Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Konsystencja dosłownie pasty do zębów, wyciskam z pakietu na kartkę jak pastę. Wystarczy tylko rozciągnąć na płasko po kartce i automatycznie mam suchy produkt. Jedynie kartka strasznie nasiąka, robi się rozmoknieta, ale nic materiału na niej nie zostaje, wystarczy lekko ją zmientolić i a odpadają płaskie płatki, które kruszą się pod kartą na pył bez żadnych oporów. Do kart też nic nie przywiera, nie trzeba z nich zeskrobywać.
Po otwarciu pakietu wydobywa się zapach jakby jakiegoś alkoholu, jednak nie jest jakiś bardzo mocny. Sam materiał po wysuszeniu jest praktycznie bez zapachu. Kreska nie robi żadnego dyskomfortu w nosie, jednak nozdrza po zabiegu zostają ujebane na biało. Spotkalem kiedyś francuza zagubionego w melanżu i jego nos wyglądał wtedy jak mój dzisiaj i pomyślałem, że chyba ketą miał nochal ujebany(kojarzy mi się, że u mnie jakiś sort kety w bardzo podobny sposób zostawiał resztki pod nosem), a dziś już jestem pewien, że to musiał być podobny speed.
Ogólnie chciałem spróbować tylko 0.3g(przed wysuszeniem), nie wiem w sumie ile po wysuszeniu to miało. Troszkę też z tego mi się rozsypało, więc nie wiem ile konkretnie zjadłem.
Najedzony poszedłem na jungle z z założeniem, że pochilluje sobie z boku i popale jakieś splify, ale tylko uslyszałem muzykę to porwał mnie parkiet, elektryczny strasznie byłem. Minęło już prawie 10h od zjedzenia, a ja siedzę elektryczny na chacie, postanowiłem zacząć nowy dzień i odpuścić sobie próby spania. Żadnego ciśnienia na dorzutkę, ale jest ciśnienie by trochę posprzątać, poogarniać dzisiaj jakieś sprawy. Ojebalem też nad ranem bez problemu kebsa, a zaczyna powoli znowu odzywać się dziura w brzuchu i napewno nie czuje żadnego strucia czy jadłowstrętu. Jointy też przyjemnie się pali, gdzie po większości sortów od dymu chce mi się rzygać.
Wspominałem kiedyś na forum o tym źródle, jednak informacje zwrotne nie zachęcały mnie do próbowania. Ogólnie to ja teraz użyłem na to określenia pasta, ale ten sprzedawca, jak kiedyś pytałem go czy to pasta, powiedział, że to nie jest żadna pasta tylko schnell, a pasta jest dla ćpunów. Chociaż ze wszystkich widzianych przeze mnie past, to ta najbardziej przypomina pastę do zębów, dosłownie wyciska się jak na szczoteczki w reklamach.
Sprzedaje to jako schnell 1/4, ale wcześniej miał w ofercie też schnell 1/7 i twierdził, że 1/7 jest lepszej jakości i mocy.
I nie czuć w tym kofeiny, żadnego wjazdu na serce, dopóki nie zacząłem skakać na parkiecie to nawet nie zalewałem się potem. Oczywiście nie twierdzę, że nie ma tam wcale kofeiny, ale napewno nie jest głównym składnikiem.
No i wiadomo, że jednak 0,3g to nie jest napewno mało i też nie próbuje nikomu wmówić, że jest to niewiadomo jaka czystość. Tylko też już wiem, że wcale aż tyle nie potrzebowałem. Te 0,3g mógłbym porównać w efektach spokojnie do 100mg amfetaminy HCl, chociaż o ile dobrze pamiętam, to HCl działał na mnie max 8h, a tu spokojnie działa już 10h i test odbyty w bardziej wymagających okolicznościach. W obu przypadkach tak samo brak ciśnienia na dorzutkę. Zajebiscie
Edit: ogólnie czuje się po tym tak genialnie, że już jestem pewien, że za dwa dni nie będę cofał tego co napisałem wyżej, jak to miało miejsce kiedyś przy jednej pascie.
Teraz tylko dylemat mam, czy suszyć sobie wszystko od razu, czy lepiej trzymać w takiej formie by nie ryzykować jakiejś utraty mocy.
09 października 2026yikokode pisze: Płukanie świeżo skrystalizowanej fety acetonem (świeżo po krystalizacji jest to najskuteczniejsze) usuwa ten charakterystyczny zapach szczocha i sprawia że feta jest bezwonna. Co ciekawe feta uliczna praktycznie zawsze jebie, więc się zastanawiam czy nikt tego nie płucze specjalnie, byle jebało?
Jaka by nie była . feta nie nadaje się do używania dzień w dzień .
Nawet jak niby śpisz to sen jest zaburzony i potem coraz bardziej zmęczony się czujesz
feta dobra polecieć parę dni potem trza stosować inne półśrodki
Oczywiście uzależniony mózg tego nie dostrzeże ale Bóg.nic innego niż politoksymania lepszego nie wymyślił
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Ogólnie to ta euforia jest tak wyjebana, że aż musiałem rano usiąść i o tym napisać, gdzie kurwa z każdym sortem raportu zdawać przecież nie biegnę.
Jestem takim okazjonalnym maratończykiem, najczęściej biorę 50g(mówimy o mixach) i codziennie takimi samymi ilościami jem, spiąc po 3-4h na dobę, ale jak trafiają się noce, których nie mogę przegapić, to i zalicza się wtedy doby bezsenne. Najczęściej taka torba starcza na te 2,5 miesiąca. Potem z dwa-trzy miesiące przerwy i kolejny maratonik. Gdzieś tam pomiędzy maratonami zdarza mi się testować jakieś sorty, ale mam w tym umiar, że usiądę wpierdole tyle żeby poczuć działanie i tylko sprawdzić czy warte uwagi jest przy następnym razie, czy z poprzedniego źródła korzystać.
amfetamina napewno mi się nigdy nie znudzi. Z wiekiem zmienia się sposób i okoliczności jej używania, czy cel w jakim się wpierdala. Maraton dzisiaj dla mnie ma też już zupełnie inne znaczenie i napewno nie chodzi już w nim by jak najdłużej odłożyć w czasie zniszczenie melanżem. Nawet obcowanie z sortami sierściuchowomi, co tylko powodują nostalgię i kiedyś to było, a teraz to nie ma, w końcowym rachunku dają wiele satysfakcji jak dobrze z nim polecisz. Wiadomo, że wolałbym dostawać zawsze czysty siarczan czy HCl(a najchętniej ten jebany fosforan, dlaczego go nigdzie nie ma, kurwa dlaczego?) i przez te 2,5 miesiąca przerobić mniejszą, ale rzeczywistą ilość materiału.
AAa i jeszcze ważna rzecz, parcie na walnięcie kolejnej krechy.
Czy w obecnych czasach siupa jest taka słaba czy to jakieś był keton? Jeśli keton to jaki?
Może brałeś inne wynalazki jak ja typu meth , czy wszelakie ketony .
Ja tam w tym minusu nie widzę w, a wręcz atut że z rana walne to pospie wieczorem i zjem normalnie bo to jest ważniejsze niż to czy towar trzyma dobe gdzie bez benzo nie usne.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
meth nie brałem, ketony raz 2 lata temu (tzw kryształ) i wcześniej ponad 10 lat przerwy od stymulantów. Mnie dziwi krótkie działanie. To jakiś keton był? Parcie na dorzutki + delikatne pieczenie po sniffie.
z twojego opisu wynika, że raczej mogła być to kofeina ze śladową ilością amfy
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Wspólne szkolenie CBŚP i PSP – bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów narkotykowych
W Międzynarodowym Centrum Szkoleniowym do Zwalczania Nielegalnych Laboratoriów Narkotykowych (ITCCCL), działającym na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, odbyło się specjalistyczne szkolenie poświęcone bezpiecznej likwidacji miejsc nielegalnej produkcji narkotyków. W zajęciach uczestniczyli strażacy z województwa świętokrzyskiego oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji.
