Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 122 • Strona 1 z 13
  • 1169 / 17 / 0
Temat zakładam ten, ponieważ chciałbym się dowiedzieć jak zmniejszyć tolerancję za pomoca DXM na kokainę.
Przez jaki okres i jakie dawki musiałbym zażywać, żeby tolerancja spadła? (chodzi mi o to żebym mógł w miarę normalnie funkcjonwać)
Na jakie jeszcze inne substancje spadnie mi tolerancja po zażywaniu DXM?
Uwaga! Użytkownik BuddahLova jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1069 / 12 / 0
Nieprzeczytany post autor: anonimus »
Dekstrometorfan zmniejsza tolerancję na kokainę, nikotynę i alkohol etylowy. Niektórzy naukowcy sugerują, że specyfik ten (jak i inni antagoniści receptora NMDA) może być stosowany w przypadku większości uzależnień, jeśli nie we wszystkich.

wikipedia

co do dawki nie mam pojęcia
"Po prostu wybieram lepsze zło."

Od jutra rzucam.
  • 474 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: burek123 »
a opiaty ?
Maisssterrr qrwy
  • 586 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: idn »
wszystko. tzn. wiesz, nie spodziewaj się cudów, jak walisz grama tramca dziennie dożylnie, to na pewno po jednej konsumpcji nie zacznie Cię z miejsca satysfakcjonować 200 mg.

na pewno kodeina wali mocniej po dxmie niż przed, to znany fakt. ;)

natomiast jeśli chodzi o dawki, to sugerowałbym okolice niskiego pierwszego plateau, tzn. tak ze 100 mg raz dziennie. ekspertem nie jestem, ale funkcję zmniejszania tolerancji zaobserwowałem dopiero w dawkach narkotycznych, z tym, ze nie musi to być czwarte plateau, wystarczy lekko zahaczyć o pierwsze, tak żeby chemicznie połechtało w przełyku. plus dxm ma w sobie coś takiego, że po prostu odechciewa się człowiekowi choćby palić. głównie dlatego, że fajki smakują wtedy koszmarnie, ale to też nie wszystko.
szatan
  • 3251 / 359 / 2
Nieprzeczytany post autor: jogurt »
Ogólnie depresanty opiaty, benzosy, barbi, niebenzosy itp

Poza ty delirianty ja bielun, benzy, avio, oxybutynian.
L-8a - blog neurofarmakologiczno-empiryczny
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM

Pozdrawiam %-D
  • 913 / 39 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kazik »
Na pewno słabe opiaty, bo wyćwiczony deksem enzym 2D6 wprawniej przetwarza kodeinę na przykład na morfinę.

DXM wywiera też działanie na receptory "nikotynowe", ale w skomplikowany sposób. Tak że niekoniecznie spadnie ci tolerancja na nikotynę, ale fajki mogą się stać inne.

Opiatów ani nikotyny nie zażywam, więc tylko teoretyzuję. Z praktycznych doświadczeń, to tylko z obniżeniem tolerancji na alkohol się spotkałem. Na deksowym kacu dwa piwa dają całkiem przyjemny rausz. Ale to bardziej miks dxm + alkohol niż obniżenie tolerancji.
Your circuit's dead, there's something wrong, can you hear me, major Tom?
  • 1169 / 17 / 0
Nieprzeczytany post autor: BuddahLova »
idn pisze:
wszystko. tzn. wiesz, nie spodziewaj się cudów, jak walisz grama tramca dziennie dożylnie, to na pewno po jednej konsumpcji nie zacznie Cię z miejsca satysfakcjonować 200 mg.

na pewno kodeina wali mocniej po dxmie niż przed, to znany fakt. ;)

natomiast jeśli chodzi o dawki, to sugerowałbym okolice niskiego pierwszego plateau, tzn. tak ze 100 mg raz dziennie. ekspertem nie jestem, ale funkcję zmniejszania tolerancji zaobserwowałem dopiero w dawkach narkotycznych, z tym, ze nie musi to być czwarte plateau, wystarczy lekko zahaczyć o pierwsze, tak żeby chemicznie połechtało w przełyku. plus dxm ma w sobie coś takiego, że po prostu odechciewa się człowiekowi choćby palić. głównie dlatego, że fajki smakują wtedy koszmarnie, ale to też nie wszystko.
U mnie wychodzi to jakieś 8 tabletek dziennie.
A co do fajek to nie koniecznie, moj koleżka wlasnie na zejsciu z dexa ma najwieksze cisnienie na szluga i najwiekszą chętkę na kokolino.
Uwaga! Użytkownik BuddahLova jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 586 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: idn »
widać różnie u różnych ludzi to wygląda. u mnie fajki smakują tak koszmarnie, że mam przymusową abstę do końca dnia, bo nie jestem w stanie nawet jednej wypalić. a że chętka, to wiadomo, w końcu uzależnienia nie zlikwidujesz, choćbyś jadł tego na kilogramy. chodzi raczej o takie zwiększenie psychologicznego "aaa, chuj z tym", przynajmniej u mnie w przypadku fajek. niemniej wątpie, żeby z kokainą też tak było.
szatan
  • 642 / 14 / 0
Na wiki wyczytałem że DXM zmniejsza tolerancje na różne drugsy
Czy to działa w rzeczywistości ? Bo z chęcią wrócił bym do metkata i kody bo już słabo na mnie działają ?
Każda blizna przypomina Mars jest ojczyzną
Nadal krzywdzę ludzi, gdy ludzie mnie krzywdzą
Daleką drogę mam, jakie to ma znaczenie
Że w moich butach stopy kaleczą kamienie
  • 255 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: hamah »
Oczywiscie , nie wiem dokładnie na jakie ale pamietam jak pod wplywem zapodalem buha z dobrego ziela to mnie ladnie poskladal ; )
"Sit back with this six-pack and a spliff that"
"olej spidy, bracie, ratuj zycie i jedz kwasy!"
ODPOWIEDZ
Posty: 122 • Strona 1 z 13
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.