Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 87 • Strona 9 z 9
  • 2 / / 0
No słyszałem że apteczne też coś tam klepie,ale raczej nie ma takiego pierdolnięcia na raz bardziej jest to rozłożone w czasie. To jak masz ADHD to ci przepiszą kolega brał i opowiadał że były zjazdy i głowa go bolała,więc poszło w odstawkę.
  • 1480 / 197 / 0
Apteczna to jest w PL tylko dekstroamfetamina, do stymulacji umysłu, a jednak na niej da się spokojnie spać i nie ma efektu "speedu" czy "wyjebania", bo ona robi doskonale to, co ma robić, a czego uliczna amfa nie zrobi. Z kolei właśnie ta uliczna amfa - jeśli jeszcze gdziekolwiek dostępna naprawdę zamiast ściemy z dopierdzielaczami - to lewoamfetamina (w dużym przybliżeniu, bo racematów prawdziwych nie ma, a enancjomerów jest więcej i nikt nie powie dokładnie co na ulicy jest, jednak z przewagą l-enancjomerów na pewno) powoduje zniesienie zmęczenia, bezsenność, pustą stymulację fizyczną i efekt "nosi mnie". Z kolei nie działa tak skutecznie na układ dopaminergiczny, więc pomysły po niej i ich realizacja często nie są spektakularne, co najwyżej właśnie sprzątanie, fizyczne ogarnianie, ale rozwiązywanie większych problemów to nie bardzo.

Brakuje w PL tego, co dawno jest za oceanem - Adderallu, który zawiera różne enancjomery w odpowiednich proporcjach. Stymuluje pod każdym względem odpowiednio. Po tym byłoby poznać dobrą amfetaminę :-)

A tak, nie ma co się oszukiwać, ani na ulicy ani w aptece nie znajdzie się ideału.
To jak masz ADHD to ci przepiszą kolega brał i opowiadał że były zjazdy i głowa go bolała,więc poszło w odstawkę.
ADHD nie oznacza, że przepiszą. Zjazdy przy ulotkowych dawkach są wielce mało prawdopodobne, to nie meta. Ibuprofen nie pomógł? :-P
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 162 / 31 / 0
Jako użytkownik deksamfetaminy mogę powiedzieć, że w porównaniu do racematu deksamfetamina obwodowo przy tej samej dawce działa tak samo, ale ośrodkowo, euforycznie ze 2 razy mocniej. Czas działania od zajebania do zaśnięcia przy deksamfetaminie to jakieś 60% tego co przy racemacie, gdzie te pozostałe 40% przy racemacie to ta pusta stymulacja. Koniec różnic. Jak czytam posty takie jak wyżej, że po deksamfetaminie da się spać, że deksamfetamina nie speeduje itd., to od razu wiem, że to pisał jakiś teoretyk xD Jak zapierdolisz krechę deksamfetaminy to cię wypierdoli jak atom w zderzaczu hadronów. Jedyne różnice pomiędzy racematem, to przy porównywalnej euforii będzie słabiej obwodowo, trochę niższe tętno, mniejsze ciśnienie itd. i krótszy czas działania.
Z tą przewagą lewoamfetaminy w ulicznej fecie też moim zdaniem teoria z dupy, najpopularniejsze syntezy fety z P2P i P2NP dają racemat, więc chemik musiałby po syntezie rozdzielić enancjomery, lewoamfetaminę puścić w obieg, a z deksamfetaminą zrobić chuj wie co, zostawić dla elyty. Są oczywiście syntezy, w których można wytworzyć od razu dany enancjomer, ale potrzeba nieco bardziej egzotycznych odczynników i zazwyczaj wtedy się robi od razu d-amfetaminę, bo po chuj l? I btw są tylko 2 enancjomery fety, czyli deks i lewo. Odnośnie euforii nie ma idealnej proporcji tych enancjomerów. Oba podnoszą noradrenalinę w tej samej dawce do porównywalnego poziomu, ale deksamfetamina podnosi dopaminę dużo mocniej. Im więcej deksamfetaminy tym lepiej.

Wracając do tematu to dobra feta powinna być idealnie biała, całkowicie bezwonna i sucha, czyli sypka, jak najmniejsze grudy, które jak już są to bardzo łatwo i drobno się kruszą, bez zlepiania się w plastelinę. Ale to chuj nie wyznacznik, bo można równie dobrze wziąć 5% fety i zmieszać z jakimś neutralnym wypełniaczem i będzie tak samo. Wizualnie i zapachowo nic nie ustalisz tak naprawdę.
  • 1480 / 197 / 0
No to ile mg tej deskamfetaminy wywala z butów i daje kopa motywacyjnego do działania, pewność siebie i speed, ale nie powoduje przestymulowania i efektów związanych z za dużą dawką (które nie są wtedy w ogóle produktywne i przyjemne)?

Przy dawkach farmaceutycznych 5-10 mg kilka razy dziennie można spokojnie iść wieczorem spać, a po jednorazowej dawce 5 mg to można nawet i na niej iść spać. Trudniej jest po racemacie. A racemat dostać czysty w tych czasach u nas to duży problem, często diler nawet nie wie co sprzedaje jako "feta".

Wracając do wersji aptecznej to tam jest jeszcze pokowidon w substancjach dodatkowych, plastyfikator, który przyspiesza rozpad tabletki przyjętej oralnie (i fakt szybko działa wtedy), ale czy zmielony w pył do wciągnięcia kreski nie będzie powodował problemów z zatokami, przyklejając się jak te wszystkie mączki kukurydziane i inne dodatki z innych tabletek?

Powiedz wprost: jaka dawka, jakie wrażenia i jak często używasz donosowo i jak się to ma kontra użycie oralne. Chętnie się czegoś dowiem od kogoś z doświadczeniem z deksamfą farma i przestałbym marnować moją na oralne zażywanie.
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 162 / 31 / 0
Jak dla mnie jest ok oralnie 15mg dziennie przyjęte nie naraz, ale rozłożone w ciągu dnia, zaczynając od rana, tak aby rozciągnąć działanie na 10-12 godzin, ale też bez przesady żeby zasnąć potem. Powyżej, np. 20mg dziennie to już dla mnie za dużo na skupienie. Przyjęte w taki sam sposób oralny jak opisałem jeszcze by mnie nie nosiło, ale gdybym nosem to zajebał to już na pewno. Jak zażywałeś metylofenidat, to zakładając, że obie substancje przyjmuje się aby działały tyle samo czasu, np. 10h, to deksamfetamina jest jakieś 2.5 razy silniejsza przy tej samej dawce, np. 15mg deks przyjęte jak opisałem wcześniej porównałbym do 36mg atenzy, która działa mniej więcej tyle samo.

Zdaje sobie sprawę, że każdy jest inny, ale przynajmniej ja nie wyobrażam sobie zajebać 5mg deksamfetaminy i w trakcie działania tego pójść spać. Nawet przy takiej dawce działa to na mnie tak, że jak przymknę oczy to się same od razu otwierają. Co prawda wiem, że krąży legenda, że po deksamfetaminie można spać, ale w niej chodzi o to, że deksamfetamina ma krótszy okres półtrwania od lewoamfetaminy i po prostu zdąży zejść na czas aby istotnie nie zaburzyć snu. W rzeczywistości gdybyś zrobił eksperyment, w którym sprawdzasz, w trakcie działania czego trudniej zasnąć - deksamfetaminy czy racematu, to przy tej samej dawce o wiele ciężej byłoby zasnąć na deksamfetaminie. Jednak jeśli chodzi o szybkość zaśnięcia, czyli czas od przyjęcia aż do momentu kiedy się będzie dało zasnąć, to szybciej będzie po deksamfetaminie. Jest tak dlatego, że żarówno deksamfetamina jak i lewoamfetamina, a więc też racemat podnoszą poziom noradrenaliny do podobnego poziomu, jednak po deksamfetaminie dochodzi do podniesienia dodatkowo drugiego stymulującego neuroprzekaźnika, czyli dopaminy, lecz enancjomer ten działa krócej. W skrócie deksamfetamina: dużo dopaminy, dużo noradrenaliny, krócej działa; lewoamfetamina: mało dopaminy, dużo noradrenaliny, dłużej działa.

Fakt, czysty nawet racemat jest trudno znaleźć, bo większość to 10-20% fety i reszta kofeina, ale dla chcącego nic trudnego.

Ja mam po prostu deksamfetaminę w proszku, a nie tabletki, więc o ich kruszeniu i wciąganiu się dogłębnie nie wypowiem, aczkolwiek jakbym miał tak robić to pewnie najpierw zrobiłbym ekstrakcję. Natomiast wciąganie i tak zadziała tylko z Tentinem, a z Elvanse niekoniecznie, bo to jest lisdeksamfetamina, po przyjęciu której jakiś enzym czy chuj wie co musi odłączyć lizynę aby to zaczęło działać, jest to jedynie prolek.

Odnośnie donosowgo stosowania to było tylko raz na zakrapianej imprezie. Przez około 14h zeszło jakieś 100mg, przy czym ostatnie kilka godzin to już siedziałem sam, bo wszyscy spierdolili do spania, a ja nogami jeszcze nie dotykałem ziemi, więc jeszcze ogarnąłem na błysk co się dało aby tę energię jakoś spożytkować xD Duży plus tego jest taki, że jak euforia zejdzie to spać można iść zaraz niedługo po tym, natomiast po racemacie to ze spaniem spokojnie jeszcze z 10h można by sobie było poczekać i ryć się że serce bije.
  • 1480 / 197 / 0
Właśnie o to chodzi, że racemat znacznie utrudnia zasypianie, bo działanie noradrenergiczne jest dłuższe, kumuluje się przy kolejnych dawkach (bo każdy wciąga dawkę kolejną zanim poprzednia całkiem zejdzie, licząc na dopaminowe efekty) i z mojego doświadczenia jest zdecydowanie silniejsze niż samej deksamfetaminy (chodzi mi o pobudzenie fizyczne noradrenergiczne).
Oczywiście nie ma co porównywać tych samych dawek racematu vs czystej dekstroamfetaminy, to w ogóle byłoby trudno osiągnąć przy ulicznym towarze vs aptecznym i raczej nikt nie bierze tyle deks co racematu, ale sam to już dobrze opisałeś.

Ja po tylu latach z metylofenidatem potrzebowałem czegoś innego, kiedyś za granicą byłem chwilę na Vyvanse (czyli lisdekamfetamina) i działanie oralnie było praktycznie identyczne jak czystej deksamfy - Tentinu. Donosowo czy w inny sposób lisdeksamfetamina jest stratą towaru, ale o to w niej chodzi, by jej nie nadużywać.
Tyle, że taki Tentin donosowo działa bardzo podobnie jak oralnie. Nie wiem na ile występują straty towaru przy obu formach podania (bo i donosowo zawsze są straty i oralnie najczęściej też), ale podanie doustne działa w ciągu 15 minut, czyli w cholerę szybciej niż taki metylofenidat, i może dlatego efekt "wow" jest podobny przy obu formach podania. Dlatego nie widzę dużego sensu bawić się w czyszczenie Tentinu do podania donosowego.

Może to u mnie tak po prostu jest, ale przy dawkach 15-30 mg deksamfetaminy dziennie (obojętnie czy to Elvanse czy Tentin) i tak potrafię ziewać i mógłbym iść spać po pojedynczej dawce 5 mg, może nie zaraz po wejściu, ale tak po 2-3 godzinach to jasne. Dlatego się wspomagam często jeszcze kawą.

Aaa tylko zapomniałem powiedzieć, że ja mam narkolepsję prawdziwą... dlatego moje odczucia są pewnie biased, niepotrzebnie to pisałem. Mam to praktycznie cale życie więc zapominam, że mnie dotyczy. Zdrowy człowiek nie powinien móc normalnie spać po metylofenidacie czy amfetaminie :-)

Dlatego mi by się przydało trochę dodatkowej noradrenaliny i tej pustej stymulacji fizycznej, którą oferuje racemat albo Adderall. Ale i tak deksamfetamina to najlepsze co można dostać w aptekach w PL i chwała za to, że jest, bo to potrzebny lek.
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 162 / 31 / 0
No z tym odkładaniem się lewoamfetaminy to też racja, ale moim zdaniem nie byłby to duży problem gdyby człowiek nie był zachłanny. Tak naprawdę wystarczą 1-2 kreski na całą noc, a często się wpierdalało dużo więcej, nawet to nie klepało już, a potem jak dopamina zeszła to się zaczynał taki stan, że nerwica przy tym to chuj xD

Ta w proszku też działa praktycznie tak samo nosem jak i oralnie, jedynie tą drugą drogą dłużej wchodzi. Właśnie ja mam odwrotnie niż ty z czasem ładowania się substancji, bo u mnie metylofenidat oralnie dosłownie 20 minut potrzebuje, nawet na pełny żołądek, lecz deksamfetamina godzinę albo i lepiej, na pusty.
ODPOWIEDZ
Posty: 87 • Strona 9 z 9
Artykuły
Newsy
[img]
Utylizacja medycznej marihuany w Krakowie. Urzędowe plomby i specjalny nadzór

Medyczna marihuana oraz leki zawierające środki odurzające i substancje psychotropowe nie mogą po prostu trafić do zwykłego kosza na śmieci.

[img]
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG

Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.

[img]
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze

33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.