08 października 2026ktn pisze: @up Ja pracuję na kodzie tyle że nie fizycznie a klikając w komputer, zarzucam kodę w dawce 7-10 tabsów thio co by tylko skręta nie mieć a i też żeby mniej się wkurwiać. Jak przepchną te planowane zmiany to będę musiał wziąć urlop wiadomo w jakim celu
Pytanie bardziej jednak dotyczyło sytuacji gdzie albo leci wystarczajaca przeciwbólowo dawka kody, albo po robocie się nie wyprostujesz. A pracować trzeba, bo wbrew utartej opinii, nie każdemu spieszno pchać się po rentę, o dziwo. Z tego co widzę trochę takich ludzi jest.
Paradoks taki że kodeina jest relatywnie mało szkodliwa przy przewlekłym stosowaniu. Nie mówię o ciągłym zwiększaniu dawek do absurdalnych, byle coś chwilę pogrzalo. Porównaj taki wariant z żarciem przez powiedzmy pół roku paracetamolu/ibuprofenu/ketoprofenu... nawiasem mówiąc swego czasu ten ostatni tak mnie po ok 2 tyg załatwił że 3 dni tak,kurwa, zdychalem, że z pełnym przekonaniem twierdzę iż wolę skręty po majce. Te po kodzie to już w ogóle pikuś.
Pół żartem pół serio ciekawe ile przysłowiowych kasjerek z biedronki żre thio zeby wysiedzieć zmianę bez latania do kibla?
Ogólnie to też nie wiem czy nie "taki urok" kodeiny, że chce się po niej rzygać. Ja po żadnym opioidzie nawet legendarnej heroinie, że rzyga się zawsze po pierwszym strzale. To ja tego nie miałem. A jak tylko zapalę papierosa w środku fazy kodeinowej to po 3/4 już palę na siłę. Bo zwyczajnie nie mam ochoty i żołądek mam pod gardłem.
Pewnie też doszły u Ciebie ilości sulfogówna. Ale po kodzie jakoś chętnie do rzigonia jest i w ogóle
Bo wątpię, żebyś miał tak wspaniały organizm, by uniknąć zetknięcia się ze skutkami pakowania w siebie sulfogówna latami. Nie znam osoby która by w mniejszym lub większym stopniu, wcześniej czy później, nie zaczęła się męczyć od tej trucizny
Przeczytaj historię "Spowiadam się wam z kodeiny".
Sam sulfogwajakol to znacznie większe zagrożenie dla żołądka i jelit, oraz oskrzeli niż dla trzustki jako takiej. Natomiast sama powstająca morfina z uwagi na działanie na drogi żółciowe może zwiększać ryzyko. Tak samo odruch wymiotny wynika z działania morfiny, nasilenie i występowanie będzie zależeć od dawki, szybkości konwersji kodeiny i tolerancji. Opierając się na dowodach anegdotycznych, to zaraz będziemy błękit Paryża filtracja przez kromkę chleba "uzdatniać".
Ja po każdym narkotyku mam zmniejszoną chęć na palenie. Nieistotne czy jest to kodeina czy amfetamina. Palę raczej na początku i pod koniec fazy. Ale ja niewiele palę i raczej nawet na siłę nie zwiększę ilości. To jest moja stała palenia od wielu lat. Paczka czerwonych starcza mi na 2,5 dnia czasem 2 dni. 7-10 szlug dziennie jaram.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
