Koleś, sam zacząłeś tą interakcję bez prowokacji z mojej strony i nie potrafisz jej zakończyć bez grania niewinnej ofiary, sypiącej emotikonami by pokazać jak bardzo Ci "nie zależy". A jednak, musisz mieć ostanie słowo w internetowej interakcji, bo inaczej Twoje ego cierpi. To samo mówi za siebie i definiuje Twój poziom. Koniec.
Teraz co do spraw knajpowych. Dałem się namówić na spróbunek dawek pregabaliny (jednorazowo) 750 mg plus podkład osłonowo-wzmacnianący pod postacią 8 mg klonazepamu. Rzeczywiście, te połączenie działa jak dobry speed, minusem jest okazjonalne, chodzenie jak po paru mocnych piwach. Pełna kontrola jednak zachowana i samopoczucie świetne. I nie, nie jest to pierwszy raz jak tak robię i na drugi dzień nic złego się nie dzieje. Nie polecam jedynie walenia takich dawek pregabaliny bez jakiejkolwiek substancji przeciwpadaczkowej - na wszelki wypadek. Oczywiście, jeżeli doszliście to takich dawek stopniowo, to nie ma problemu, oprócz jednego - schodzenie z takich dawek może boleć, zależy od organizmu.
W każdym razie jest przyjemnie, ale nie polecam ludziom z predyspozycją do eskalacji dawek.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.