Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
Czy moja "historia" dała wam dużo do myslenia?
Tak
53
18%
Nie
52
18%
Wyjebane mam
185
64%

Liczba głosów: 290

ODPOWIEDZ
Posty: 241 • Strona 22 z 25
  • 522 / 4 / 0
xxxzzzxxx pisze:
PrezesSkt pisze:
Dam se chuja obciąć, że gdyby maria była legalna to heroiny byś nie wziął .
Jasne.. a gdyby alkohol był legalny to by marii nie wziął ]

Tie o to chodzi, tylko widzisz przez takie wypowiedzi cierpią niewinni.
Oddam GRZYBY w dobre ręce!!!!! (W następnym sezonie)
Oddam ręce za dobre grzyby!!!!
Grzyby oddajcie moje ręce!!!
Psylocybinowa podróż z za szyby!!
JA i ja jako dwa odmienne stany!
Metoprololum 50mg, Ramiprilum 10mg, Valium 5mg, Mg 300mg /dobe
  • 77 / 4 / 0
13 lat - pierwsza najebka
14 lat - pierwszy buch
okres 14-15 to bylo palenie mj w sumie to ciagle.
14 lat - 1 kreska
14 lat - 1 pigula
15 lat - pierwszy ciag, i w sumie walenie fety bez wiekszych odstepow ale wszystko w normalnych ilosciach (paczka kiedys starczala mi na 2dni).
16 lat - rozne benzo, tramadol, morfina, gałki muszkatalowe i inne wynalazki.
16-18lat - ostre ciagi na amf.
19 lat - pierwszy raz probowalam rzucic ;) i 1 raz mi sie nie udalo...

Teraz probuje 2raz ;)
Wlasciwie bez wiekszego szalu u mnie...
Z wiekiem dotykamy smakow, ktorych nie zabijesz mlekiem...
  • 191 / 1 / 0
To ja Wam może opiszę genezę mojej decyzji o spróbowaniu narkotyków. Miałem wtedy gdzieś w granicach 10'ciu a 13'stu lat (całość przebiegała stopniowo), byłem wtedy wręcz bombardowany antypropagandą narkotykową. W szkole próbowali wbić mi do głowy standardowy scenariusz: "spróbujesz, uzależnisz się, skończysz na dworcu (blabla..)". Nie brakowało też przekazów o tym że jak raz spróbuje to złe narkotyki na dziendobry mnie zmutują, wątroba i mózg wysiądzie, albo że w ogóle umre za pierwszym razem. A mi w tej małej pustej wtedy główce się coś kurwa nie zgadzało, wszak po co w takim układzie ludzie biorą te gówna? Bo są uzależnieni przez złych dilerów i o to tyle krzyku?
Podjęcie decyzji przebiegało dośc powoli. Finalnie stwierdziłem że spróbuje wszystkiego co mi wpadnie w ręce :-D. Jak postanowiłem tak też zrobiłem. Zaczynałem jak chyba każdy- od alkoholu. W wieku lat dziesięciu wjebałem się w szlugi. Nie w spidy, opiaty, nic z tych rzeczy- tylko jebane szlugi- ironia.
W wieku lat 13'stu zaznajomiłem się z marihuaną, niedługo potem inne psychodeliki. Nieco poźniej (~15 lat) zaczeły się opiaty i spidy. Póżniej różnie- to już nieistotne.
~
Uwaga! Użytkownik Faithless nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 63 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: skeeza »
no i jak sadzicie te dragi wplynely na wasze dotychczasowe zycie
Uwaga! Użytkownik skeeza nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 11 / / 0
Nieprzeczytany post autor: gravs »
zaczęło się w ostatniej klasie podstawówki w wieku 13-14 lat. w kolejności próbowania:

alkohol
mj
bieluń
denaturat (niby alkohol ale jednak)
amfa
hash
amanita muscaria
poppers
mdma
avio
dxm
benzydamina
salvia divinorum

do dziś (24 lata) został alkohol, dxm i salvia.

w planach lsd, grzybki, meskalina, dmt, może opiaty. ogólnie stymulanty i depresanty mnie nie interesują.
Who are these people, these faces?
Where do they come from?
  • 1213 / 18 / 0
gravs pisze:
w planach lsd, grzybki, meskalina, dmt, może opiaty. ogólnie stymulanty i depresanty mnie nie interesują.
Opiaty są depresantami.
Uwaga! Użytkownik xxxzzzxxx jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 62 / 3 / 0
gravs pisze:


do dziś (24 lata) został alkohol, dxm i salvia.

w planach lsd, grzybki, meskalina, dmt, może opiaty. ogólnie stymulanty i depresanty mnie nie interesują.

też się wymądrze :listen:
alkohol raczej tez jest depresantem. :-)
Ostatnio zmieniony 29 maja 2009 przez bezczelnyny, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik bezczelnyny nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 423 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Frame »
a dxm 'dzien po' anty/depresantem.

swoja droga podziwiam ludzi ktorym nei pekaja granice 'nie interesuje mnie to'
Uwaga! Użytkownik Frame nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 617 / 6 / 1
Mnie na przykład opiaty nie ciągną w ogóle. Brałem około 4 razy kodeine, ale słabo na mnie działa, szkoda mi wydawać na 3-4 antidole żeby poczuć trochę ciepełka, wolę się zjarać z jakimś kumplem przy piwku i miło spędzić czas. Ale fakt faktem - jeśli nie opiaty, to inne dragi mnie wyniszczają powoli.
:kawa: & :skret: o n l y
  • 11 / / 0
Nieprzeczytany post autor: gravs »
xxxzzzxxx pisze:
gravs pisze:
w planach lsd, grzybki, meskalina, dmt, może opiaty. ogólnie stymulanty i depresanty mnie nie interesują.
Opiaty są depresantami.
wiem, dlatego napisałem po przecinku z dopiskiem "może" :) myślałem, że to będzie wyglądało tak, jakby te opiaty stały sobie tak z boku a nie próbowały wbić się w towarzystwo tych wymienionych wcześniej. if u know what i mean.
Who are these people, these faces?
Where do they come from?
ODPOWIEDZ
Posty: 241 • Strona 22 z 25
Newsy
[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.

[img]
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii

Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.

[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.