na stany lekowe mialam wtedy przepisany lorazepam, 1mg bo psychiatra wiedziala o moim uzaleznieniu od marihuany, nie chciala dac wiecej.
Ja se stwierdzilam ze opierdole ze 2 blistry na dobry poczatek. Zapaliłam bongo i z tego co kojarze chyba wypilam troche alko. kolejna czesc historii pamietam takimi przebłyskami, jak przez bardzo gesta mgłe. leże na tylnym siedzeniu samochodu, cos sobie klikam w telefonie, fascynuja mnie kolory ikonek na ekranie i to z jaką łatwoscia mozna je przesuwac palcem w inne miejsce. po jakiejs godzinie drogi i tej swietnej zabawy telefonem ogarniam, ze nie mam przy sobie telefonu, tylko go widziałam a go nie było. tak sie zaczeły potezne haluny. kontaktu ze mna nie było praktycznie wcale, jednak jakims dziwnym trafem jak dotarlismy na miejsce (do psychiatryka) lekarz stwiedzil ze i tak zrobi ze mna wywiad zamiast mnie polozyc na obserwacje. reszte historii znam z wypisu ze szpitala. nie wiem jakim cudem ale widząc doslownie ludzi i rzeczy ktorych nie bylo na sali w ktorej siedzialam gadajac z lekarzem, nagle zaczelam ogarniac co sie dzieje (o chuj jestem w szpitalu) i wkrecilam mu ze przez moje uzaleznienie od marihuany, kiedy zobaczyłam ze mi sie skończyło jaranie pomyslalam ze odurze sie tym lorazepamem, stracilam kontrole nad rzeczywistoscia i tak sie znalazlam tutaj. lekarz mowi spoko spoko i mnie wypisuje od razu do domu.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Nastolatki po konopiach wolniej rozwijają pamięć. Wyniki z kohorty ABCD
Amerykańscy badacze śledzili ponad jedenaście tysięcy dzieci od dziewiątego roku życia aż do siedemnastego. Ci, którzy w międzyczasie zaczęli używać konopi, wolniej rozwijali pamięć, uwagę i szybkość przetwarzania. Różnice narastały z czasem, ale badanie nie dowodzi związku przyczynowego.