Dostałem wyrok: rodzic składa sprawozdanie co kwartał z tego jak się zachowuje czy chodze do szkoly itp.
Stara już dawno nie pisała tych podań. Wczoraj dostałem pismo z sądu żeby się wstawić na rozprawę w dniu "blablabla". Jestem podejżany o udzielenie substancji psychoaktywnej (czy psychotropowej nie pamietam dokladnie) w celu korzyści majątkowej w blabla (określonej miejscowości nie w tej której mieszkam) w dniach bliżej nieokreślonych i że to miało miejsce kilkukrotnie. Sytuacja jest taka że osoba której to sprzedałem też jest nieletnia (z mojego roku). Ten gosc co kupił to ode mnie ma zarzut posiadania i udzielenia jakiemuś gościowi młodszemu od nas. Tyle, że ja nie wiedziałem o ich przypale, bo nie utrzymuje z nimi kontaktu (oni chodza do gim niestety koledze w moim wieku nie poszlo i ujebał, a ja do technikum w innej miejscowosci a jak pisałem, oni nie mieszkaja na wsi tam gdzie ja). Z tego co ustaliłem to najmłodszy sprzedał kolege, a kolega mnie. Tyle, że ja nigdy nie jeździłem do jego miejscowości żeby mu coś sprzedać. Pozatym nie motałem się z nim wiele razy. Oni byli przesłuchiwani przez psiarnie a ja nie. Nawet nie wiem co dokładnie na mnie nagadali. Czy jeśli się nie przyznam do zarzucanych mi czynów i moja stara potwierdzi że nie jeździłem nigdzie to sąd może uwierzyć mi?? czy to raczej nie możliwe. Jeżeli nie, to jakiego wyroku moge się spodziewać? Może macie jakieś rady co mówić na sprawie? Czy przyznać się do winy czy zaprzeczać? Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam
tomekthc15 pisze: dzisiaj miałem sprawe. nie przyznałem się do niczego. on dostał kuratora a ja umorzenie sprawy. pozdrawiam
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
arm at the elbow. He spoke in his dead, junky whisper. "With veins like
that, Kid, I'd have myself a time."
('Naked Lunch', by William S. Burroughs)
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.