Uwaga! Dział zawiera wątki na temat chorób, gdzie osoby dotknięte daną chorobą mogą dyskutować o szczególnych dla siebie problemach!
Nie jest to dział, w którym właściwe są wątki "czy XYZ powoduje ABC-emię" – takie pytania należy kierować do działu/wątku o substancji XYZ!
Jeżeli ktoś znalazł się w takiej sytuacji, byłabym wdzięczna za informację, po jakim czasie od operacji zdecydowaliście się na powrót oraz czy później zmagaliście się z jakimiś ciężkimi konsekwencjami.
Znam tylko pojedyncze przypadki osób, które po około roku od operacji zrobiły to jednorazowo i nic im się nie stało, ale wiadomo że incydentalne użycie to zupełnie inna sprawa od intensywnego przyjmowania przez kilka dni z rzędu czy regularne powtarzanie tego w dłuższej perspektywie.
Dlatego chciałabym poznać przede wszystkim doświadczenia osób po operacji nosa, które faktycznie później wróciły do takiego sposobu przyjmowania substancji. Czy po dłuższym czasie brania po operacji zauważyliście jakiekolwiek negatywne skutki, odstępujące od normy gdy robiliście to przed operacją? Czy Waszym zdaniem nos po operacji pozostaje bardziej podatny na uszkodzenia mimo pełnego zagojenia?
Będę wdzięczna za konkretne, rzeczowe doświadczenia zarówno pozytywne, jak i negatywne :)
Przeniesiono do działu o interakcjach + zmieniono tytuł na bardziej rzeczowy ~ kwik
Substancje przyjmowane donosowo mogą uszkadzać śluzówkę również u osób, które nigdy nie przeszły operacji, więc po zabiegu ryzyko może być dodatkowo zwiększone. Szczególnie interesuje mnie kwestia zaburzonego ukrwienia, bliznowacenia i ewentualnych przewlekłych stanów zapalnych.
Ciekawa jestem, czy ktoś konsultował podobny problem z laryngologiem i otrzymał konkretne wyjaśnienie dotyczące trwałych zmian po operacji.
Rozkładając temat na 4 konkretne kwestie techniczne i fizjologiczne:
- Mechanika odżywiania chrząstki i problem bliznowacenia: Chrząstka przegrody nosowej nie posiada własnych naczyń krwionośnych. Jest odżywiana wyłącznie przez dyfuzję z przylegającej do niej błony śluzowej i ochrzęstnej. Podczas operacji (niezależnie czy to septoplastyka, czy pełna korekta plastyczna) chirurg odwarstwia śluzówkę, tnie struktury i zszywa je na nowo. W miejscu cięć powstaje tkanka bliznowata (zwłóknienia). Blizna ma znacznie gorszą gęstość naczyń włosowatych niż zdrowa tkanka. To oznacza, że nos po operacji ma już na starcie trwale upośledzone mikrokrążenie i mniejszy margines bezpieczeństwa.
- Skurcz naczyń i ryzyko martwicy po powrocie do ciągów (@Reallifedoll ): Nawet jeśli odczekasz ten książkowy rok do pełnej przebudowy tkanek, powrót do kilkudniowych ciągów donosowych to proszenie się o tragedię. Większość stymulantów (koks, feta, ketony) wywołuje gwałtowny skurcz naczyń krwionośnych (wazokonstrykcję). Dodatkowo uliczny towar i niewyczyszczone kryształy mają żrące pH i pełno rozpuszczalników. Kiedy ładujesz to dzień w dzień na zoperowaną, słabiej ukrwioną śluzówkę, odcinasz dopływ tlenu do chrząstki. W zdrowym nosie na perforację (dziurę w przegrodzie) trzeba sobie zapracować miesiącami lub latami, natomiast w nosie po operacji martwica niedokrwienna potrafi rozwinąć się wielokrotnie szybciej. Przy rhinoplastyce dochodzi jeszcze ryzyko zapadnięcia się grzbietu nosa (tzw. nos siodełkowaty), przez co cała robota chirurga i wydany hajs idą w błoto.
- Laserowe wypalanie naczynek a wciąganie (@Matimati88): Zabieg koagulacji (laserowej czy elektrokoagulacji) w obrębie splotu Kiesselbacha zamyka krwawiące naczynia, ale robi to kosztem stworzenia na śluzówce małej, suchej blizny zanikowej. Jeśli masz krwawienia od dziecka i zrobisz ten zabieg na czysto, to problem prawdopodobnie zniknie. Jeśli jednak po wypaleniu naczynek wrócisz do sypania w nos, to w miejscu koagulacji śluzówka nie będzie produkować śluzu, zacznie pękać, tworzyć głębokie strupy i owrzodzenia, a z racji wycięcia powierzchownych naczyń pozbawisz ten obszar możliwości regeneracji.
- Zaburzona aerodynamika i oczyszczanie rzęskowe: Operacja zmienia geometrię przewodów nosowych, a blizny niszczą aparat rzęskowy, który naturalnie wymiata syf w stronę gardła. Po zabiegu nierozpuszczone wypełniacze z towaru zalegają w zakamarkach nosa znacznie dłużej, wywołując przewlekłe stany zapalne, zatkane zatoki i ciągłe nadkażenia bakteryjne.
z fartem.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Czy takie rzeczy potrafią utrzymywać się długo, nawet gdy nie ma już typowego kataru ani krwawienia? Ciekawi mnie, jak to wyglądało u innych i czy udało wam się ustalić, z czego to wynikało.
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
