dzisiajPtaszyna pisze: Nie chcę tu nikomu doradzać w kwestii dawkowania i też uwazam, ze najlepiej najpierw jak najmniej, choćby po to, zeby zrobic probe uczuleniową, ale wezmy też poprawkę na to, że ty Poluska ważysz tylko 45 kilo.
Jakbym ja wziął 70 nawet na pierwszy raz to bym nie poczuł nawet smyrnięcia.
No, ale ja też zrobiłem próbę bo BHP najwazniejsze. Tylko niech chuop sie nie zdziwi, ze nic nie poczuje, bo jednak IMHO takie dawki, żeby coś poczuć to mniej niż te ok 8-10 tabsów mało kogo poskłada.
Moją pierwszą dawką po próbie uczuleniowej był cały jeden syrop. To jaka rozszkosz się wtedy rozlała po ciele po jego wyżłopaniu to nawet najwięksi bardowie i piewcy w historii świata by nie opisali.
Co do wagi to i wish miec 45kg lub nie bo mogłabym się przekrecić XDD. Waże 51 i dlatego małe dawki mnie robią co uważam za piękne. Mało wydam, ale się porobię
I do them drugs to stop the f-food cravings
~Lana Del Rey "Boarding school"
Nawet mimo to, ze kazdy kiedys odejdzie to nie warto byc nominowanym do nagrody Darwina, o którą zresztą jak widze Swiezy sie prosi.
Poza tym pomiajając juz nawet sprawy zdrowortne, ale tak jak pisaliscie to hajsowo to wychodzi masakra. Ja jestem dosc zasobnym czlowiekiem, ale jakbym codziennie to zarł to bym poszedł chyba z torbami.
Droga impreza i jedyje czemu ja sie osobiscie bawie w kode to to, ze od lat trzymam w ryzach odstepy czasowe i przestrzegam zasad, które se zapisałem.
Z silniejszym opio boje sie, ze by mnie to przerosło i moja silna wola juz by z tym nie wygrała.
Dlatego z ciezkim sercem co kilka tygodni place za te kilka absurdalnie drogich opakowań, ale w mojej osobistej opinii to w sumie w tym kraju wszystko jest zjebanie, monstrualnie drogie. Od mieszkań po chleb. No, ale co się dziwić jak są takie zepsute kasty, które zarabiają chore pieniadze jak konowały, a reszta klepie biede.
No i ogólnie Poluska 51 kg, czy 45 to prawie taki sam chuj. Waga piórkowa.
Zastanawiam sie w sumie z ciekawości, czy jakbym ja zrzucił np z 15-20 kg to by mnie lepiej robiło, bo ja mam ok 92, ale ja cwicze na siłce to gownie masa miesniowa.
Dawka ktora mnie dobrze robi to w przedziale 300-400.
dzisiajPoluska pisze:najlepiej od 60 do 75mg w ramach testu czy nie posłada Cię na tyle, że skończysz w szpitalu plus tak szybko nie wybudujesz tolerancji. Ja tak zaczełam, więc mogę polecić ten sposób. Najlepiej jak najmniej niż się nie daj boże przekręcić czy skończyć w szpitalu04 listopada 2026Monaszalona1993 pisze: Ile kody pierwszy raz zapodać?
EDIT: tym bardziej, to pierwsze doznanie z opiatami jest jak pierwszy seks, rzutuję na późniejsze postrzeganie tej grupy substancji, więc 150mg, jest jak najbardziej zalecaną dawką tutaj od zawsze, generalnie dawka bezpieczna kodeiny dla osoby bez tolerancji jest jakoś do 450mg, wiadomo nie zalecałbym nikomu takiej dawki na 1 raz, można być ultrametabolizerem, i skonwertować więcej K do M niż ustawa przewidywała, dawka śmiertelna LD50 wynosi bodajże 800mg, także nasze preparaty zawierają tyle kodeiny, że nieogarnięty 15latek musi się postarać aby samą substancją się zabić, najważniejsze to ostrzeć użytkownika przed mieszaniem kodeiny z innymi depresantami OUN, bo harm reduction to najważniejszy element tego forum w zamyśle, i jeśli próbuję pierwszy raz, nie mieszałbym raz ze względów zdrowotnych swoją drogą, ale czyste przyjęcie narkotyku, daje jego realny obraz, mix zawsze ten profil nam troszeczkę zmienia. z czasem pokocha mixy spokojnie
no ale wracając do twojego pytania, skoro robi cie 300-400mg kody, to znaczy że wygrzały by cie tak z 3-4 paki tych 10 tabsow thio, ewentualnie dwie paki po 16 tabletek. ostatnio jak skręt mi sie zaczynal a bylam poza domem w podróży, to ratowałam sie thio. zapłaciłam za paczkę 16 tabsow 25zł (i to na dworcu centralnym w wawie wiec tam pewnie ceny wyższe niz w zwykłej aptece). imo 50zł za 2 paczki thio zeby sie ujebac raz na kilka tyg to nie majątek chyba?
zrzucenie wagi jak najbardziej wpłynie rowniez na dawkowanie kody, chociaz nie wiem jak radykalna byłaby ta różnica w działaniu przy zrzuceniu 10-15kg.
w FAQ o kodeinie wyczytałam, ze popijanie tabsów thio pepsi lub colą pomaga, moze przetestuj następnym razem. poza colą, sok z grejpfruta wypity okolo 2-3h przed zezarciem kody rowniez powinien dołożyć cegiełkę do lepszego kopa
dzisiajkamex pisze: @up Nie wiem po co używać innej nazwy (3-metylomorfina), po prostu wystarczy o kodeinie, zwykła osoba używająca kodeiny, pomyśli, że 3-metylomorfina to jakaś pochodna morfiny niezwiązana z kodeiną.
PS: bo to jest pochodna morfiny, kodeina się do niej konwertuję tego też trzeba mieć świadomość, jak i wychodzi w narkotestach
dzisiajdraculaura pisze: @Ptaszyna cena kody to jest nic przy cenach np. oxy bedąc w ciągu. dla przykladu, przy mojej tolerce na oxy, gdybym bez krzywdzenia kabli miała chodzić fest ujebana caly dzien, to +- stówka złociszy dziennie by szłaa o kosztach nałogu heroinistów nie wspomnę.
no ale wracając do twojego pytania, skoro robi cie 300-400mg kody, to znaczy że wygrzały by cie tak z 3-4 paki tych 10 tabsow thio, ewentualnie dwie paki po 16 tabletek. ostatnio jak skręt mi sie zaczynal a bylam poza domem w podróży, to ratowałam sie thio. zapłaciłam za paczkę 16 tabsow 25zł (i to na dworcu centralnym w wawie wiec tam pewnie ceny wyższe niz w zwykłej aptece). imo 50zł za 2 paczki thio zeby sie ujebac raz na kilka tyg to nie majątek chyba?
zrzucenie wagi jak najbardziej wpłynie rowniez na dawkowanie kody, chociaz nie wiem jak radykalna byłaby ta różnica w działaniu przy zrzuceniu 10-15kg.
w FAQ o kodeinie wyczytałam, ze popijanie tabsów thio pepsi lub colą pomaga, moze przetestuj następnym razem. poza colą, sok z grejpfruta wypity okolo 2-3h przed zezarciem kody rowniez powinien dołożyć cegiełkę do lepszego kopa
ja od lat jadę na majce i.v i oxy i.v i płace co miesiąc jakieś 1000zł. ok 300 za oxy80 i MST200 + magikowi 4 stówki za wizytę
PS: Właśnie tylko chciałem powiedzieć, aby też inni po twoim poście wiedzieli, że to to samo, tak to uważam, że bardzo dobra jest znajomość wielu nazw jednej substancji oraz generalnie posługiwanie się wiedzą w taki sposób.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
Owieczka jadła frytki. Pod fotelem policja znalazła narkotyki
Gdy policjanci zatrzymali auto na autostradzie w Glasgow, ich uwagę zwróciła mała owca jedząca frytki na tylnym siedzeniu. Chwilę później kontrola przybrała znacznie poważniejszy obrót. Pod fotelem pasażera funkcjonariusze znaleźli kokainę i heroinę warte łącznie kilkanaście tysięcy funtów.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.