Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
Sandero Luminoso pisze: ja gdzieś czytałem, że z uprawą maku to są takie jaja, że za nieduży areał to można dostać grzywnę bo to wykroczenie. Natomiast za duży areał to idzie się do sądu, który z reguły umarza sprawę. NIe wiem czy to jeszcze aktualne, bo czytałem ze 2-3 lata temu, ale śmieszne na pewno.
mnie się wydaje, że Twoje informacje są nieaktualne.
Chyba, że za "nieduży areał" uznamy 2 roślinki uprawiane przez dziadka na działce. A duży areał to pewnie osiem takich roślinek.
Gdyby to była prawda - co piszesz - to...
EjeMqv63qzcBDbheXUtQcmcMHaCGGXk8cCS
EjeMqv63qzcBDbheXUtQcmcMHaCGGXk8cCS
mniemanolog pisze:Ktoś potwierdzi?Sandero Luminoso pisze: ja gdzieś czytałem, że z uprawą maku to są takie jaja, że za nieduży areał to można dostać grzywnę bo to wykroczenie. Natomiast za duży areał to idzie się do sądu, który z reguły umarza sprawę. NIe wiem czy to jeszcze aktualne, bo czytałem ze 2-3 lata temu, ale śmieszne na pewno.
mnie się wydaje, że Twoje informacje są nieaktualne.
Chyba, że za "nieduży areał" uznamy 2 roślinki uprawiane przez dziadka na działce. A duży areał to pewnie osiem takich roślinek.
Gdyby to była prawda - co piszesz - to...![]()
Nie twierdzę, że tak jest obecnie i w każdym przypadku, ale jestem w stanie sobie wyobrazić że taka logika może w pewnych przypadkach działać. A czytałem to w jakiejś gazecie, tyle że dość dawno.
W związku z tym co piszecie, zaświtała mi w głowie zajebista myśl. Pewnie nic z tego nie wypali, bo jest tak:
Mam trochę ugorów na wsi, ale to są prawdziwe ugory (ziemia niskiej klasy i dawno NIEORANA). Skarlatny Pumpernikiel pisał wcześnie, że ziemia musi być koniecznie zaorana.
Gdybym jednak podziałał tam szpadlem, ewentualnie podsypał ziemi ogrodniczej, mógłbym tam coś zwojować?
Do tych nieużytków mam łatwy i szybki dostęp. Wieśniacy raczej tam nie łażą.
Tylko pytanie: czy z takiej amatorki coś by wyszło?
Dobrze by było, gdyby wyrosło chociaż z 10 roślinek, ale czy to realne?
@skarlatny_Pumpernikiel, odpisz proszę, jak najprościej, czy to dobry pomysł.
Ahoj
EDIT
Dodam jeszcze, że te nieużytki są na wzniesieniu i gleba jest tam raczej piaszczysta, gdzieniegdzie piaszczysto-gliniasta.
EDIT2
Skąd najlepiej skołować dobre nasiona? Bo będę miał (chyba) tylko troszeczkę - pojemność paczki zapałek max. Nie chcę tracić zbyt dużo kasy.
I jeszcze jedna sprawa mi się przypomniała. Czy wszystkie nasionka są w stanie wykiełkować? W jakiej fazie wegetacji powinna być roślina aby wydawała płodne już nasionka.
Mam taką teorię, że te co poniektórzy z Was posiadają gówno warte czeskie nasionka. A dlatego gówno warte, bo jeszcze niedojrzałe.
EjeMqv63qzcBDbheXUtQcmcMHaCGGXk8cCS
EjeMqv63qzcBDbheXUtQcmcMHaCGGXk8cCS
Tak jak napisał xxxzzz kup paczkę maku w spożywczaku i po problemie. Sposób opisany przez niego też jest OK, chociaż jak jesteś właścicielem jakichś nieużytków to próbuj u siebie. Hmmm, w sumie to ja też mam jakiś kawałek gruntu, tyle że totalny piach...
A co mi stoi na przeszkodzie, żeby i na swoim osiedlu na ogródkach nie posiać?
Bo przecież jest wiele sposobów, aby życie w nasionkach unicestwić i wtedy nie wykiełkują.
Druga sprawa to dojrzałość nasionek. Chyba nie wszystkie są na tyle dojrzałe, aby kiełkować?
Doradźcie coś.
EjeMqv63qzcBDbheXUtQcmcMHaCGGXk8cCS
EjeMqv63qzcBDbheXUtQcmcMHaCGGXk8cCS
Hurra, diese Welt geht unter
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
