16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
ChatGPT pisze: difenhydramina (Senolek)
Silny antyhistaminik H1, przenika do mózgu łatwiej niż dimenhydrynat → większy potencjał uspokajający.
Potencjał psychoaktywny: wyraźny w porównaniu z dimenhydrynatem.
W większych dawkach może wywoływać senność, euforię, halucynacje, dezorientację.
Czasem jest używana w eksperymentach „recreational” w dawkach przekraczających terapeutyczne, ale jest to niebezpieczne: ryzyko arytmii, zatrucia, drgawek.
Jaka dawka żeby sie nie przekręcić?
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
23 listopada 2025Czoug pisze: Do ćpania chujowe ale do podbicia opio spoko (takie 50-100mg akuratnie) — w USA nastolatki wpierdalają całe opakowanie Benadrylu na tiktaku i zdychają kilka dni na intensywnej terapii także nwm czy gra warta świeczki![]()
Co/ile : difenhydramina,około 475 mg (ekstrakcja,więc dokładna ilość nie jest do przewidzenia. Do tego jestem cały czas w helowym ciągu około 300 mg Browna dziennie,tym razem dawka została zmniejszona do 150 mg by uniknąć skręta ale zminimalizowac dodatkowe efekty wyjjkajace z miksowania.
Set'n'setting:wolna chałupa,trip solo,znajomy mieszka DOM obok,dostał klucz do domu by mógł mnie od czasu do czasu skontrolować,jednakże nie był obecny Caly czas - biorąc pod uwagę moje psychonautyczne doświadczenie stwierdziłem że nie ma potrzeby by mnie niańczył
1. Le petite trip
Cala testowana substancja zostala przyjęta jednorazowo,oralnie o godzinie 17, zapita 250 ml wody,plus około 100 ml coli na zmianę smaku.Tuż po tym jeszcze szybka toaleta i czym prędzej udałem się do pokoju gdzie przygotowany miałem komputer, ulubioną playlistę,głośniki, szlugi i płyny.
17:30 - zauważam że duże zaciągnięcie się z papierosa sprawia mały problem, cale ciało zaczęło sprawiać wrażenie cięższego o co najmniej naście kilogramów.
Szybkie przemycie twarzy schłodzonymi wilgotnymi chusteczkami( btw polecam,uratowało to już kilku badtripujących ziomków,niby nic a robi robotę,bo schładza,ale nie jest tak agresywne jak wrzucenie kogoś pod zimny prysznic) ok jest cacy. zjadłem kilka chipsów ale nie smakowały tak dobrze jak zwykle, odpuściłem więc dalszą konsumpcję,położyłem się na kanapie, przygasiłem światło i skupiłem się na muzyce.
18:10 - duża zmiana percepcji zarówno słuchu jak i wzroku- Muzyka zmieniała prędkość, światło zaczęło mrygać,na krawędziach wzroku zaczynam widzieć rozmycia. w tym momencie ciało już wazy 50 kg więcej.
18:30 - 1 pierwsza kontrola ziomka w postaci smsa - pisanie sprawia ogromne problemy,ciężko jest się skupić,zapomina się wątek,palce są ociężale i krótka wiadomość to 10 minut pisania,ale co ważne tą wiadomość wyslalem jeszcze pisząc ja w całości.Muzyka wymaga skupienia się,pojawił się biały szum zarówno na wzroku jak i na słuchu, pojawiają się również pierwsze 'robactwa'
19:00 - ' wizyta' ziomka - słyszę że ziomek wszedł do domu,coś tam Do mnie gada,więc mówię mu żeby wbijał Do mnie,i żeby przyniósł lodu.po okolu 10 minutach zniecierpliwiłem się więc wysyłam do niego smsa kiedy tu dotrze(ten SMS jest już dyktowany,nie było szans na to żebym go napisał). pomimo tego że na dworze jest ciemno to DPh sprawia że niebo wygląda jak półmrok,jest dużo jaśniej niż było przed rozpoczęciem tripa. no i tu pierwszy szok,ziomek odpisuje że nie ma go u mnie w domu,i narazie nawet nie mial zamiaru przychodzić. Na szczęście dawne dosciwsczenia z benzydamina sprawiają że nie wpadam w panikę,wiem że takie jazdy się zdarzają, obracam wszystko w żart.
21- ostatni wpis tripa pisany na bieżąco, Muzyka zbyt zniekształcona by czerpać z niej radość,przerzucam się na ambient który też niedługo porzucam bo odnoszę wrażenie,że ma zły wplyw na samopoczucie. ciężkość ciała sprawia że nie poruszam się już nigdzie,pojawia się 'horny aspect' Dph,dla niewtajemniczonych Dph sprawia że nasze myśli kierują się w stronę samogwałtu,podejrzewam że efekt byłby mocniejszy gdyby nie moje uzależnienie od opio.
do tego jest mi naprawdę gorąco,duszno (temperatura w pokoju 21 stopni)
22- wpada ziomek,przynosi lód,faza robi się lżejsza, jakże zbawienna jest obecność ziomków przy tripowaniu.Jego głos o wiele niższy niż normalnie,bardzo ciężko mi utrzymać się w rozsądnym tempie dyskusji,ziomka to trochę irytuje więc pokazuje mi jakieś swoje odkrycia muzyczne z tego tygodnia.siedzi u mnie około godzinę.
0:00(?) - zostaje sam, zauważam właśnie duża ilość ludzi cieni,psuje mi to dotychczasowo zupełnie przyjemny trip,no i jak się można spodziewać w momencie zepsucia samopoczucia ilość widzianego robactwa mnozy się momentalnie.
Resztę tripa ciężko opisać,bo Dph sprawia u mnie że pamięć krótkotrwała praktycznie nie istnieje,a gdy trip zmierza w zł kierunku to już zupełnie ciężko powiedzieć co dokładnie się dzieje. Pewne jest to,że okolo godziny 2 zarzucilem benzo,i dzięki temu że byłem tego dnia po 9 u pracy zasnąłem niemalże natychmiastowo,poranek lekki,brak lekowego kaca,po przyjęciu opio przyjemny afterglow,brak negatywnych psychicznych skutków wynikających z delikatnego zboczenia końcówki tripa w negaruwny stan.
dla mnie Dph to coś do spróbowania raz,nie wydaje mi się żebym chciał spróbować go. ani w najbliższym czasie,ani tym dalszym. jeśli ktoś by miał jakieś pytania,postaram się odpowiedzieć,narazie tyle.
Skutecznie blokuje CYP2D6 i osłabia działanie kodeiny, to co czuliście to placebo albo nałożenie efektów, 50mg wzięte ok 30 min przed 300 mg kodeiny na początku dnia, ledwo wyczuwalne i znacznie krótsze działanie, w nocy tego samego dnia wzięte 180mg bez difen było mocniejsze (wiem, dorzucanie kodeiny, ale dla mnie się zawsze sprawdzalo) dzień wcześniej 150 mg difen ok 3h przed 245mg kodeiny, też słabiutko. A działa bardzo depresyjnie na układ oddechowy, były chwile że łapałem sie na nie oddychaniu.
Aczkolwiek działa cuda z buprenorfiną, tak to zabija tylko głody, a z difenhydramina normalnie grzeje i daje euforie. 150mg difen 1,5h przed 1,6mg bunondolu. Nie wiem jak z innymi opioidami ale zakładam że podobnie. Co do którego wybrać, senolek jest przeważnie najtańszy i w miękkich kapsułkach przez co się szybciej rozpuszcza, nie jest nawet klasyfikowany jako substancja psychoaktywna wiec można śmiało zamawiać z neta, gdzie kosztuje grosze (w stacjonarnych aptekach ok 20-30zl).
Co do brania jako deliriant, nie polecam, ucina pamięć krótkotrwała i upośledza myślenie, prawdopodobnie nie będziecie nic pamiętać, a rodzina wam powie że gadaliscie jakieś głupoty (ja chciałem bombę rozbrajać I ewakuować DOM), dziala dobrze tylko za pierwszym razem i wziete w seriach (3x150mg co 45min)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.