Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Dobra już przeczytałem cały wątek, zwracam honor.
Bez względu na powyższe, temat ten wprowadza nieco powiewu świeżości, wśród innych tu oklepanych i powtarzalnych - terapeuta uzależniony od benzo, wyszedł z uzależnienia od benzo i jest terapeutą uzależnień (zakładam, że rownież od benzo). Bo w terapii generalnie uzależnień się nie różnicuje. Nie liczy się czym dokładnie rozjebujesz sobie życie, finanse, zdrowie, relacje itd. Liczy się sam fakt rozjebywania, nie wzór chemiczny substancji czy rodzaj destrukcyjnych zachowań.
Zatem z ciekawości mam kilka pytań:
1. Ile szło tego klona i jak długo trwały ciągi (chyba że był jeden i bite 10 lat cugu od dechy do dechy)
2. Jakie inne benzo i w jakich dawkach stosowałeś w trakcie aktywnego uzależnienia
3. Co musiało się odjebać, że powiedziałeś sobie dość
4. Jak wyglądała odstawka (czas, stosowana farmakoyerapiia itd.)
5. Czy byłeś na terapii ambulatoryjnej/stacjonarnej (jeżeli tak to gdzie i jak długo)
6. Czy, jakie i jak długo stosowałeś leki w okresie nastepującym zaraz po całkowitym wyzerowaniu się z benzo
7. Czy jako terapeuta zdałeś egzamin państwowy i do dziś jesteś w superwizji
8. Czym zastąpiłeś czynniki, które w stronę benzo/klona Cię popchnęły
9. Ile masz lat?
10. Czy, ile i jakie leki aktualnie przyjmujesz?
Będę wdzięczny za odpowiedzi.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę
Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.