W ogóle temat opiatów (zwłaszcza "słabych" i stosowanych w małych dawkach) jako skutecznego środka w (samo)leczeniu depresji to ciekawy temat, choć mocno kontrowersyjny.
Staram się znaleźć coś bardziej obiektywnego niż własne obserwacje i nawet coś jest tylko sci-hub nie za bardzo chce wypluć pełny artykuł.
Jeszcze raz podkreślam - chodzi o stosowanie na tyle niskich dawek, żeby nie wyłączały praktycznie zastępując endogennego układu opioidowego, a tylko nieco wspomagały.
Ewentualnych krytyków tych dywagacji proszę o chwilę zastanowienia, oczywiste jest że wszystko niesie ze sobą ryzyko i efekty uboczne, jednak kalkulacja tychże w stosunku do pozytywów jest zawsze indywidualna.
Oczywiście, że miałem. Miałem je już dawno. Ja nie wiem czy tak jest. Ja jestem na 100% przekonany, że tak jest. Ogólnie opioidy są świetnymi antydepresantami. Działają natychmiast. Dlatego jest to tak wielką pułapką.
Opioidy są jedną wielką pułapką.
Myślę jednak, że działa to u mnie coś w stylu amfetaminy na ADHD że względu na ADD prawdopodobne u mnie. Nie mam jeszcze ani sił ani kasy żeby się zbadać. kodeina potrafi podnieść dopaminę o 400% co jest wynikiem podobnym do kokainy, jej nienachalne działanie możliwe że po prostu mnie resetuje do ustawień fabrycznych. Bo ja po niej wszystko normalnie zrobię z każdym z uśmiechem się dogadam. Nie jestem ani spowolniony, ani przyśpieszony. Taki w sam raz.
Jednak nieznośny potencjał uzelażniejący sprawia, że jak biorę to codziennie. 240mg, ale codziennie.
Z artykułu niewiele zrozumiałem, ale zrozumiałem, że jest wyczerpujący skoro porusza tematy takie jak BDNF. Zbyt wysoka angielszczyzna jak dla mnie.
Ok, ale wydaje mi się @freezin9moon, że offtopujemy. Na pewno jest gdzieś temat o wpływie kodeiny na depresję. Tam może kontynuujemy dyskusję.
Jedynym celem, dla którego zażywam to ten zalew dopaminy i poczucie jaki to ja sprytny nie jestem, i że wszystko się ułoży, że na luzie będę miał siłę iść do drugiej roboty i uzbierać na wolność finansową od największego piekła jakim jest polski rynek pracy, który wygląda jak powrót do szkoły podstawowej, czyli do piekła, gdzie system Pruski, hierarchia itd.
Po kodzie pojawia się stan w mózgu, że przecież to jest banalnie proste, że wystarczy, że pójdę, zapiszę się do tego Glovo i zyskam te dodatkowe 2-3 k miesięcznie, które by mi doopę uratowały. Problem w tym, że jak koda przestaje działać to mózg natychmiast znajduje tysiące problemów, przeszkód i powodów, żeby tam nie isć.
Natomiast jak dla mnie pregaba 300 mg bije na łeb kodę w analogicznej dawce. Pewność, że zadziała i prawie zawsze tak samo. Likwidacja przeintelektualizowania i przede wszystkim koorewsko długie działanie. koda to loteria, nawet przy okazyjnym użyciu.
Natomiast wejście kody...ło panie, to jest złoto. Te pierwsze 20-40 minut jak zaczyna smyrać i zalewać mój nienajbystrzejszy na świecie mózg.
Trochę podobne uczucie, ale dosłownie przez chwilę mam po saszetkach nikotynowych, które aplikuję sobie czasami w trakcie nudnej roboty umysłowej i ślęczenia przy kompie. Tylko krócej i po saszetce przeradza się po chwili w takie już nieprzyjemne pobudzenie i strucie. No, ale też jest przez moment to piękne uczucie co przy wejściu kody, że co to ja nie zrobię i jak sprytnie nie ogram tego systemu.
Niestety ze wszystkich substancji jakie w ogóle istnieją na świecie to moim zdaniem pregaba ma najlepsze ratio korzyści do uboków i nic z tym nie wygrywa. Oczywiście wiadomo, że dla jakichś ćpaków mocniejszego kalibru to jest gówno, ale ten ich kaliber ma swoją cenę.
Kurwa, tą swoją wylewnością zrobiłeś mi dzień xD.
Mówisz o braniu codziennie 300mg pregaby i, że odczuwasz działanie? Czy, że chociaż dzień przerwy? Bo ja na prawdę tego za chuja nie czuje.
No, ale jesli mi sie to nie nalezy to juz nie wiem komu...
Ja przeżyłem polski rynek pracy. Rozumiecie to?
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
