Jak trzeba uprzykrzyć życie to chętnie uprzykrzą, jak pomóc to prędzej ci kaktus wyrośnie i osiwiejesz niż się doczekasz, zeby w końcu zapłacić konowałowi w cholerę kasy, który będzie tylko myślał, żeby pacjenta jak najszybciej odpękać, skasować za wizytę, dać SSRi jako panaceum na wszystko, łącznie z hemoroidami i nara.
Zmieni to tyle, że zdeterminowani będą dalej brać to samo, tylko płacić 1,4-1,7 kosztu opakowania, a niektórzy pójdą w inne jeszcze gorsze gówno. Garstka upośledzonych społecznie, którzy boją się ogarnąć se inaczej będzie w doopie.
No i będziemy tylko zapierdalać na rosnące opłaty, podatki i system emerytalny, a troska o nas się wtedy jakoś wyłączy.
Elity, na które zapierdalamy sami będą ćpać w willach i rano tylko ich ludzie ogarną im kroplówkę, a plebs ma łoić dalej uparcie legalny etanol, szkodliwy bardziej niż cała paleta tego wszystkiego co jest zakazywane i ograniczone.
Na pewno wszystko będzie dobrze i wszystkim się to przysłuży. Myśl trochę.
Na pewno co najmniej 2 projekty zmian się pojawią, bo to już zapowiedziano.
Tak bardzo, że nie znajduję słów na opisanie tego.
Ja mówię o tym, że info będzie trafiało na IKP, więc nawet moje rekreacyjne cpanko w teorii zapisywałoby się w historii i by bylo, ze on cos często sobie to thioco kupuje.
Potem to już tylko łatka i zwalanie przez lekarzy, czy rodzinę w przypadku gdy będę potrzebował ewentualnej pomocy wszystkiego na ćpanie. Każdy dołek, gorszy dzień, problemy osobiste, które będę przechodził będą upraszczane do: "Zrył sobie głowę cpaniem i teraz wychodzi". Nikt mi ręki nie poda.
Chooy, że problemy zaczęły się dlugo przedtem i się chronologicznie nie spina ich narracja.
Dla społeczeństwa i rodziny to jest proste: "Ćpun to ćpun i wszystko se sam załatwił na własne życzenie"
Dlatego nie rozumiecie zagrożenia inwigilacji nas, rejestrowania i zbierania info, bo młodzi jesteście. Jeszcze hormony naiwności w was buzują i nie analizujecie ryzyka długofalowego.
Nic do tego nie mam. Też tak miałem jak na studiach bylem.
Jak się miało problemy przed ćpaniem i teraz ma się jeszcze większe problemy po ćpaniu - wina ćpuna.
Więc z punktu widzenia państwa, maksymalne utrudnienianie ćpunom rekreacyjnego ćpania leków to plus dla nich i społeczeństwa.
Problem z alkiem jest taki, że nie jest traktowany jako lek i niezwykle łatwo jest samemu sobie wyprodukować, więc nawet delegalizacja by gówno dała.
Mój lekarz zawsze wiedział o moich wyskokach ODE MNIE. Jakby to powiedzieć, żadna różnica, bo i tak wie o wszystkim bez sprawdzania IKP.
A rodzinny? Rodzinny się absolutnie nie wtrąca w leczenie psychiatry, widzi mnie max 1x w roku jeśli akurat złapie jakąś infekcję większą.
Wszystko jest hehe...proste...hehe. Ćpun jest sam sobie winien wszystkiego i wszystkiemu bo ćpa. Jak cegła mu spadnie na łeb w kościele to też.
On jeszcze 3 pokolenia wstecz jest winien za grzechy swojej rodziny.
Bierzemy wszystkie problemy ćpuna, łącznie ze stulejką, jeśli jest. Mieszamy, wrzucamy do wora, dorzucamy jeszcze ukrzyżowanie Jezusa i wyginięcie dinozaurów, bo co szkodzi? Też wina cpuna. Naklejamy na worek łatkę "wszystko to przez ćpanie"
I jak tu nie gardzić społeczeństwem...
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Chcą zakazać reklam alkoholu w Polsce. Może to być też koniec dla promocji 12+12
Trwają zaawansowane prace nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wspólny projekt przygotowany przez Lewicę i Polskę 2050 zakłada całkowity zakaz reklamy alkoholu, a także zakaz jego promowania w sklepach. Co to oznacza?
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy
Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.