Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 3790 • Strona 379 z 379
  • 1573 / 415 / 13
09 października 2026yikokode pisze:
Co ciekawe feta uliczna praktycznie zawsze jebie, więc się zastanawiam czy nikt tego nie płucze specjalnie, byle jebało?
tak to z serami (tymi oryginalnymi jaki i imitacjami fety) bywa - te cuchnące wśród wyjadaczy uchodzą za najbardziej znakomite %-D
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 173 / 32 / 0
Coś w tym jest co mówicie. To prawda, że doczyszczona feta jest dosyć neutralna organoleptycznie w porównaniu do ulicznej. Całkowicie biała, bez zapachu i nie piecze przy wciąganiu. Teorię mam podobną jak Czoug, bo jednak w tym całym smrodzie i pieczeniu przy wciąganiu coś jest. Jakby to była po prostu część rytuału. Niby to jest smród, ale taki że włosy dęba stają. Niby piecze przy wciąganiu, ale to także sprawia, że mózg wie co się zaraz będzie działo. Przy czystej tego nie ma. Gdy pierwszy raz taką próbowałem to miałem wrażenie, że wciągnąłem jakąś mąkę i to nawet nie ma prawa klepnąć. Na logikę wiedziałem, że klepnie, i to nawet mocniej, ale to trochę dysonans jak zaczyna ci wjeżdżać feta bez wcześniejszego doświadczenia zapachu szczynów i przeżarcia nosa.
  • 37 / 5 / 0
Podpisuję się obiema rękoma pod tym.
Ten zapach i ta niezbyt mocna gorycz robią ogromną robotę. Temat czysty bez zapachu i goryczy nie daje takiej satysfakcji. Z kolei większość krążących mixow, jebiacych rozpuchami, to też nie jest to i raczej bierze obrzydzenie na myśl o nich. A taki naturalny smierdziel, po samym otwarciu samary powoduje, że muszę usiąść na kibel.
Jakby to glupio nie brzmiało, to rzeczywiście u mnie to jest przeżywane jak jakaś ceremonia - najpierw ten zapach, robienie kreski kilkoma prostymi ruchami, sniff, a potem to delikatne pieczenie w nosie, i gorzki smak zalewający gardło. Zadnego wysmarkawinia białych glutow, satysfakcja bo wiem, że ten smak i delikatne szczypanie gwarantuje mi pełne przyswojenie tego co poszło w nos. Dodatkowo jak tylko poczuje zapach to od razu mam dreszcze na gardle.
Kiedyś czytałem w izolacji książkę, w której był opisany pierwszy raz typa z fetą, od zapachu jaki poczuł, przez wciągnięcie i spływ - dosłownie czytałem to i miałem dreszcze, a końcowo to musiałem się złamać.
Zdarza mi się mijać jedna stocznie, wokół której unosi się zapach przypominający taką brudną amfetaminę i przechodząc obok też pojawiały się dreszcze i w głowie nostalgonki.
Jednak to tylko jakieś takie cpunskie wykolejenie(przynajmniej jeżeli większe emocje wywołuje bardziej zanieczyszony temat od rzeczywiście czysciutkiego). Podobnie mam z karaniem zioła - znajdę się w towarzystwie, gdzie latają w obiegu bongosy, co chwilę wiaadro ktoś nabija, jakie wapki, a ja kurwa będę czuł się niedopalony dopóki nie zajaram jointa. Z brownem mam podobnie, że jak szybko się ukurwie, nie zdążąc rundy po lotnisku zrobić, to czuje się nieusatysfakcjonowany. A jak osmole całą blachę, posiedzę trochę nad nią, z każdym ruchem pozwalając się powoli rozkręcać, to czuje się lepiej, pełna satysfakcja.
  • 1061 / 154 / 0
Znajomy miał od początku do połowy lat 90. dostęp do „amfetaminy” o żółtym zabarwieniu. Była ona wtedy sprzedawana w porcjach 0,05 lub 0,1 g (w cenie 5 lub 10 złotych) i nabywał ją w Czechach. Okazała się znacznie mocniejsza, silnie szczypiąca przy wciąganiu (o ‚lekkim’ zapachu zgniłych jaj), a także wyraźnie bardziej euforyczna i długotrwała w działaniu niż krajowa amfetamina (nawet ta bardzo czysta, w której klasyczne 0,05 do 0,1 grama potrafiło dać 8-godzinną euforię i kolejne 12 godzin pobudzenia). Uważam, że to była niedoczyszczona metamfetamina / pervitin; czy się mylę?
  • 1038 / 246 / 0
@Metropolis

Myślę, że raczej nie. To raczej trochę naciągnięte historie o tym jak dobrze kiedyś było. Produkcja metamfetaminy a amfetaminy jednak sporo się różni i nikt raczej nie miał w celu sprzedawać droższej substancji jako tańszej. Teoretycznie półtrwanie amfetaminy to jakieś 2-3h, ale wzięcie tak mocnego środka jakim jest amfetamina w dobrej czystości może dawać efekty nawet jak już samej nie ma jej na tyle by działała. Zwłaszcza, że nie powoduje ona tylko inhibicji jak ketony, ona działa przede wszystkim jako NDRA czyli wyrzuca neuroprzekaźniki, działa też na receptor TAAR1. On dodatkowo pośredniczy w regulacji neuroprzekaźników. Przez co wydaje mi się że może ona działać dłużej. Chociaż wpływ amfetaminy na TAAR1 jest istotny właśnie głównie przy dużych dawkach.
  • 1110 / 326 / 5
@DobryWujas
Teoretycznie półtrwanie amfetaminy to jakieś 2-3h
Okres półtrwania amfetaminy to 9-14 godzin.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 704 / 173 / 0
I zależy od pH moczu. 4-8 do 8-12 przy zasadowym.
Źródło: Toksykologiczne i społeczne aspekty działania amfetaminy i jej analogów - Katarzyna Nasiadka. Jest to w pdf gdzieś na forum zresztą.
  • 1110 / 326 / 5
Znalazłem fragment na który się powołujesz.
Okres biologicznego półtrwania racematu amfetaminy u człowieka wynosi średnio 8-12 h [65], ale w zależności od pH moczu wartości te mogą ulegać zmianom. W przypadku kwaśnego pH waha się w przedziałach 4-8 h, a alkalizacja wydłuża okres półtrwania: dla D-amfetaminy wynosi około 16 h, a dla L-amfetaminy nawet 25 h [51].
Strona 23.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 704 / 173 / 0
Dzięki, pisałem z pamięci stąd ta niedokładność.
  • 1038 / 246 / 0
Dzięki za poprawkę. Nie wiem skąd moje przeświadczenie o tak krótkim działaniu krajówki.

@Detronizator2
ODPOWIEDZ
Posty: 3790 • Strona 379 z 379
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie

Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.

[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.

[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.