granie w kilka gier naraz, albo maratony z padem po ktorych byly odciski to na szczescie juz teraz tylko mgliste wspomnienie ktore wspominam z lezka w oku :')
06 września 2026slodkapszczolka pisze: @yoshi420
U mnie zielsko kompletnie nie sprawdza się do grania w gierki. O ile multiplayerowe z kumplami to jeszcze jako tako, tak w singlówkach po jaraniu zawsze zapominałem co i po co mam robić, oraz jaki jest fabularny sens tego wszystkiegoKończyło się tak, że wyłączałem grę i odpalałem jutuba żeby oglądać jakieś pierdoły.
one by one we will take you
Niedawno po latach wróciłem do WoWa Classic (oraz czekam na "Forever"). Jakby ktoś chciał pograć razem, szczególnie w Hardcore, to zapraszam na DM. Strasznie wkręciłem się w ten tryb. Uniwersum i gry Warcrafta towarzyszą mi praktycznie od dzieciaka, dlatego łapie bardzo głęboką wczutę biegając ujarany po Azeroth. :)
Ponad 20k h nastukane.
Czuję się kozakiem 20 lat expa.
Kek
"Rutyna to rzecz zgubna "
Teraz zaczynam od nowa, na szczęście już nie powinienem mieć takich problemów...
Taz dingo!
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
