4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7991 • Strona 799 z 800
  • 669 / 40 / 0
@up
Jestem w stanie uwierzyc w te psychodeliki, glownie o LSD mi chodzi pomijajac jakies MDMA, pixy ale nie calkowicie przekreślajac , ale wlasnie trzeba pamietać ze krzywde też moga ogromna zrobić, ziomek raz pare grzybow wzial pierwszy raz w wieku 30lat i go nie zle pokręciło na poczatku roku, mimo ze jakias tam teorie mial na ich temat, do tej pory zmaga sie z psychiatrami i tamta lotką, teraz nie nawidzi takich rzeczy, kete mielismy probowac, to po pierwszej powiedzial ze moze co najwyzej w kibel sposcic bo mu sie kojarzylo z tamtym, no i co dalej jest na lekach, pare miesiecy kontaktu z nim nie bylo, mimo ze do alko, mefy, amf to nie zly zawodnik jest. Ja tez wspominam bardzo dobrze, LSD nawet jest jedna z najlepszych substancji dla mnie, ja lubie sam brac, i nie raz przykrzywiło dekiel na nastepny dzien, ale wiekszosc wspominam znakomicie :"D
  • 381 / 38 / 0
@Swiezzy
A jaką dawkę tych grzybów przyjął.
  • 669 / 40 / 0
@CloneserSztuki
Wiesz co teraz nie pamiętam. Nie chcę też tak pytać. Ale z tego co wiem nie jakoś nie wiadomo ile. Kurde nie pamiętam. Z kolegą to brał co się tym zajmuje, i na pewno by go na muke nie wpierdolil. Ja też nie wiem ile tego na początek się bierze. Ale ogólnie nie przesadzali na pewno. A lotkę miał potężnie ciężka.

Btw ile się bierze na pierwszy raz?
  • 381 / 38 / 0
@Swiezzy
Zależy czy mówimy o truflach czy o kapelusznikach
  • 669 / 40 / 0
@CloneserSztuki Wiesz co, jezeli mnie pamiec nie myli, to dluższe cienkie kapelusze niebieskawe. Samemu hodowane wiec "nauczyciel" mial jakas wiedze itp. Po prostu mu sie wpierdalalo coś do głowy i myślenie o sobie w jakiś dramatyczny sposób. Coś w tym kierunku. Tak mi je jakoś opisywał. Jak one sie btw nazywaja bo nie pamietam, i czy mocniejsze sa?
  • 381 / 38 / 0
@Swiezzy
Może za duża dawka po prostu bo są poziomy fazy na psylocybinie ja raz jak wdziałem dużą dawkę to wyszedłem z ciała i stałem obok mocne przeżycie i wewnętrzna podróż z lekiem który mówi że już nie wrócisz, kwestia psychiki. Ważne też jest nastawienie przed tripem bo jak ma się dobre to powinno być dobrze a jak będzie się przebywać w niekomfortowym towarzystwie/miejscu to może to wywołać dyskomfort, panikę, tak samo jeśli podczas psychodeli doświadczamy śmiechu radości x3 to jak by przyszedł sms że np kobieta zostawiła człowiek by się przejął 3 x bardziej więc trzeba zadbać o warunki przed i dopiero wtedy aplikować bo tak cały trip człowiek sobie podpierdala na banie i on sensu wielkiego nie ma.
  • 669 / 40 / 0
@CloneserSztuki
No ja mniej wiecej wiem jak to dziala na prosty rozum.
Tez mialem zajebista faze, przypadkiem zjadlem 2.75x mocny karton, z czego dwa pod oko, i gdzies po godzinie patrze to byl pierwszy jaki wrzucilem no i nie ma go, a juz bylo czuc ze dziala, zaczely sie wtedy smieszne poszukiwania, bo myslalem ze wpadl mi gdzies na tył oka xD, oczywiscie go nie znalazlem dorzucilem kolejne 1.75szt bo 0.25 dalem koledze pierwszy raz, a bal sie pozniej okazalo sie ze podbilo mu fajnie jaranie. Poszedlem po flaszke i ogórki do lidla po dwóch, i na droge wzialem ostatnie 0.75szt, i byla petarda, ja lubie takie fazy sam przezywac, i ta droga mi tak cudownie zapadla w pamiec, nie bylo mnie z godzine a do lidla 5min drogi bo sie w regałach gubiłem xddd oczywiscie zakupy wieksze wzialem, tu jakies zelki, tu chipsy tu to tu tamto, ale wtedy zajebiscie pierdolnelo, jak wyszedlem na swieze powietrze, ale oczywiscie pare godzin pozniej oni zaczeli jarac, no i tez sciagnalem wiadro z holendra, i mnie zmiotlo jak szlugiem przepalilem, ojj czlowieku, masakra. Tak mi sie spodobalo, ze pozniej spelcjalnie karton bralem jak wracalem z delegacji do domu to droga z Warszawy do siebie byla poezja, pociagi to z plasteliny byly prosto w strone stratosfery xdd Choc tez tych zlych faz nie brakowalo, na szczescie bylo ich proporcjonalnie malo.
  • 3 / 1 / 0
No i strzeliłem sobie ostatnio lekką kreskę po 3 miesiącach po paru piwkach, jednak ochota była silniejsza.
Ale nic zupełnie, ani mnie nie wystrzeliło, a serducho nawet nie przyspieszyło.
Może kreska była taka mała że nawet spływ nie poszedł, nie wiem.
Ostatnio zmieniony 21 sierpnia 2026 przez Kesjan, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 575 / 30 / 0
Real 4mmc iv wjeżdża doskonale jednak całkowicie wyłącza racjonalne myślenie i zahamowania. Mocno chce się to powtórzyć. Przy skłonnościach do zachowań kompulsywnych nie ma moim zdaniem szans się powstrzymać. Pamiętajcie, że płaci się swoją cenę za to przeżycie - neuroprzekaźniki na dnie, anhedonia, stany lękowe, depresja
  • 5 / 1 / 0
hej, pytanie być może retoryczne, ale! mimo prowadzonej skutecznie farmakoterapii mam zwyczajnie ochotę zrobić skok w bok i zwyczajnie zajebac w hanulec i się odmóżdżyć po całości, sęk w tym, że szkoda mi zepsuć trwająca poprawę zdrowia psychicznego. na ogół jest okej, szału nie ma, jak to leki jest stabilnie i tyle, bez fajerwerków, a jednak mam ochote na trochę ognia, bo coś w duszy pcha do zniszczenia:) czasami mieszam dawki pregabaliny która stosuje z nadzieją ze mnie porobi, jednak nic z tego, po prostu na mnie nie działa w sposób stwarzający coś co można nazwać ciekawym stanem. biorę bupropion i robi robotę z pregabalina, czasami alprazolam ratuje dupe, bo taka ze mnie ciamajda zyciowa, ze nie dalabym rady niekiedy inaczej, kwestia chatakteru i mocno zakorzenionych przekonan o samej sobie. Pytanie, czy taki mef, kris, jak zwał tak zwał, najlepiej to jak dla mnie mityczny już 4mmc którego spotkać pragnę od dawna, a nie jakieś klefedrony obrzydliwe mógłby ostro popierdolic styki i wepchac mnie znowu w czarna dziurę i szaleństwo? czasami przytłacza mnie życie tak jak każdego, ale poki jest cel to chomik w kołowrotku sie kręci, tyle ze pragne wyzwolenia z ograniczeń fizycznych i psychicznych, chce poczuć ze fruwam, ze latam, że rozpływam się w cieple, a jednocześnie jestem jak formuła 1, pieprzony zig zag mcqueen. potrzebna mi opinia kogoś kto zażył juz wszystkiego i zna wszytsko... czy odciąć sie znowu takim mefem, czy moze warto spojrzeć obiektywnie i szukać innego wymiaru nagrody? nie chce propozycju tych z rodzaju kwasnych kartonow, to nie dla mnie, zbyt delikatna jestem i przytłaczały mnie mysli, koncepcje i wizje siebie w 10 różnych odmianach własnego życia, zbyt ciezkie gowno psychologiczno filozoficzne. pozdrawiam misie pysie i moze ktos pomoże zagubionej koleżance? idk dziwnie tak pisać o sobie w formie trzeciej, ale seriooo chce stąd wyskoczyć jak magik przez okno tyle ze na 8, czy 9 poziom wrażen by czuc ciarki ;P
ODPOWIEDZ
Posty: 7991 • Strona 799 z 800
Newsy
[img]
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy

Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.

[img]
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG

Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.

[img]
Chcą zakazać reklam alkoholu w Polsce. Może to być też koniec dla promocji 12+12

Trwają zaawansowane prace nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wspólny projekt przygotowany przez Lewicę i Polskę 2050 zakłada całkowity zakaz reklamy alkoholu, a także zakaz jego promowania w sklepach. Co to oznacza?