ODPOWIEDZ
Posty: 329 • Strona 33 z 33
  • 2814 / 369 / 0
05 grudnia 2023WujekMorda pisze:
@ badzingla , @ sclero2014 SIemanko! Pozdrawiam Państwa. Dawno jednego z drugą nie widziałem : ) Jak tam życie leci??
Odnośnie tematu , co wy tu piszecie że AntySraczkowy loperamid pomoże w jakimkolwiek stopniu na skręta?? Przecież to nie możliwe bo ta substancja nie pokonuje bariery krew- mózg. Ja pamiętam jak to brałem faktycznie jelita zaczynały ogarniac i fekaliowe problemy skręta przechodziły ale nic więcej. Ale może o czymś nie wiem ??

Najlepsza na skręta po opio że tak powiem średniej klasy czyli DHC, oxy , maja jest buprenorfina czyli tak zwany metadon dla ubogich. Zajebista sprawa - leczy wszystkie objawy skręta ale nie daje fazy , nic poza lekkim uspokojeniem. Potem się tnie dawki po troszku i z reguły starczy tydzień do max dwóch i człowiek suchą stopą wychodzi ze skręta. ALE LOPERAMID ?!?! :D

No siemanko dawno też Cię nigdzie nie widziałem jak u Ciebie ? Odnośnie loperamidu niby on może pomóc na skręcie jeśli chodzi o tematy WC
  • 1501 / 93 / 2
22 lutego 2024halowpierdol pisze:
Loperamid zażyty w dużej dawce wraz z inhibitorami glikoproteiny P jak najbardziej działa ośrodkowo, dając efekty typowe dla opioidów.

Miałem 2 podejścia. W roli inhibitorów P-gp sertralina 200mg którą biorę na stałe oraz 40mg pantoprazolu.

Na pierwszy raz poszło 36mg loperamidu. Efekt - wyraźna poprawa nastroju, niezłe działanie przeciwlękowe i przeciwbólowe, rozluźnienie mięśni, brak apetytu, nieznaczne spowolnienie oddechu i lekko zmniejszone źrenice. Typowym zgrzaniem bym tego nie nazwał, ale ewidentnie czułem, że jestem pod wpływem opio. Substancja po przyjęciu rozkręcała się dobre 5-6 godzin i wyczuwalna była nieco ponad 24 godziny.

Drugim razem zarzuciłem 64mg i tutaj już jest lepiej - pojawiła się euforia na poziomie 240mg kodeiny i ciepełko, no i oczywiście inne typowe dla opio efekty. Piszę tego posta 6 godzin po intoksykacji i póki co jestem pozytywnie zaskoczony z eksperymentu, bo nie spodziewałem się, że lekiem na sraczkę można się tak miło porobić. Wiadomo - oxy to nie jest, ale na pewno lepsze od pospolitej kody i tramca, głównie ze względu na długi czas działania. Jednak mimo to loperamid lepiej traktować jako jednorazowy eksperyment, ze względu na działanie kardiotoksyczne, które ujawnia się w wysokich dawkach, szczególnie branych w długich ciągach.

Na koniec podkreślę, że za pozytywny wynik eksperymentu najpewniej odpowiada u mnie sertralina którą biorę w max dawce, ponieważ jest silnym inhibitorem P-gp (silniejszym nawet niż wymieniana już w tym temacie chinidyna). Więc jeśli ktoś ma ochotę się pobawić z loperamidem to jakiś dobry inhibitor P-gp must have.

BTW: ww. eksperyment przeprowadzałem na zerowej tolerce na opio.
Takich ludzi potrzeba otwartych na nowe nie poznane narkotyki.Jest wiele donieśń z alglojęzycznych stro o ugrzaniu się tym i media amerykańskie robią na to nagonkę.Są doniesienia o nadużywaniu i to mnie cieszy.Martwi mnie tylko ta kardiotoksyczność.Co wezmiesz raz i masz rozwaline serducho tak?Na Reddicie jest opisane jedno przedawkowanie typowe dla opio od tego leku na sranie.Nie wiem czy się opłaca to walić jak chyba 40 mg jest po 10 zł tak?Mam sam to stestować.

scalono - WRB

Proszę połoczyć admin, bo zapomniałem.Czy nie da się przerobić loperamidu w prostej reakcji w warunkach domowych dodając jakiś związek do szkieletu lub redukując coś prostą reakcją.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 08 maja 2024 przez stuk, łącznie zmieniany 1 raz.
action movie:gun:
  • 509 / 197 / 1
Loperamid to na srake najlepszy.Co do próby przekraczania bariery krew mózg ciekawa sprawa.Jaka jest moc tego?Bardziej 1/10 morfiny jak koda i tramp czy bliżej jakiś oksy?Oczywiście tylko teoretycznie bo do tych doniesień podchodzę sceptycznie
Wszyscy umrzemy to pocieszające
  • 75 / 8 / 0
@SerioSergio jak zjadłem 8mg bo efekty przeczyszczające po taurynie spożytej w za dużej ilości są srogie no to na początku coś tam czuć ale nic ponad to.
Generalnie nie jestem zwolennikiem stosowania rekreacyjnie czegoś co się w ogóle do tego nie nadaje.
  • 302 / 92 / 0
Możecie się śmiać, możecie nie wierzyć ale loperamidem faktycznie idzie się porządnie zgrzać. Czasami sięgam po niego w awaryjnych sytuacjach gdy nie ma nic innego pod ręką (kodeina mnie w ogóle nie satysfakcjonuje). Tylko trzeba najpierw zjeść ze 20 ziarenek czarnego pieprzu - piperyna w nim zawarta jest inhibitorem glikoproteiny P oraz enzymu CYP3A4 co pomaga loperamidowi wchłonąć się w większych ilościach oraz przekroczyć barierę krew-mózg. Dawkowanie samego loperamidu aby było dobrze to 120-160mg, chociaż na pierwszy raz polecam nie więcej jak 80mg. Wchodzi kilka godzin i działa nawet całą dobę, chociaż najlepiej jest przez pierwsze 12 godzin.

Samo działanie ciężko mi porównać do czegokolwiek innego, bo nic podobnego nie brałem. Jednak w budowie chemicznej bardzo przypomina metadon więc strzelam, że może być to coś w tym stylu - w Stanach loperamid nazywany jest "metadonem OTC" więc coś w tym pewnie jest. Tak czy siak działa długo i przyjemnie, a problemy ze sraniem jak po typowych opio np oksy - czyli jest ciężko.

Najtańszy lek z loperamidem można dostać od 9 zł za opakowanie 20 kapsułek (preparat Loperamide Aurovitas) więc w porównaniu do rosnących cen kodeiny wcale tak drogo nie wychodzi. Największy minus to kardiotoksyczność, jednak występuje ona przy zażywaniu dawek ponad 200mg na dobę w ciągach. Tak czy siak zalecam ostrożność, zwłaszcza jeśli ktoś ma problemy z sercem lub bierze leki wydłużające odcinek QT - wtedy najlepiej odpuścić sobie eksperymenty z tą substancją.

Kolejny plus to brak świadomości psychoaktywnego działania loperamidu w Polsce, więc nie ma żadnego problemu żeby kupić nawet 6 opakowań w jednej aptece gdzie jest najtaniej.

https://psychonautwiki.org/wiki/Talk:Loperamide
  • 29 / 4 / 0
Namówiłeś mnie i stestuję. Wychodzi wcale nie tanio, bo opakowanie Laremidu 20 x 2mg to ok 15 zł, czyli na początek trzeba zeźreć 2 paki (80 mg). Pieprz i tak często łykam, ale nie ziarna, tylko łyżeczkę mielonego. Do wzmocnienia kurkumy dodaję. Mija mi 5 lat od odstawki kody i jestem opio-czysty nie licząc sporadycznych zapodań tramadolu.
Ostatnio zmieniony 16 kwietnia 2026 przez 1969rocznik, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 29 / 4 / 0
Przy 80 mg szału nie ma i zapłaciłem aż 38 zł za 2 paki Laremidu, tańszych nie było. To znaczy są, ale po 10 szt. Pieprzu dużo dodałem. Wchodzi 1,5 h i działa mocno wzmacniając kreatywność i napęd na podobę pregabaliny, ale ZERO opiatowo - żadnej pluszowości kodeinowej, czy błogostanu tramadolowego. Na pewno nie placebo! Z innymi opio się nie bawiłem. Kusi mnie jednak stestować 160 mg, ale to aż 72 zł i wolę chyba jakiś KONKRETNY drag zakupić nie to - bo, powtarzam, szału niet. Trudno zasnąć po długoutrzymującej się "fazie".
Ostatnio zmieniony 20 kwietnia 2026 przez 1969rocznik, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 29 / 4 / 0
Skusiłem się na 160 mg (4 paki Laremidu, cena 68 zyla) z sokiem grejpfrutowym, który jest inhibitorem glikoproteiny P i umożliwia loperamidowi przekroczenie bariery krew–mózg. Do tego 40 mg paroksetyny która też hamuje tę glikoproteinę. Biorę ją regularnie od 2 lat. Do tego łyżka pieprzu, kurkuma i popijanie elektrolitów z ashwą. Ryzyk - fizyk... Po jakichś 2 godzinach weszło i poczułem ogromną motywację i kreatywność, euforii wielkiej nie, ale banan na ryju jest - lekka była. Z sercem nic się nie zadziało na kuku. Łyknąłem zapobiegawczo parę piguł z głogu. Zapodałem o 12-tej i od 14-tej zasuwam jak mały robocik: wyszedłem na sesję foto, zasuwam na różnych forach, mocno wzrosło poczucie humoru i empatia. Do czego ten stan porównać? Pluszakowości jak np. po kodzie nie ma, zero noodowania - może trochę to tramadol przypomina z racji napędu, ale raczej mało opiatowy to stan. Nie mam co prawda doświadczenia z mocnymi opio oprócz jednorazowej akcji z przefajną petydyną (Dolargan - marzy mi się powtórka, eh). Tolerki na opio już chyba nie mam - parę lat temu wyszedłem z ciągu kodeinowego i chyba receptorki się wyzerowały. Zapewne powtórzę gdy będę zmulony i bez chęci do życia. Czuję, że żyję pełniej i jest to naturalne odczucie - nie tak sztuczne jak po tramcu. Jest teraz 19-ta i stan się utrzymuje stabilnie - pewnie pobuszuję do późnej nocy. Ostrzożnie jednak z tą bają u sercowców, może bowiem w niektórych przypadkach powodować arytmię i zatrzymanie akcji serca.
Ostatnio zmieniony 17 sierpnia 2026 przez 1969rocznik, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 29 / 4 / 0
PS. Jest tak: nie spałem całą noc intensywnie coś działając kreatywnego z poczuciem naturalnego napędu. Mogłem robić wiele rzeczy na raz, a nawet musiałem, bo mnie roznosiło. Absolutnie nie żałuję wydanej kasy na loperka (od dziś tak go zwę :) ) i ryzykownego miksa. Jest teraz już 31 godzin od wejścia i jeszcze trochę trzyma, a nawet wyraźnie. Gdy położyłem się na łóżku z zamiarem oglądania tiwi, to co chwila prawie nodowalem i poz zamkniętymi oczami pojawiały się i znikały intensywnie granatowe plamy - miło było je obserwować. Z oglądania telewizorni nici, bo wolałem ten stan, a z filmu mało kumałem przez przysypianie. I nie było to zwykłe przykimiwanie po nieprzespanej nocce, tylko właśnie nodowate. Tak z pół godziny sobie odpuściłem bardziej świadome działanie na rzecz miłego błogostanu. Obecnie zasuwam dalej i tworzę. Popijam shoty z żeń-szeniem i elektrolity z kofeiną i ashwagandhą. Dużo też łaziłem w "pięknych okolicznościach przyrody" w rzecznym rezerwacie i zrywałem dużo ziół (moje hobby i fascynacja) oraz cykałem fotki (drugie hobby). Tak z dyszkę km przeszedłem nieśpiesznie. Zejścia przykrego nie ma, czuję się normalnie, a nawet lepiej niż na codzień. Nie łudzę się jednak, że to się utrzyma - zapewne jutro będzie "normalnie", czyli u mnie z huśtawkami nastroju i lekką nerwicą. O dziwo wys.ałem się bez problemu. Powtórka kiedyś będzie, ale prącie Panie Boże: bez ciągów, bo podobno metadon i pochodne trudniej odstawić od hery... Samego metadonu nie próbowałem nigdy. No i nie polecam tego opiatowym "dziewicom", ja mam zaliczony kilkuletni ciąg z syfiatą kodą i baaardzo ujowe odczucia po zaprzestaniu. Mam już prawie 60-siąt na karku i wyszalałem się dragowo hippisując 30 lat temu - na starość uważam tylko lajciki nieuzależniające. Aha - na fazie czułem się jakby miał ze dwadzieścia lat, choć na trzeźwo jestem jeszcze całkiem żwawy i nie czuję swoich lat. Umysł się nie starzeje, jeśli dbamy o niego, a sporo wymedytowałem i mantruję stale. Buddyzm to moje trzecie hobby i najważniejsze.
Ostatnio zmieniony 18 sierpnia 2026 przez 1969rocznik, łącznie zmieniany 3 razy.
ODPOWIEDZ
Posty: 329 • Strona 33 z 33
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Chcą zakazać reklam alkoholu w Polsce. Może to być też koniec dla promocji 12+12

Trwają zaawansowane prace nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wspólny projekt przygotowany przez Lewicę i Polskę 2050 zakłada całkowity zakaz reklamy alkoholu, a także zakaz jego promowania w sklepach. Co to oznacza?

[img]
Oświęcim. Zasnął na ławce miał przy sobie torbę narkotyków

Policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego oświęcimskiej komendy Policji podczas patrolu zatrzymali 18-letniego obywatela Ukrainy. Nastolatek posiadał przy sobie torbę z kilkoma rodzajami narkotyków. Jest podejrzewany o posiadanie znacznych ilości środków odurzających.

[img]
Feralny lot Air India. Dwóch kolejnych pilotów oblało... narkotesty

Ciąg dalszy rozliczania feralnego lotu samolotu Air India z Phuket w Tajlandii do Delhi w Indiach. Po tym, jak kapitan nie przeszedł testu na obecność narkotyków, przewoźnik przebadał ponad trzystu pilotów i w dwóch przypadkach testy dały wynik pozytywny.