jednorazowo mozesz sprobowac, tak samo fety nie musisz sie obawiac, nie ma szans na uzaleznienie po pierwszym razie.
Skręt jak tlen i browarków pare na prześwicie
Kolorowsze staje się szare życie
Doustnie fentanyl i palone opium też mnie nie przekonały do opioidów/opiatów.
Czeka w kolejce oksykodon, hydromorfon i oksymorfon.
greenz pisze: ehh co ty takie smuty wpisujesz wciaz anonimus...
Od jutra rzucam.
Spróbowałem kilka razy wciąganej h dobrej jakości i to nie jest coś co mnie kręci. Choć pierwszy raz nodowałem dobre 2-3h. Donosowo próbowałem jeszcze morfiny, jako że to lewel niżej, jeszcze gorzej wypadła ]
no bo trzeba w kabel walnąć! doustnie morfina jest bez euforii, donosowa h tylko zamula, fentanyl doustnie też nie działa zajebiście, a palenie opium to marnowanie towaru. znam to tylko z opowieści, bo wszystko o czym piszesz tylko w kabel waliłem hahahahha najlepszy oczywiście fentanyl, piękne, lekko opóźnione wejście i czyściutka faza, szkoda tylko, że taka krótka :(
dla kogo jak dla kogo, ale dla dobrego opio można się poświęcić i walnąć w kabel. no i poznajesz wtedy prawdziwą moc, łącznie z zajebistym wejściem. zwróć uwagę na to, że h ulega w nosie częściowej deacetylacji do m.
opio doustne jest do uśmierzania bólu, a nie do celów rekreacyjnych!
hydromorfon i oksymorfon tylko i.v., doustnie b. mała biodostępność!
w każdym razie potwierdza się to co zawsze myślałem, mianowicie że koda to tylko wstęp do mocniejszych opio ;-)
Na pewno za jakiś czas ponownie wybiorę się po porcję brązu aby znowu poczuć to opiatowe pierdolnięcie, kiedy to tłoczek strzykawki dwójki zbliża się do ostatniej kreski. Zrobię to tym bardziej, że do tej pory heroina nie pokazała mi jeszcze na co ją stać, gdyż poblokowałem sobie opioidowe receptory podczas kuracji lekiem antydepresyjnym paroksetyną. To gówienko odstawiłem już jakiś czas temu, wiec kolejny zastrzyk powinien pokazać pełną moc hery, tym bardziej, że już nawet kodeina znowu zaczęła na mnie działać (dzisiaj sprawdzałem)
Jeszcze tylko dodam iż zapewne u wielu z was wyobraźnie wyolbrzymia działanie hery. Co prawda to jest dużo mocniejszy opioid ale bez przesady nie wypierdala pod same gwiazdy rozkoszy. Po prostu mocniejsze ujabenie i tyle. Dobrej lucie po większej dawce kodeiny wcale nie jest tak bardzo daleko do luty po heroinie jak by sie mogło wydawać.
Podoba mi się za to czas działania. Ok 6 godzin a potem parę godzin słabego relaksu to jest to. kodeina działa na mnie mocno godzinę, półtorej, potem jest ok 5-6h przyjemności, ale jednak sporo słabszej.
Teraz kodę walę jak waliłem (chociaż w tej chwili mniej z braku środków), hel zostawiam sobie na raz na jakiś czas (po prostu mnie nie stać).
I tu pozdrawiam mojego dobrego ziomka, na tym forum pod ksywą Il Moro, z którym naprawdę dobrze można się nagrzać, spalić, zbenzosić, potrafi poratować na skręcie, cokolwiek, zawsze jest fajnie.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
