Edit: ciekawostka, po 2C-B nie występował u mnie żaden bodyload.
Do momentu przekroczenia tych granic, też nie znałem bodyloadu po 2C-B.
A co jeszcze dziwniejsze, to symboliczna ilość nabrana kluczem z pakietu, o wiele bardziej bolała w nosie i miała gorszy spływ, niż te duże dawki. Dosłownie im większa kreska i większy starych przed bólem, tym łagodniej obchodziła się z nosem. Mając doświadczenie z niewielkimi ilościami i pamiętając ten ból, w życiu bym nie uwierzył, że pokonam taka ilość na sniffa.
@ledzeppelin2
Po żadnej innej substancji na drugi dzień nie jestem tak gotowy do działania, jak po 2cb. Afterglow po kwasie czy MDMA to nie jest to samo, obie substancje raczej wyciszają, powodują zwolnienie, uspokojenie, jakoś w tą stronę. Po 2cb jest szybkie zerwanie się z łóżka, jakiś przymus do działania, ciekawość świata.
I jeszcze po tych dużych dawkach wystepują u mnie przez kilka dni bardzo silne powidoki.
Testowałem też progową ilość ok. 5-10mg oral, typowo na seks, by przekonać się czy rzeczywiście jest takim afrodyzjakiem. Seks po tym jest przepiękny i wcale nie trzeba dużych ilości, rzeczywiście w małych dawkach to afrodyzjak. Co najlepsze to nawet przy takiej ilości oral, można było się wyciszyć, zamknąc oczy i zobaczyć obrazy pod powiekami.
Jedna z piękniejszych substancji, z której każdy wyciągnie coś dla siebie. Ile różnych dawek, tyle różnych działań. Dotego nie wymaga częstych przerw.
Nie wiem kiedy znowu mi 2cb wpadnie w ręce i zrobię sobie zapas, jednak raczej nie będę wracał do takich dawek, możliwe, że też sniff sobie odpuszczę. A ciężką psychodelę będę przeżywał na innych substancjach. Jednak już chyba nigdy nic nie da mi takich wizuali.
Nikomu nie zalecam lecieć na grubo, substancja jest zajebista w małych ilościach, sam przez większą część życia trzymałem się normalnych dawek i była to jedna z moich ulubionych substancji.
Jednak naprawdę jest to też potężny psychodelik, który może namieszać w głowie na wejściu, ale w zamian pokazać naprawdę piękne rzeczy, nieporównywalne z niczym innym.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Marihuana może uszkadzać serce
Obszerne badania wskazują, że używanie marihuany ma związek z różnymi chorobami serca i gorszym funkcjonowaniem naczyń krwionośnych. Gorszy stan naczyń zaobserwowano także u osób przyjmujących THC doustnie, bez palenia suszu.