Dział poświęcony licznej grupie pochodnych katynonu, oraz jemu samemu. Podstawą ich budowy jest 2-amino-1-arylopropan-1-on.
Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 40 • Strona 4 z 4
  • 970 / 524 / 0
Dobre 4mmc, apvp, czy nawet hexen robiły mnie o wiele mocniej, niż meth. Może też zdefiniujmy co dla mnie znaczy mocniej. A mianowicie w sposób jaki jest dla mnie zadowalający, odpowiadający moim oczekiwaniom od substancji itp.

Byłem w trzyletnim ciągu(przerobiłem jakieś półtora kilo ketonow), od roku jestem trzeźwy. I wiesz co, mam się dobrze. Prosperuje na wysokim poziomie, jestem aktywnym człowiekiem, mam kobietę, wykształcenie i dobrze zarabiam prowadząc swoją działalność. Też znam lotników co nakurwiaja. Zakładanie masek, a także gra pozorów u takich osób jest na wysokim poziomie. Sam tak kurwa robiłem, wszyscy wokol myśleli ze jest zajebiecie ze mną, a ja bylem w ruinie psychicznej. Jednak wystrzelony potrafiłem sie zmusić i kłamać na swój temat tak jak kurwa wiekszosc narkomanów, których znam. Nigdy nie wiesz co tak naprawdę siedzi w takim człowieku. W ośrodku odwykowym w którym się leczyłem ludzie wjebali w meth i AMP po długoletnich ciągach byli wrakami samych siebie, jeszcze w gorszym stanie, niż my mefedroniarze. Oczywiście nie ma wyjątków i każdego trzeba traktować indywidualnie. Ale wkurwia mnie jakieś kategoryzowanie używek. To i to jest kurwa jebanym gownem.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 17 / 2 / 0
Czytałem posty "tosieniedzieje" na pierwszych stronach tego tematu. Jestem na tym samym etapie co autor tych postów. Beta ketony to podstępna dziwka. Trzymajcie sie od tego z daleka!
  • 377 / 113 / 0
Zależy, co znaczy, mieć normalne życie , bo u części przynajmniej ludzi da się utrzymać pracę , waląc sobie popołudniu/wieczorem, ale czy dany człowiek jest w tej grupie nie wie tak naprawdę, do póki tego nie próbuje ( nie zachęcam oczywiście). Jak ktoś umie albo zasnąć po bk , albo se wypije (alko lub weźmie coś co działa podobnie) i przez większość dnia do końca pracy nie bierze to z doświadczenia wiem , że przynajmniej jakiś czas da się tak żyć (ale podejrzewam, że na dłuższą metę problemy będą ) część z nich można rozwiązać choćby conajmniej tymczasową abstynęcją , regularnym snem (zmuś się conajmniej te 5-6h) , ashwaganda na lęki pomaga. Generalnie raczej zdrowej rodziny tak nie założysz , ale jak chcesz żyć sam nie uważam że to nie możliwe , żeby, żyć w miarę normalnie ( o ile co jakiś czas robi się przerwy na parę miesięcy, a to nie koniecznie jest tak łatwe)
"Life pain always sexy"
  • 9727 / 1924 / 2
W krótkiej perspektywie da się. W dłuższej nie. Pomijając już rozregulowanie organizmu pod względem chemicznym dochodzi kwestia czysto kasy, przypalu z towarem itd. stety, niestety im dłużej cośmy tym bardziej padamy pod kątem hormonów i neuroprzekaźników co z wiekiem będzie coraz bardziej doskowerac.
A nawet zaryzykuję, że ćpanie raz w miesiącu i tak się odbije - mało to ludzi co płaczą, że oni to w sumie ćpali maks 2-3 gramy / miesiąc a dziś magii mefedronu już nie mają.
Warto też nadmienić, że z czasem zachodzą zmiany w sercu. Kilka lat temu jak rzucałem dragi byłem u kardiolog która od razu powiedziała, że na EKG widać, że lubiłem używki, bo wykres jest zupełnie inny w kilku miejscach jak i ludzi którzy nie ćpali.
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 27 / 1 / 0
Zgadzam się, nawet małe dawki podawane w ciągach są szkodliwe dla organizmu, np. cierpi układ nerwowy, krwionośny bo serce dostaje po dupie, często pojawiają się zmiany skórne. Da się z nich mądrze korzystać ale na pewno nie długo i nie w ciągach
Uwaga! Użytkownik VandalBunny jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1053 / 150 / 0
26 października 2023tosieniedzieje pisze:
Dobre 4mmc, apvp, czy nawet hexen robiły mnie o wiele mocniej, niż meth. Może też zdefiniujmy co dla mnie znaczy mocniej. A mianowicie w sposób jaki jest dla mnie zadowalający, odpowiadający moim oczekiwaniom od substancji itp.
meth na oczy nie widziałeś po prostu:)
  • 5 / 3 / 0
24 października 2023tosieniedzieje pisze:
23 sierpnia 2023Ld93 pisze:
A moim zdaniem trochę przesadzacie jednak, a porównywanie chęci dorzucenia ketonów do skrętu po herze to już w ogóle jakiś odlot na inną galaktykę autora.
Czy lepiej nie brać? No jasne, że lepiej - tak samo lepiej nie pić, nie palić, nie brać żadnych używek w ogóle, chodzić 3x w tygodniu na siłownię, medytować i ograniczyć tłuszcze trans. Ale z jakiegoś powodu jednak siedzimy na hypku.

Ja jestem ketoniarzem z 11 letnim stażem. Zacząłem walić mając 19 lat, dzisiaj mam 30. W międzyczasie pokończyłem szkoły, studia, kursy, znalazłem dobrą pracę za ponadprzeciętny hajs, mam fajną dziewczynę, jeżdżę fajna furą i mieszkam w fajnych warunkach (od rodziców dostałem raz 10k na start studiów, resztę ogarnąłem sam) a kumple z którymi zaczynałem walić nadal są moimi kumplami i nadal razem walimy i nikt nikogo nie pooszukiwał na hajs czy temat, pomimo że moi przedmówcy twierdzą że dzieje się tak niby w każdym przypadku.

Czy w takim razie ketony to same plusy? No oczywiście, że kurwa nie. Część ekipy miała przypał z prawem, mi się udało go uniknąć tylko fartem porównywalnym z wygraną na loterii. Ja straciłem przez ćpanie poprzednią dziewczynę, która niby na początku to akceptowała ale po 5 latach w końcu zobaczyła mnie w konkretnym, kilkudniowym ciągu i się przestraszyła. Przez 3 lata pracowałem w pracy dużo poniżej swoich kwalifikacji i ogólnych możliwości umysłowych, bo nie miałem żadnych ambicji i ważne było, że nikt się nie czepia jak na zwale przyjdziesz.

Z trzeciej strony o podobnych przypałach a nawet gorszych mogą mówić moi inni kumple, którzy nigdy nie wyszli poza alkohol a nawet ci którzy nie piją a tylko jarają jointy, które niby są takie nieszkodliwe. Także ja bym nie demonizował ketonów i na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że da się je walić dekadami bez stoczenia się w rynsztok. Kluczem jest tutaj ogólne patusiarwtwo danej osoby. Jak będziesz szedł w kilkumiesięczne ciągi i przedkładał ćpanie nad życie rodzinne czy zawodowe to będzie chujnia niezależnie co tam walisz. Okazjonalnie - będzie git. I tak, da się walić ketony okazjonalnie. Grunt to nie mieć torby na chacie, bo wtedy to faktycznie ciężko się powstrzymać.
Też miałem prace, skończyłem magistra i zajebiscie zarabiałem. Waliłem okazjonalnie i zgrywałem takiego hop do przodu jak Ty. To, ze osiągnąłeś te rzeczy całkowicie nic nie znaczy. Nie wierze, ze przez tyle lat 'okazjonalnego' brania cokolwiek to znaczy potrafisz odczuwać świat w całej jego perspektywie tak jak osoba, która nie grzeje. Nigdy kolego nie wiesz, czy sam nie wpierdolisz się w taki sam ciąg i nie skończysz jak osoby, które nazywasz 'patusiarzami'. Życie jest nieprzewidywalne. Nie uczono cię starego powiedzenia? Nigdy nie mów nigdy. Generalnie bawi mnie z jakim stwierdzeniem i stanowczością wypowiadasz te swoje racje. Ewidentnie musisz się dowartościować ,obrazić innych i powiedzieć jaki jestem zajebisty, bo potrafię to kontrolować. Typowe spierdolone i zawyżone ego przez bieda ketony. Widzisz, już masz jeden efekt uboczny, a pewnie jest ich w chuj więcej.

Kłóciłbym sie tez z tobą w tej wypowiedzi o herze. heroina to przereklamowany produkt subkultury i wyniesiony przez nią na piedestał narkotyk. W skrócie heroina jest przereklamowana. Byłem na skręcie i przy jebanej agoni, depresji i ogólnym rozpierdolu spowodowanym przez ketony jest to zaledwie drzazga dla ciała. Ale no skręca, boli to wiadomo. Cierpienie psychiczne jest znacznie bardziej bolesne od fizycznego.
Po 3 latach przyznaje Ci rację, po kilkunastu latach wpierdoliłem się w konkretny ciąg, straciłem dziewczynę, pracę i wpadłem w długi, Masz nosa kolego :D
Od 9 miesięcy czysty i mam nadzieję, że już tak zostanie.
Ostatnio zmieniony 12 września 2026 przez Ld93, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 970 / 524 / 0
Ajć, chciałbym nie mieć racji w tym przypadku.
9 miesięcy to świetny wynik, szczególnie po katynonach.
Receptory w układzie nagrody już odzyskują powoli dawną wrażliwość. Za rok będziesz się czuł jakbyś nigdy nie brał tego ścierwa. Pozdro
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 970 / 524 / 0
07 lutego 2026Kochanek Heleny pisze:
26 października 2023tosieniedzieje pisze:
Dobre 4mmc, apvp, czy nawet hexen robiły mnie o wiele mocniej, niż meth. Może też zdefiniujmy co dla mnie znaczy mocniej. A mianowicie w sposób jaki jest dla mnie zadowalający, odpowiadający moim oczekiwaniom od substancji itp.
meth na oczy nie widziałeś po prostu:)
Tak, ty jesteś najmądrzejszy, najlepszy i najpiękniejszy. Widziałeś wszystko, wszędzie byłeś. Jesteś tak niesamowity że masz wiedzę co ja robiłem z kim, gdzie i jak. Gratulacje.
Cpałeś wszystko prima sort, najlepsze. A ja taki biedak same wyjeby, wstyd mi az za siebie. Przepraszam!!!
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 970 / 524 / 0
ACHA ZAPOMNIALEM@Kochanek heleny przecież metaamfetamina to jest elitarny drag dla wyższych sfer, a nie dla plebsu z każdego zagłębia, czy Parysa że Zgorzelca. Niesamowite, że doświadczyłeś tak niedostępnej dla reszty forum rzeczy jak to gówno robione w co drugiej stodole z pseudoefedryny. Powiedz mi, jak dokonałeś tak niesamowitej rzeczy????
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
ODPOWIEDZ
Posty: 40 • Strona 4 z 4
Newsy
[img]
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii

Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.

[img]
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar

Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów

[img]
Oświęcim. Zasnął na ławce miał przy sobie torbę narkotyków

Policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego oświęcimskiej komendy Policji podczas patrolu zatrzymali 18-letniego obywatela Ukrainy. Nastolatek posiadał przy sobie torbę z kilkoma rodzajami narkotyków. Jest podejrzewany o posiadanie znacznych ilości środków odurzających.