Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 498 • Strona 50 z 50
  • 535 / 107 / 0
A ja widzę, że już się temat i powoli chyba prawie całe to forum zamienia w powtarzanie tego samego skryptu umoralniającego i dziwię się, że tylko ja mam tego dosyć.

Ktoś ci wali pouczającą gadkę według tego samego schematu: Ja sam święty nie jestem, ale ostrzegam, koda (czy co tam se podstawicie i jest na innych działach) jest zdradliwa i potem wywód o ćpuńskich racjonalizacjach. Wszyscy biorą i se wzajemnie walą gadki umoralniające, jak od szablonu, a potem często ta sama osoba mówi, że idzie przywalić. Jeszcze o drugich dnach, oszukiwaniu się przez swój umysł, nieprzepracowanych problemach.

Naprawdę chcecie, żeby jeden temat to była ta sama gadka w kółko, przez 20, 40, 80 stron? No, a do mnie się przypierdalają o moje wpisy. %-D

To wszystko na głowie już stoi.
  • 2143 / 282 / 0
Tego typu gadki są tutaj odkąd pamiętam i one coś pokazują. Ludzie raczej nie mówią innym "weź se kodę, będzie fajnie", bo wiedzą jak to uzależnia. Znacznie łatwiej spotkasz osobę, która zachęca do zjedzenia piguły, albo wciągnięcia koksu. Tutaj dużo osób potrafi wziąć czasem i potem sobie odpuścić. Z opio jest inaczej. To taka przyjemność, że jak się w niej zasmakuje, odpuścić naprawdę trudno. Osoby, które umoralniają pewnie by chciały żeby istniały osoby podobne, które też biorą, ale wycofać się z tej decyzji tak trudno, że nie chcą na siebie brać odpowiedzialności za czyjś nałóg. Tak to widzę.
  • 535 / 107 / 0
Tak, są tu od niepamiętnych czasów, ale zauważyłem, że zaczynają przybierać rozmiary jakiejś manii, bo praktycznie do każdego posta to jest już takie must have to ostrzeżenie, straszenie. Nie mówię, że jest to całkowicie pozbawione prawdy, natomiast powtarzanie tego i ograniczanie tematu już praktycznie tylko do tego to już patologia.

Jestem natomiast sceptyczny, jeżeli chodzi o te ćpuńskie racjonalizacje, o których tak często tu pada, bo moim zdaniem wiele z tych racjonalizacji nie jest tylko wymówką, usprawiedliwiającą ćpanie, ale przykrą prawdą na temat świata, rzeczywistości oraz czymś co wykracza poza sam problem ćpania.

Biorę hipotetyczny przypadek. Niektórzy mają problemy i to grube, nawet latami. Nawet takie, które zaczęły się przed ćpaniem kody. Np. ja jestem przykładem takiej osoby. Walenie kody to jest po prostu szukanie ulgi od cierpienia, które przyssało się do mnie.

Ja tak nigdy nie miałem, ale weźmy hipotetyczną sytuację, że masz człowieka tak dojechanego życiem, że nie widzi już nadziei. Od lat.

Teraz pytanie. Czy lepiej tkwić w poczuciu wiecznej beznadziejności i przerąbania i się przemęczać, bo "ćpanie jest złe", czy lepiej mieć jakiś dzień odskoczni od stanu piekła codzienności i chociaż trochę pięknych, rozkosznych chwil zapamiętać z tego życia?

Ja mam wadę fabryczną mózgu, odziedziczoną w genach. Przez lata zmagałem się z tym bez żadnej farmakologii i subtancji. Próbowałem różnych technik, medytacji, biegania, siłowni, oddechów, treningów i to nie tak, że chwilę spróbowałem, ale rzetelnie miesiącami, latami wytrwale praktykowałem. Nie pomogło to złagodzić mojego piekła w głowie.

Zadałem sobie pytanie. Na ile to jest właściwie moja wina, że ja walę tą kodę? Mam ciężką wadę fabryczną i widzę to, bo moja matka zachowuje się dokładnie tak samo to są geny. Mam tak przeżyć życie? Tak jakbyś się na maxa napiął, wszystkie mięśnie naprężył i chodził tak cały czas.

No, ale odpaliłem protokół zdrowie, niedługo wybiorę się do jakiejś dobrej kliniki od ADHD, żeby mnie zdiagnozowali i te piekło, które rodziło się już od dziecka opisali. Mam nadzieję, że dostanę concertę, albo coś innego. Mi wszystko jedno, byle poczuć ulgę i żyć jak normalny człowiek.

koda spełniała tą rolę, ale wiadomo. Wtedy masz czynniki ryzyka, stygmatyzację i jesteś ćpunem. Jak dostanę lek od lekarza benzo, pregabę, czy tam metylo to już nie będę "ćpunem" tylko będę się leczył, chociaż z calym moim cynizmem to jest wciąż to samo, a to, że dodają jakichś uprzykrzających życię dodatków do kody to już jest tylko w celu, żeby monopol na wypisywanie ćpania mieli lekarze.

No, ale mi wszystko jedno co mi zapiszą. To może być cokolwiek, byle w głowie zamiast poczucia pod skórką, że będę miał na grubo przerąbane, i że na bank się coś spierdoli z hajsem, robotą i zdrowiem, że coś złego mi sie stanie z przyrodzeniem np, mieć poczucie, że wszystko będzie dobrze i będę piękny, zdrowy i młody na wieki.

I jeszcze bogaty.
  • 5381 / 988 / 0
Haha. Dobrze ze masz tą nadzieję na tą diagnozę i lek . Odkładaj to jak najdłużej bo jak nie zaskoczy lek to co ?
Stracisz ostatnią nadzieję.
W sumie przerąbane.
Ja już dawno przestałem podkładać nadzieję że ktoś , coś mi pomoże.
Jak sam się za to nie weźmiesz to nic nie będzie. Oczywiście życzę powodzenia, ale przede wszystkim musisz " łeb " przeprogramować.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 535 / 107 / 0
No, ale czego właściwie próbowałeś i jakiego rodzaju miałeś problemy? Nie brzmi to optymistycznie co napisałeś, że leczenie też może nie zadziałać. Niestety to jest problem. Sam znam osoby, które leczyły się farmakologicznie+psychoterapia i to były akurat przypadki depresji i leczenie niestety po wielu latach okazało się nieskuteczne. To nie napawa optymizmem.

No, ale mi chodzi też o to, żeby mieć po prostu wypisane legitnie, od konowała to się przynajmniej nikt później nie dorypie, że ćpam, bo to wtedy jest "leczenie".

Nie robiłbym tego wszystkiego i tej kody by nie było, ale ja chcę po prostu tylko nie mieć pod skórką tego okropnego uczucia non stop, że będę miał za jakiś czas na grubo przerąbane, bo coś się wydarzy.

No, a ono jest.
  • 5381 / 988 / 0
A jak to się nazywa ? To jest jakiś overthinking ?
Może taki konstrukt masz że się za bardzo wszystkim przejmujesz .
Może bardziej by pomogło jakieś medytacje by być tu u teraz A nie w przeszłości czy przyszłości.
Wg mnie to kwestia przekonań i temperamentu .
Może jeszcze hormony np niski testosteron czy próbka
Porobić badania i jak będzie wszystko ok to można szukać leczenia .
Ale jak mówię na zbyt duże rozkminianie nie ma pigułki oprócz benzo czy ssri które spacyfikują i odczuwanie przyjemności
Może już to rozkminianie się przerodziło w nerwice u Cb
Wstajesz rano i jak się czujesz? Już stres i O kurwa znowu do roboty ? Czy już ścisk w żołądku jest czy gula że protokoły będą i ktoś się przyjebie w robocie ? Już prawo założenia stosujesz że będzie xhujowo a potem tak się dzieje?
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 1079 / 318 / 5
Messenger_creation_FF018F3F-A2C8-4C02-BA44-F082F5398B30.jpeg
Co to jest kurwa za wynalazek?
Paracetamol się nie opadnie na dno?


PS.
Rozpuściło się, nic się nie osadziło ani nie rozwarstwiło.
Chyba że mnie się coś pojebało z tym paracetamolem w wodzie.
Albo w ogóle już mi całkowicie na łeb siadło.
Albo jakieś nowe technologie co się paracetamol rozpuszcza.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 635 / 155 / 0
Albo jakieś nowe technologie co się paracetamol rozpuszcza
- tlen odkryto w XVIII wieku
- to czym ludzie oddychali wczesniej?

ChPL i wykaz substancji pomocnicznych byc moze okaze sie pomocny w kwestii czy cos nie poprawia rozpuszczalnosci paracetamolu w preparacie. Poza tym, rozpuscic w lodowatej wodzie i wtedy zobaczyc czy nie wypada osad. W najgorszym razie mozna stosowna iloscia popic thio lub neoazarine. Napoje musujace poprawiaja wchlanianie z przewodu pokarmowego :)
ODPOWIEDZ
Posty: 498 • Strona 50 z 50
Artykuły
Newsy
[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.

[img]
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki

Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.

[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.