06 października 2026Amon19 pisze: Siema warianty
Słuchajcie zarzuciłem dzisiaj bombkę z 2g jakoś, no i powiem wam że tak mocno mnie wykręciło że wyjebało mi psychozę i zacząłem wiedzieć zjawy/duchy/potwory, ten stan utrzymywał się około 2 - 2.5h.
I mam do was pytanie, podejrzewacie że mogłem przedawkować? Ewentualnie jak wy to rozumiecie
mef ma to do siebie, że jest ( jakby to delikatnie ująć ) dośc delikatny dla ciśnienia i serducha... ale z ta delikatnością to wiadmo - wszystko zalezy od tego jak się wać pan prowadzisz
Jak ćwiczysz/wysypiasz się/dbasz o kondychę, prowadzisz zbilansowaną dietę ( ja pierdole i ja to pisze do ćpuna nie do kulturysty ) ... to mef będzie działał spoko ( jesli jesteś zdrowy i wczesniej nie uszkodziłes wątroby, nerek czy tam głowy różnymi innymi specyfikami )
2 gram... może nie jest to dawka śmiertelna, ale metabolity ( ich ilość ) to już inna kwestia i z pewnością dzadzą o sobie znać juz praktycznie do końca życia.
Chłopie, jak potrzebowałemś nie wiem energii większego speeda to się nie zamawia mefa tylko coś co ma potencjał dopaminowy/stymulacyjny - bo chyba o to Ci chodziło czy się mylę?
w ogóle nie czaję takich dawek... nawet dla mnie "konesera" mefedronów... dawka 500mg to grubo za dużo... 250... to dawka która robiła mnie zawsze dobrze bardzo rzadko ( praktycznie wcale ) wrzucałem 300... ale nawet w cugu uzależnienia parę lat temu, gdzie smyrałem temat dziennie nie przyszło mi do głowy aby załadować 2 gramy.
mimo wszystko życzę Ci obyś się ogarnął. pozdro.
wymiana doświadczeń a nie pytani o pomoc, przeniesiono do odpowiedniego wątku - detronizator
Dosyć bliski znajomy, od dziecka bym powiedzial, teraz wlasnie troche pokićkało mu sie w życiu czy w głowie. Tak z obserwacji to wydaje się chłop jakby widział życie przez palce, z części zdaje sobie sprawe, a z części jakby żył w swoim świecie. Ogólnie z dobrego domu, raczej do 18 tylko ziolko i alko pił palił i bylo z nim wszystko git, kiedyś dusza towarzystwa, dzis bez pracy, zabunkrowany w domu bo nie radzi sobie w społeczeństwie i sam ze soba jak widać, z jednego osiedla, dorastaliśmy, jakoś po 18nastce zaczał walić dopy, stimy itp które chyba najgorzej mu się odbiły na głowie. Tam w pierwszej robocie, poznał dziewczyne ktora mu sie spodobała, on już był w ciagu na stimach, i tam się zaczeły jego problemy jak widać, naobiecywała mu gruszek na wierzbie, chłop się zamknał w sobie totalnie, nic innego go nie interesowało jak ona i to co w głowie se upierdolił. 3lata siedzial w tej robocie, cały ten chaos się zamienił w mobbing, on miły, wrażliwy, nie chciał ani cisnać ich ani nic, wiem ze bardzo mu zależało na tym wszystkim, uwziela sie cala firma na niego, "srali mu na głowe" a on w to wierzyl jak w obrazek. o czym tez sie dowiedzialem jakis czas temu, bo nie potrafil o tym mowic i nawet najblizszym osoba nic nie powiedzial wtedy, a nikt za bardzo nie wiedzial co sie z nim dzieje, i co jest z nim nie tak. Po 3 latach był wrak człowieka z niego, chroniczny stres, niektore tematy ktore z boku sie z nim chcialo przegadac, to wypierdalalo chlopa z butow ze stresu ze go az paralizowalo. I do tej pory jest podobnie, a to juz 10lat minelo od jego 18nastki, z tego co mi wiadomo to chyba nawet roku przepracowanego nie ma do emerytury, wiec 10lat najlepszych poszlo w pizde. No tematu wpierdalal konkretnie, z mysla ze po nastepnej mu sie poprawi, a tu tylko gorzej bylo, wgl rzadnej przyjemnosci mu to nie dawalo, chyba nic procz walenia konia mu nie zostalo hahah, bo pozniej odcial sie od ludzi, i przez takie docinki, totalnie sie pogubil, jedynym zainteresowaniem juz dawno byly tylko pornole, i poczucie wstydu pozniej. Prawie kazda bombe tak konczyl jak jeszcze z nim siedzialo sie. W pewnym etapie jak jeszcze sie widzielismy czesciej, przychodzil na piwko wszystko sii, zajebal jedna dzidke, druga, trzecia, a czwarta już go psuła od wewnatrz, i znowu rozmyslanie nad tym mobbingiem, przezywanie tego, dzis wyglada jakby non stop przezywal to jakby to sie wszystko wczoraj wydarzylo. No nie wiem ile w tym prawdy jest jak tam w tej firmie bylo, no ale zniszczyli chlopa. Jak mi to powiedzial, ciezko bylo walczyc 1vs10 osob w firmie. Ale kto wie jak to bylo. Wiem ze najdrobniejsza krytyka strasznie na niego dziala, ale to tez jak jeszcze do skzoly chodzilismy tez patologia byla, gnebili ludzi, jak i jego takze od dziecka jakos tam byl mniej czy wiecej lubiany, a raczej byly wtedy grupy w szkolach. No nie wiem. Do psychiatry chodzil, a nawet do dwoch czy tam trzech, byl sporo na lekach, antydepach, wchodzil ponad 5x na antydepy, i rzeczywiscie raz przez dluzsza chwile bylo spoko z nim, ale oczywiscie najebal sie jak sie troche lepiej zrobilo i zniszczyl se ktores tam podejscie, chwalil sobie jakis czas temu benzo, i tak samo, no chlop jak nowy, ale mowi ze tylko awaryjnie bierze bo jeszcze tego by mu brakowalo. Kto wie, moze razem przerobilismy prawie pol kilo/ kilo stimów wszystkich. Na pewno dużo. Co zostalo z nim, no chodzi taki przygarbiony, jakby mial sie w poozycje embrjonalna zlozyc, rozemocjonowany, rozchwiany, szybko sie przestrasza, zaraz w panike wpada, nie potrafi sie uspokoic, no ciezko z nim.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
