4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7980 • Strona 798 z 798
  • 356 / 36 / 0
@Stteetart
Nie wyłączy się, ale można ją oszukać, zrozumieć, pogodzić się z tym, terapia poznawczo-behawioralna się kłania. Mnie osobiście psylocybina wyciągła z zaburzeń lękowych, ale nie będę nikogo tutaj namawiał bo to trochę rosyjska ruletka. PTSD wydaje mi się tutaj się załączyło dodatkowo. Recepta wycofaj się…
  • 3 / 1 / 0
29 lipca 2026gbjrstarty pisze:
@Kesjan Miałem podobną akcje po przedawkowaniu IV, od tego czasu nawet 0,2 od razu wywołuje padaczkę. Nie próbuj
A ile czasu minęło od przedawkowania do kolejnej kreski?

Ja pierdole ale tego też się obawiam.
Tym bardziej że padaczka albo może zabić albo zostać na reszte życia?
  • 966 / 173 / 0
@Kesjan może zostać na resztę życia, ale zazwyczaj tak nie jest, chyba że regularnie ktoś przedawkowywał. Każdy zdrowy człowiek może mieć atak padaczki raz w życiu bez późniejszych konsekwencji. A co do tego czy może zabić - no teoretycznie tak. Przy ataku grand MAL, jak źle upadniesz, albo jak nikt nie wezwie pomocy a atak będzie trwał za długo. To jest ogromne bioelektryczne wyładowanie w mózgu - skrajnie niebezpieczne.
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 356 / 36 / 0
@mmigotka
Słuszna uwaga grand mall jest bardziej niebezpieczny niż mogłoby się wydawać. Z mojego miasta 2 osoby, które znałem zmarły właśnie przez taki upadek w ciągu pół roku. Walenie mefedronu IV jak i innych bk jest bardzo ryzykowne, odpuście sobie tą drogę podania.
  • 2 / 1 / 0
30 lipca 2026Kesjan pisze:
29 lipca 2026gbjrstarty pisze:
@Kesjan Miałem podobną akcje po przedawkowaniu IV, od tego czasu nawet 0,2 od razu wywołuje padaczkę. Nie próbuj
A ile czasu minęło od przedawkowania do kolejnej kreski?

Ja pierdole ale tego też się obawiam.
Tym bardziej że padaczka albo może zabić albo zostać na reszte życia?
2-3 dni. U mnie połączenie kilku lat ketonów IV i bardzo silnego uzależnienia od benzo poskutkowało takimi zmianami w organizmie, że szczerze to się nie spodziewałem takiego zjazdu. Regularne napady padaczki, mimowolne ruchy ciała, tiki, jąkanie, potężne problemy z pamięcią. Problemy ze wzrokiem, sercem. Dodatkowo po prostu źle wyglądam i czuje się fizycznie słaby, szybko się męczę.

Padaczka może zabić, ja np. mieszkam sam i kiedy czuje, że zaraz się zacznie (nie zawsze udaje mi się wyczuć) to zakładam kask rowerowy na głowę, kładę się na glebę i czekam. Ciągle pogryziony język, bóle głowy itp. Dwa razy gdyby nie osoby trzecie to bym umarł, bo dławiłem się już krwią i własnym skręconym językiem. U mnie Grand MAL jest kilka razy w miesiącu.

IV już nie walę, w ogóle odstawiłem ketony. Nie polecam Ci serio w to brnąć, tym bardziej jeśli już przeżyłeś coś tak mocnego. Nie warto.
  • 2 / / 0
jadlem dzisiaj pierwszy raz mefedron i bardzo mi posmakowal, daje duzo bardziej euforyczniej w glowe od kokainy i czuc spora roznice w zwiekszeniu libido, po 4mmc doslownie jest zwierzece i az chce sie wylizac do kosci XDD

kreski po 100mg co godzine i doslownie jest kosmos, pisac, sie chce, gadac sie chce, wszystko sie chce, nosi mnie jak skurwysyn, ciagnie na balety

muzyka to na peaku rozpierdala glowe, wchodzi jak w maslo,
kur** czuje sie jak bym w totolotka wygral i odbieral kase, znalazlem sens zycia XD

koks kolumbia libido slabo rusza/ boliwia duzo lepiej ale krol jest jeden 4mmc
nie wiedzialem, ze to tak dziala, juz dawno bym sie z koksu przeniosl i oszczedzil na dzialke na mazurach XD
  • 9701 / 1913 / 2
@paw4elpolak xD aż mi Cię szkoda. Nawet nie będziesz wiedział kiedy przepalisz zapasy dopaminy i będziesz biegać za tą resztką tego stanu.
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 663 / 39 / 0
@paw4elpolak
O dawno mnie na forum nie bylo.
Oj kolega wyzej ma racje, z mojej strony jakbym widzial siebie 10lat temu. Tak z ciekawosci ile lat masz kolego?
Na mnie tez mefa zrobila duze WOW na poczatku, zapamietaj sobie te chwile bo nie beda wiecznie trwaly. Tak mi sie spodobalo, ze pierwsze spotkanie z mefem jednoczesnie z dopami na dowoz (co jest najgorszym syfem) skonczylem prawie 4 miesiace pozniej, potem bylo tylko co raz gorzej, az pewnej nocy potrafilismy w 2-3osoby zjesc 10g dowozu, pamietam nawet mnie spierdolili ze juz nie przyjada, bo wygladam jak zielone zombie, urodzinki to wtedy byly, 3 dni na płycie rynku balet mielismy haha w tych samych ubraniach - patola w chuj. W kazdym razie 10lat pozniej z dlugimi przerwami, bo od 8lat biore 3paki thioco, znaczy co wiadomo zaczynalem od 10tab. Co do mefa i poczatkow, wgl nie podchodzilem do tego z glowa, sztuka szla na 4-5 longow na telefonie, czasem nawet przy splywie konczylo sie porzygiem, to by wychodzilo 200-250mg long, szybko dekiel porylo, i przelozylo sie na szkole, prace i zycie. Powiem Ci ze unikaj najbardziej polaczenia z pornosami, bo Cie to nie oszczedzi, a jeszcze gorsze polaczenie jest z hazardem, te dwie rzeczy rozjebaly mi zycie, w kasynie zostawilem mieszkanie 3pokojowe w Krakowie o wartosci 600k+ pare lat temu, byly pojedyncze przypadki ze jeden nocy potrafilem rozjebac 80-100k jako wplata, a dwa dni pozniej braklo chwili do zajebania sie. Wszystko tak na przekór na poczatku robi wielkie wrazenie, bo konia sie fajnie walilo, albo konczylo sie na dziwkach, a tu z ostatnich 20zł jackpot wpadł 8k, a tu z 5zł - 10k siadlo i to byl ostatni raz kiedy na plus bylem. Z dlugow sie nie moge do tej pory wydostac i szybko sie to nie zapowiada, chwilowki robia swoje i oprocentowanie, porycie do tej pory, bo nic z tym nie robilem ale mam juz dosc i bez psychologa moze sie nie obejsc, bylem u psychiatrow ale chuja pomogli, balet skonczyl sie tragicznie przez moja glupote i wpierdalanie tego syfu wiecej niz moglem, na szczescie wybralem troche mniejsze zlo, bo thioco, pregabe, hydroksyzyne, ale na to i musi przyjsc pora. Teraz sie dalem namowic, bo temat fajny byl, to 4-5dni polecialem, pozniej 3dni do siebie wracalem (jedyne tyle ze teraz chwilowo pracy nie mam, to moglem sobie poleciec, cale szczescie), to nie na moja aktualna psyche, ja ogolnie slabe predyspozycje mam co do tego. Wpadlem na forum bo na lotce rozkmine mialem -
- Czy sa tu jacys koneserzy twardych po 40dziestce hahah, taka czysta rozkminka.
Uwazaj na siebie kolego, na to nie ma twardziela. Predzej czy pozniej mozesz obudzic sie przecwelony przez nałóg, mocno poturbowany. Ja zrobilem jeden blad, jadlem wiecej niz moge, a wtedy probowalem jeszcze wiecej zjesc. Posluchaj sobie Rogala DDL albo zobacz co sie teraz z Belmondo dzieje jak zajebie, schizy, paranoja, policja, karetka. Jeszcze raz, 3maj sie i zapnij dobrze łyżwy. Piona
  • 3 / 1 / 0
02 sierpnia 2026gbjrstarty pisze:
30 lipca 2026Kesjan pisze:
29 lipca 2026gbjrstarty pisze:
@Kesjan Miałem podobną akcje po przedawkowaniu IV, od tego czasu nawet 0,2 od razu wywołuje padaczkę. Nie próbuj
A ile czasu minęło od przedawkowania do kolejnej kreski?

Ja pierdole ale tego też się obawiam.
Tym bardziej że padaczka albo może zabić albo zostać na reszte życia?
2-3 dni. U mnie połączenie kilku lat ketonów IV i bardzo silnego uzależnienia od benzo poskutkowało takimi zmianami w organizmie, że szczerze to się nie spodziewałem takiego zjazdu. Regularne napady padaczki, mimowolne ruchy ciała, tiki, jąkanie, potężne problemy z pamięcią. Problemy ze wzrokiem, sercem. Dodatkowo po prostu źle wyglądam i czuje się fizycznie słaby, szybko się męczę.

Padaczka może zabić, ja np. mieszkam sam i kiedy czuje, że zaraz się zacznie (nie zawsze udaje mi się wyczuć) to zakładam kask rowerowy na głowę, kładę się na glebę i czekam. Ciągle pogryziony język, bóle głowy itp. Dwa razy gdyby nie osoby trzecie to bym umarł, bo dławiłem się już krwią i własnym skręconym językiem. U mnie Grand MAL jest kilka razy w miesiącu.

IV już nie walę, w ogóle odstawiłem ketony. Nie polecam Ci serio w to brnąć, tym bardziej jeśli już przeżyłeś coś tak mocnego. Nie warto.
A przez jaki czas to napierniczałeś do momentu ataku?

Ogólnie zaraz będzie u mnie 4 miesiąc stopki (od mefa) i nie zamierzam przestawać, szczerze nawet bym sobie jebnął na sprawdzenie, ale wiadomo lepiej tego nie robić, po prostu.
Ze skutków ubocznych tego ciągu to powiem Wam, że potrafię teraz przemelanżować całą noc do rana bez speeda, a kiedyś to o 2 czy 3 już zasypiałem na stojąco.

Pojebanie boje się też tej padaczki, problemów z sercem czy wylewu to mniej. No i psychozy jak przeholujesz z ciągiem. Jak tu jakaś jedna babka pisała, że po mefie na schizach widziała zakrwawione ręcę, to ja wysiadam...

Ogólnie już czuję że mózg wraca na dobre tory bo czerpię mega przyjemność z bycia trzeźwym.
Jeżeli chodzi o jakikolwiek grzech od tego czasu to miesiąc temu przyjąłem małe ilości koksu donosowo, i tylko czułem że serce szybciej bije. Żadnych pojebanych akcji.

Ogólnie jestem na siebie zły że się prawie zabiłem, chyba, ale raczej byłem blisko, tego już się nie dowiem.
Pamiętajcie, umiar kurwa we wszystkim, bo się pozabijamy...
  • 356 / 36 / 0
@kesjan każdy doświadcza krytycznego momentu zażywając używki, pytanie tylko jak kto był pazerny i jakie ponosi zadrapania, ważne żeby wyciągnąć z tego jakiś wniosek. Człowiek nie zrozumie póki nie upadnie taka nasza natura każdy myśli że jest supermenem najlepsza genetyka a tak naprawdę nie znamy w pełni kondycji naszego ogarniemy mimo, że czujemy się dobrze. Używki to ruletka nigdy nie wiadomo czy padnie na czarne czy na czerwone a im dłużej na torze tym hamulce bardziej puszczają, tolerancja się zwiększa, która też gubi. Dlatego wielki szacunek dla psychodelików mimo że mogą też wyrządzić złe nie ma po nich parcia na ciągłe branie i ba potrafią ludzi uwolnić z szpon nałogu. Tylko to trzeba też mieć poukładane w głowie z pustego to i Salomon nie nabije. Taka mała moja refleksja.
ODPOWIEDZ
Posty: 7980 • Strona 798 z 798
Newsy
[img]
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób

Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.

[img]
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej

Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.