Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 588 • Strona 56 z 59
  • 727 / 183 / 0
08 października 2026ktn pisze:
@up Ja pracuję na kodzie tyle że nie fizycznie a klikając w komputer, zarzucam kodę w dawce 7-10 tabsów thio co by tylko skręta nie mieć a i też żeby mniej się wkurwiać. Jak przepchną te planowane zmiany to będę musiał wziąć urlop wiadomo w jakim celu
Dzięki za odpowiedź, jasne że mniej się człowiek wkurwia i niektórym łatwiej się skupić na wykonywanej, zwłaszcza monotonnej pracy.

Pytanie bardziej jednak dotyczyło sytuacji gdzie albo leci wystarczajaca przeciwbólowo dawka kody, albo po robocie się nie wyprostujesz. A pracować trzeba, bo wbrew utartej opinii, nie każdemu spieszno pchać się po rentę, o dziwo. Z tego co widzę trochę takich ludzi jest.

Paradoks taki że kodeina jest relatywnie mało szkodliwa przy przewlekłym stosowaniu. Nie mówię o ciągłym zwiększaniu dawek do absurdalnych, byle coś chwilę pogrzalo. Porównaj taki wariant z żarciem przez powiedzmy pół roku paracetamolu/ibuprofenu/ketoprofenu... nawiasem mówiąc swego czasu ten ostatni tak mnie po ok 2 tyg załatwił że 3 dni tak,kurwa, zdychalem, że z pełnym przekonaniem twierdzę iż wolę skręty po majce. Te po kodzie to już w ogóle pikuś.

Pół żartem pół serio ciekawe ile przysłowiowych kasjerek z biedronki żre thio zeby wysiedzieć zmianę bez latania do kibla?
  • 50 / 10 / 0
Kodki od lat paru nie ćpię, bo za dużo strat poniosłem przez jej zwodnicze działanie: finansowych (niespłacone pożyczki bankowe, zaciągnięte na nią), psychicznych (nerwowość, deprecha i inne) i fizycznych (totalne osłabienie, torbiele na płucach - tak, tak - thiocodin rozpierdziela płuca) i ... duchowych (zaprzestanie medytacji buddyjskiej). UJ Z NIĄ.
  • 1048 / 208 / 0
Nie zapomnij o jelitach! Jak brałeś thioco to zapewne doświadczyłeś męczarni które funduje sulfogwajakol. Ja na przykład po dużych dawkach potrafiłam wymiotować bardzo podczas fazy, bo tak mi podrażniało żołądek, oczywiście o wysikaniu się mogłam pomarzyć. Ale za to na drugi dzień rewolucja żołądkowa gorsza niż po tanim kebabie z dworca.
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 1100 / 256 / 0
@mmigotka

Ogólnie to też nie wiem czy nie "taki urok" kodeiny, że chce się po niej rzygać. Ja po żadnym opioidzie nawet legendarnej heroinie, że rzyga się zawsze po pierwszym strzale. To ja tego nie miałem. A jak tylko zapalę papierosa w środku fazy kodeinowej to po 3/4 już palę na siłę. Bo zwyczajnie nie mam ochoty i żołądek mam pod gardłem.
Pewnie też doszły u Ciebie ilości sulfogówna. Ale po kodzie jakoś chętnie do rzigonia jest i w ogóle
  • 1048 / 208 / 0
No ja właśnie głównie przez sulfa rzygałam @DobryWujas, nawet jak brałam parę razy oksykodon(w różnych dawkach, ale nawet jak wzięłam go naprawdę sporo) to ani razu nie rzygałam, w sumie to z tego co pamiętam nawet nie było tak, żeby mi było niedobrze czy coś. Przy buprze to samo - nawet delikatnych nudności nie mam. Jedynie w 2019 jak leżałam w szpitalu po wypadku samochodowym i podawali mi morfinę podskórnie w ramię, to pamiętam, że rzygałam, a miałam połamane żebra i złamany mostek na pół więc musieli mi ją przestać podawać. Także o moje rzygańsko na kodzie ja obwiniam podrażnienie żołądka przez sulfogówno. A jeśli chodzi o fajki to ja akurat po opio kopcę jak lokomotywa, bo mi wtedy fajki wchodzą jak złoto i palę jak wściekła. Na oksykodonie nawet jak noddowałam to paliłam, i prawie zasnęłam z odpalonym szlugiem w ręce %-D
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 16 / 3 / 0
Ciekawe bo ja jeszcze żadnych uboków po suflo nie miałem a żrę kodę codziennie przez 4 lata ale znając życie wyjdzie na starość...
  • 1048 / 208 / 0
@ktn każdy organizm jest inny. Właściwie, to trochę współczuję, że nie odczuwasz efektów ubocznych sulfo, bo nie zdajesz sobie sprawy jakie są przejebane. Jak Cię kiedyś dojadą znienacka to już Ci współczuję. Albo, tak jak mówisz - na starość Cię dojedzie.
Bo wątpię, żebyś miał tak wspaniały organizm, by uniknąć zetknięcia się ze skutkami pakowania w siebie sulfogówna latami. Nie znam osoby która by w mniejszym lub większym stopniu, wcześniej czy później, nie zaczęła się męczyć od tej trucizny :trucizna:
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 97 / 17 / 0
Bardzo z tym sulfosyfem ostrożnie, jak znienacka dopadnie trzustkę, to będzie u ciebie ciężko...
Przeczytaj historię "Spowiadam się wam z kodeiny".
  • 727 / 183 / 0
alkohol i kamica żółciowa to główne przyczyny OZT.
Sam sulfogwajakol to znacznie większe zagrożenie dla żołądka i jelit, oraz oskrzeli niż dla trzustki jako takiej. Natomiast sama powstająca morfina z uwagi na działanie na drogi żółciowe może zwiększać ryzyko. Tak samo odruch wymiotny wynika z działania morfiny, nasilenie i występowanie będzie zależeć od dawki, szybkości konwersji kodeiny i tolerancji. Opierając się na dowodach anegdotycznych, to zaraz będziemy błękit Paryża filtracja przez kromkę chleba "uzdatniać".
  • 1100 / 256 / 0
W sumie o tym nie pomyślałem, że te powstające niewielkie ilości morfiny mogą odpowiadać za chęci bełta. A majka no ma efekty uboczne.
Ja po każdym narkotyku mam zmniejszoną chęć na palenie. Nieistotne czy jest to kodeina czy amfetamina. Palę raczej na początku i pod koniec fazy. Ale ja niewiele palę i raczej nawet na siłę nie zwiększę ilości. To jest moja stała palenia od wielu lat. Paczka czerwonych starcza mi na 2,5 dnia czasem 2 dni. 7-10 szlug dziennie jaram.
ODPOWIEDZ
Posty: 588 • Strona 56 z 59
Artykuły
Newsy
[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym

Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.