lilia1
GG: 450537
e-Mail: FriendlyToker@gmail.com
Kanapka z Acodinem pisze: Czy to, że coraz częściej wydaje mi się, że ludzie się ze mnie na ulicach śmieją, obgadują mnie, wszędzie czai się policja, może świadczyć o początkach schizofrenii lub jakiś chorób psychicznych ? Takie mam ciche przeczucie, choć jednak z drugiej strony może to być spowodowane coraz większym uświadomieniem swoich wad, i dlatego mogę mieć takie paranoje, że ludzie mnie obgadują itd.
/przechodziłem przez to, nie zmulaj bo będzie gorzej, może odstaw na jakiś czas psajkodeliki- mi pomogło. Ciężko żyć w dwóch światach naraz ;-)
Kanapka z Acodinem pisze: Czy to, że coraz częściej wydaje mi się, że ludzie się ze mnie na ulicach śmieją, obgadują mnie, wszędzie czai się policja, może świadczyć o początkach schizofrenii lub jakiś chorób psychicznych ? Takie mam ciche przeczucie, choć jednak z drugiej strony może to być spowodowane coraz większym uświadomieniem swoich wad, i dlatego mogę mieć takie paranoje, że ludzie mnie obgadują itd.
Raczej chroniczne niewytrzeźwienie.
Schorzenie bardziej powszechnie określane jako Permanentna Pizda. Nie ma to nic wspólnego ze schizofrenią, schizofrenia jest dużo dalej.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
