4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 8031 • Strona 802 z 804
  • 5417 / 974 / 0
@Stteetart niekoniecznie od razu szpital, tym bardziej że mozna założyć że gość ma wysoką tolerke, mefedron tak mocno aż nie obciąża idzie to przetrwać na pewno jak ma się silny organizm. Sam przeżyłem 1g hexena więc myślę że wiem co mówię.
"Kiedyś... Wrócę do domu i opowiem to mamie, poczuje spokój jak po diazepamie, przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów to życie jest kruche więc się nie przywiązuj"
  • 1975 / 461 / 4
06 października 2026Amon19 pisze:
Siema warianty
Słuchajcie zarzuciłem dzisiaj bombkę z 2g jakoś, no i powiem wam że tak mocno mnie wykręciło że wyjebało mi psychozę i zacząłem wiedzieć zjawy/duchy/potwory, ten stan utrzymywał się około 2 - 2.5h.

I mam do was pytanie, podejrzewacie że mogłem przedawkować? Ewentualnie jak wy to rozumiecie
tak k***a ... przedawkowałeś... i zakładając, że to był mefedron... to się ciesz że to był mefedron a nie NEP/HEX czy A-PVP
mef ma to do siebie, że jest ( jakby to delikatnie ująć ) dośc delikatny dla ciśnienia i serducha... ale z ta delikatnością to wiadmo - wszystko zalezy od tego jak się wać pan prowadzisz

Jak ćwiczysz/wysypiasz się/dbasz o kondychę, prowadzisz zbilansowaną dietę ( ja pierdole i ja to pisze do ćpuna nie do kulturysty ) ... to mef będzie działał spoko ( jesli jesteś zdrowy i wczesniej nie uszkodziłes wątroby, nerek czy tam głowy różnymi innymi specyfikami )

2 gram... może nie jest to dawka śmiertelna, ale metabolity ( ich ilość ) to już inna kwestia i z pewnością dzadzą o sobie znać juz praktycznie do końca życia.
Chłopie, jak potrzebowałemś nie wiem energii większego speeda to się nie zamawia mefa tylko coś co ma potencjał dopaminowy/stymulacyjny - bo chyba o to Ci chodziło czy się mylę?
w ogóle nie czaję takich dawek... nawet dla mnie "konesera" mefedronów... dawka 500mg to grubo za dużo... 250... to dawka która robiła mnie zawsze dobrze bardzo rzadko ( praktycznie wcale ) wrzucałem 300... ale nawet w cugu uzależnienia parę lat temu, gdzie smyrałem temat dziennie nie przyszło mi do głowy aby załadować 2 gramy.

mimo wszystko życzę Ci obyś się ogarnął. pozdro.
DXM
  • 22 / 11 / 0
Około 2,5g mef mnie wykręciło tak że złamałem rękę bez upadku ... Po wódce kiedyś tylko mordę pokaleczyłem i żyło się dalej .

wymiana doświadczeń a nie pytani o pomoc, przeniesiono do odpowiedniego wątku - detronizator
  • 8 / 1 / 0
Czy mef leżąc w ciemnym i suchym miejscu traci po jakimś czasie swoje właściwości? Jeśli tak, to w jakim mniej więcej stopniu?
  • 1046 / 207 / 0
Nie powinien. Jak go zapakujesz odpowiednio izolując go od wilgoci, światła i najlepiej będziesz go przetrzymywać w lodówce to nic mu się nie powinno stać. Tylko dobre pudełko sobie musisz wybrać na niego, do tego polecam pochłaniacz wilgoci wrzucić - nawet taki z pudełka po butach. Możesz tego mefa zawinąć w folię, wrzucić do większego pudełka po jakichś suplach/większym kremie i dorzucić tam pochłaniacze wilgoci. Do tego jak go będziesz trzymać w lodówce to powinien na bardzo długo zachować swoje właściwości i być tak samo klepaty. Stymulanty łatwo wietrzeją i na tym głównie tracą moc. Dobrze zabezpieczone można przechowywać bardzo długo. Na studiach, co prawda nie mefedron, ale 10 czy 15 gramów amfetaminy miesiącami przechowywałam w lodówce i ani trochę nie traciła na mocy. A nawet nie była aż tak dobrze zabezpieczona jak Ci zaleciłam.
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 675 / 42 / 0
Yo. mam w sumie takie pytanie, jak takie psychostymulanty moga działać na osobe nie do konca moze"niedojrzałą emocjonalnie" ale pełnoletnia i ta osoba moze byc tzn WWO. wysoko wrażliwa, byla taka osoba u mnie, jadla psychostymulanty na potęge, mimo ze juz psychika odmawiala posluszenstwa w poczatkowych dniach, to jeszcze wiecej jeszcze wiecej, i mimo ze juz nie bierze, to nie ktore zachowania z nia zostały z tamtych faz, lub wgl pod innmi grp substancji sie odpalaja. Macie jakieś doświadczenia z takimi w waszym kręgu znajomych czy cos? Można pomóc komuś takiemu jeszcze?
  • 153 / 45 / 0
Co to znaczy że psychika odmawiała posłuszeństwa? Jakie zachowania zostały z tych faz? Niewiele wynika z twojego posta. Odpowiadając jednak ogólnikowo na to pytanie, można zryć sobie banie dragami i może być to odwracalne bądź nie, zależy od nasilenia, stażu ćpania i ilosci przerobionego towaru. Jeśli da sie to porycie odkręcić, to za pomocą terapii i odstawienia wszelkich dragów. Należy jednak wbić sobie w głowe, że nie pomożesz w zaden sposób osobie uzależnionej jeśli będzie nadal tkwić w mechanizmie iluzji-zaprzeczeń i sama nie bedzie chciala pomocy.
:nos: dzieki [h] za moje M <3 :nos:
  • 675 / 42 / 0
@draculaura
Dosyć bliski znajomy, od dziecka bym powiedzial, teraz wlasnie troche pokićkało mu sie w życiu czy w głowie. Tak z obserwacji to wydaje się chłop jakby widział życie przez palce, z części zdaje sobie sprawe, a z części jakby żył w swoim świecie. Ogólnie z dobrego domu, raczej do 18 tylko ziolko i alko pił palił i bylo z nim wszystko git, kiedyś dusza towarzystwa, dzis bez pracy, zabunkrowany w domu bo nie radzi sobie w społeczeństwie i sam ze soba jak widać, z jednego osiedla, dorastaliśmy, jakoś po 18nastce zaczał walić dopy, stimy itp które chyba najgorzej mu się odbiły na głowie. Tam w pierwszej robocie, poznał dziewczyne ktora mu sie spodobała, on już był w ciagu na stimach, i tam się zaczeły jego problemy jak widać, naobiecywała mu gruszek na wierzbie, chłop się zamknał w sobie totalnie, nic innego go nie interesowało jak ona i to co w głowie se upierdolił. 3lata siedzial w tej robocie, cały ten chaos się zamienił w mobbing, on miły, wrażliwy, nie chciał ani cisnać ich ani nic, wiem ze bardzo mu zależało na tym wszystkim, uwziela sie cala firma na niego, "srali mu na głowe" a on w to wierzyl jak w obrazek. o czym tez sie dowiedzialem jakis czas temu, bo nie potrafil o tym mowic i nawet najblizszym osoba nic nie powiedzial wtedy, a nikt za bardzo nie wiedzial co sie z nim dzieje, i co jest z nim nie tak. Po 3 latach był wrak człowieka z niego, chroniczny stres, niektore tematy ktore z boku sie z nim chcialo przegadac, to wypierdalalo chlopa z butow ze stresu ze go az paralizowalo. I do tej pory jest podobnie, a to juz 10lat minelo od jego 18nastki, z tego co mi wiadomo to chyba nawet roku przepracowanego nie ma do emerytury, wiec 10lat najlepszych poszlo w pizde. No tematu wpierdalal konkretnie, z mysla ze po nastepnej mu sie poprawi, a tu tylko gorzej bylo, wgl rzadnej przyjemnosci mu to nie dawalo, chyba nic procz walenia konia mu nie zostalo hahah, bo pozniej odcial sie od ludzi, i przez takie docinki, totalnie sie pogubil, jedynym zainteresowaniem juz dawno byly tylko pornole, i poczucie wstydu pozniej. Prawie kazda bombe tak konczyl jak jeszcze z nim siedzialo sie. W pewnym etapie jak jeszcze sie widzielismy czesciej, przychodzil na piwko wszystko sii, zajebal jedna dzidke, druga, trzecia, a czwarta już go psuła od wewnatrz, i znowu rozmyslanie nad tym mobbingiem, przezywanie tego, dzis wyglada jakby non stop przezywal to jakby to sie wszystko wczoraj wydarzylo. No nie wiem ile w tym prawdy jest jak tam w tej firmie bylo, no ale zniszczyli chlopa. Jak mi to powiedzial, ciezko bylo walczyc 1vs10 osob w firmie. Ale kto wie jak to bylo. Wiem ze najdrobniejsza krytyka strasznie na niego dziala, ale to tez jak jeszcze do skzoly chodzilismy tez patologia byla, gnebili ludzi, jak i jego takze od dziecka jakos tam byl mniej czy wiecej lubiany, a raczej byly wtedy grupy w szkolach. No nie wiem. Do psychiatry chodzil, a nawet do dwoch czy tam trzech, byl sporo na lekach, antydepach, wchodzil ponad 5x na antydepy, i rzeczywiscie raz przez dluzsza chwile bylo spoko z nim, ale oczywiscie najebal sie jak sie troche lepiej zrobilo i zniszczyl se ktores tam podejscie, chwalil sobie jakis czas temu benzo, i tak samo, no chlop jak nowy, ale mowi ze tylko awaryjnie bierze bo jeszcze tego by mu brakowalo. Kto wie, moze razem przerobilismy prawie pol kilo/ kilo stimów wszystkich. Na pewno dużo. Co zostalo z nim, no chodzi taki przygarbiony, jakby mial sie w poozycje embrjonalna zlozyc, rozemocjonowany, rozchwiany, szybko sie przestrasza, zaraz w panike wpada, nie potrafi sie uspokoic, no ciezko z nim.
  • 153 / 45 / 0
Przetyrany łeb i popalone styki od miksu duzej ilosci dragów i taniej dopaminy (pornole), następstwem tego są właśnie psychozy, paranoje, wyobcowanie, odklejenie. Ciężko stwierdzic czy u niego da sie to odkręcic, jeśli bedzie chcial sobie pomoc, pojdzie na TERAPIE (nie do psychiatry po kolejne prochy) to może... ale musi sam spojrzeć obiektywnie na siebie, całą sytuacje i dostrzec problem bo na siłę zadnego cpuna nie zmienisz.
:nos: dzieki [h] za moje M <3 :nos:
  • 726 / 182 / 0
No na zaleczanie sobie traumy to już gorszego materiału nie mógł chłop wybrać.
ODPOWIEDZ
Posty: 8031 • Strona 802 z 804
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym

Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet

Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.