Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 116 • Strona 12 z 12
  • 529 / 106 / 0
Za to da się być cały czas w stanie do dupy i poczucia mienia przerąbane i z tym już nie ma najmniejszego problemu. Tak już jest skonstruowany świat.
  • 632 / 155 / 0
Za mało cpiesz i tyle %-D
  • 529 / 106 / 0
Ja chcę tylko nie cierpieć i nie mieć na grubo przerąbane. Czy ja tak wiele wymagam od życia?
  • 632 / 155 / 0
Owszem.
Cierpienie jest wpisane w istnienie.
Pozostaje IDDQD w najbliższej aptece.
  • 1983 / 209 / 0
wczorajPtaszyna pisze:
Ja chcę tylko nie cierpieć i nie mieć na grubo przerąbane. Czy ja tak wiele wymagam od życia?
Spojrzałem tylko na Twój profil i jesteś najaktywniejszy na forum kodeina oraz w temacie kodeina. Dziwisz się, że cierpisz skoro brałeś/bierzesz tak mocno destrukcyjny narkotyk jeśli chodzi o skutki jak 'zniszczony" układ nagrody, brak chęci do życia, brak motywacji i problem z cieszeniem się życiem nawet miesiące/lata po całkowitym odstawieniu?
Take DXM and Be Happy
  • 529 / 106 / 0
@Demis Brawo. Właśnie to lubię najbardziej. Dwie na szybko wyciągnięte informacje i już masz zbudowany obraz całości danej osoby i rozwikłałeś. Szanuję. Właśnie przez takie podejście ludzie ćpają, bo każdy ich problemy ocenia powierzchownie, biorąc takie właśnie przesłanki za pewnik.

Moje problemy zaczęły się na długo przed tym jak w ogóle dowiedziałem się o istnieniu kody. Już od dziecka coś było nie tak, ale nie wiedziałem jeszcze co mi się szykuje. W jednym jednak masz rację. Na dłuższą metę to nie jest rozwiązanie.

Ja szukam ulgi, nie fazy. Niedługo odpalam protokół zdrowie i będę ogarniał wszystkie tematy od zębów przez kręgosłup po diagnostykę psychiatryczną pod kątem ADHD, bo na to wskazują poszlaki i sugestie innych ludzi, łącznie z użytkownikami tutaj, przez znajomych i lekarzy.

Od dziecka byłem inny, ale potem to się rozwinęło w coś co mi się nie podoba i jak mam już tą wadę fabryczną to będę prosił o pomoc w postaci farmakologii. W mojej osobistej opinii to dalej będzie ćpanie, ale zawsze legnitnie, od konowała, grzecznie i nikt się nie przywali. Mam nadzieję, że zapiszą mi coś skutecznego na ADHD, czy co tam znajdą i coś co przyniesie ulgę w tej cholernej nadwrażliwości.

Jest tylko jedna obawa, która mnie do tej pory powstrzymywała przed podjęciem kroku w kierunku diagnostyki psychiatrycznej.

Nie chcę SSRi, a niestety to jest środek bardzo stręczony w psychiatrii i przepisywany na wszystko. Czasem mam wrażenie, że lekarze to jak przyjdziesz i powiesz "Dzień dobry, mam problem z..." to już jedną ręką zaczynają wypisywać reckę na SSRi.

Na depresję, bezsenność, na stawy, na hemoroidy, na raka, na wszystko to już niedlugo będą dorzucać.

No, a z doświadczeń osób, które znam, przeczytanych relacji ludzi i tego co obserwuję u jednej bardzo bliskiej osoby to jest to niestety gówno, które mało dobrego robi, a dużo może zaszkodzić.
ODPOWIEDZ
Posty: 116 • Strona 12 z 12
Artykuły
Newsy
[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.

[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.