PS. Dzisiaj jest już znacznie lepiej.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Najpierw uczucie ciepła na sercu które wywoływało silne pobudzenie, potem kołatanie, drżenie, migotania szarpanie serca silne uczucie ciepła w klatce piersiowej plus do tego budziłem się o 5 z silnym lekiem i pobudzeniem
Byłem dwa razy na Sor, dwa razy robili Wszytkie możliwe badania (EKG plus krew) Wszytkie badania wychodzą git jednanie potas na równej granicy mieszczącej się w normie
Potem zrobiłem swoje badania prywatnie typu tsh ft3 ft4 plus inne badania wszytko git (chlorki i potas na równo ) miesiące się w normie
Potem poszedłem do kardiologa znowu EKG git jednanie puls miałem lekko wyzysk ale to pewnie przez stres, kardiolog zbadał serce osłuchał itp wsystko git
W końcu poszedłem do swojego psychiatry 6 maja opowiedziałem jej wszytko co się dzieje
Dostałem nowy lek dziś jest 25 dzień doxxepiny w dawce 10 rezta lekow bez mian
Wieczór Mirtazepina 30, Pragebalina 150 Bromocorn 2,5
Rano Solian 50 i 25 dzień doksepin
Na plus na pewno jest to ze lepiej śpię nawet jak obudzę się o 5 rano to potrafię Jescze pospać do 7 rano gdzieś
Ale nadal mam objawy somatyczne takie dziwne uczucie gorąca w klatce piersiowej pieczenie skóry, takie napięcia i najgorzej jest w pozycji leżącej nie idzie sobie spokojnie poleżeć, czasami mnie Jescze zarwie czasami zapiecze, Wiaodmo że widać jakąś poprawę ale nie tak jak bym sobie tego chciał
Wszytkie inne leki oprócz dokepsiny biorę od lat i było git
Ostanio nawet zaczęło mnie lekko nakręcać i do tego uderzenia gorąca, czasami uczucie jak by się czegoś bał bez powodu
Miał ktoś podobnie, Ewetuoanie jakąś radą na co można zamienić doxepinie ?
Ps chciałbym w końcu poczuć spokój bez tych dziwnych jazd( pocieszam się tylko tym że badania krwi wyszły ok i to nie jest zawał )
Z góry dziękuję za odpowiedź
Miłego dnia
Czy przed 12 kwietnia wprowadziłeś coś jeszcze do swojego stacku leków/suplementów?
Kompletnie nic, piłem sobie tylko jak byłem zmęczony energetyki albo od czasach do czasu kawę tyle żadnych lekow ani suplementów diety, jedynie leki przeciwbólowe ale to raz na ruski rok jak mnie np bolała głowa
Proszę o scalenie
Tak rozważam taki krok i nawet jestem zapisany na listę oczekująca, w sumie od wczoraj walczyłem drugą dawkę doxepinu 10 po po południu około godziny 13 oczywiście nie na własną rękę tylko za zgodą swojego lekarza
scalono ~ kwik
wczorajLofellokas pisze: Hej więc napiszę coś od siebie, bo już mnie to wkurwia 12 kwietnia się wsystko zaczęło
Najpierw uczucie ciepła na sercu które wywoływało silne pobudzenie, potem kołatanie, drżenie, migotania szarpanie serca silne uczucie ciepła w klatce piersiowej plus do tego budziłem się o 5 z silnym lekiem i pobudzeniem
Byłem dwa razy na Sor, dwa razy robili Wszytkie możliwe badania (EKG plus krew) Wszytkie badania wychodzą git jednanie potas na równej granicy mieszczącej się w normie
Potem zrobiłem swoje badania prywatnie typu tsh ft3 ft4 plus inne badania wszytko git (chlorki i potas na równo ) miesiące się w normie
Potem poszedłem do kardiologa znowu EKG git jednanie puls miałem lekko wyzysk ale to pewnie przez stres, kardiolog zbadał serce osłuchał itp wsystko git
W końcu poszedłem do swojego psychiatry 6 maja opowiedziałem jej wszytko co się dzieje
Dostałem nowy lek dziś jest 25 dzień doxxepiny w dawce 10 rezta lekow bez mian
Wieczór Mirtazepina 30, Pragebalina 150 Bromocorn 2,5
Rano Solian 50 i 25 dzień doksepin
Na plus na pewno jest to ze lepiej śpię nawet jak obudzę się o 5 rano to potrafię Jescze pospać do 7 rano gdzieś
Ale nadal mam objawy somatyczne takie dziwne uczucie gorąca w klatce piersiowej pieczenie skóry, takie napięcia i najgorzej jest w pozycji leżącej nie idzie sobie spokojnie poleżeć, czasami mnie Jescze zarwie czasami zapiecze, Wiaodmo że widać jakąś poprawę ale nie tak jak bym sobie tego chciał
Wszytkie inne leki oprócz dokepsiny biorę od lat i było git
Ostanio nawet zaczęło mnie lekko nakręcać i do tego uderzenia gorąca, czasami uczucie jak by się czegoś bał bez powodu
Miał ktoś podobnie, Ewetuoanie jakąś radą na co można zamienić doxepinie ?
Ps chciałbym w końcu poczuć spokój bez tych dziwnych jazd( pocieszam się tylko tym że badania krwi wyszły ok i to nie jest zawał )
Z góry dziękuję za odpowiedź
Miłego dnia
Pojawiło się uczucie ciepła które Ty jako Ty rozpoznałem jako zagrożenie i przekonałem mózg, że to groźne. A jak już przekonałem mózg, że.tovgrozne to w pakiecie dostałeś komplet jazd.
Kiedyś słuchałem gościa na YT i mówił, ,e.w tym wypadku najskuteczniejsze jest przekonanie siebie, że to niegroźne i normalne - podwyższone ciśnienie ułatwia przepływ krwi, badania nic nie pokazują itd. Poprostu działanie w drugą stronę - przekonałem się, że to groźne to teraz musisz się przekonać, że to niegroźne.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Witaj
Przypomniałeś mi swoim postem o moich problemach jakie mnie kiedyś dotykały i jakich koszmarów zdrowotnych doświadczyłem. Trwało to ponad rok czasu w moim przypadku.
Wszystkie te objawy o których napisałeś jednoznacznie wskazują na lęki cielesne (objawy somatyczne) których doświadczyłem i w skrócie napiszę jak to wyglądało w moim przypadku, i co mi pomogło przede wszystkim.
Byłem z kobietą przez 5 lat, ale ostatni rok związku to były kłótnie, nieporozumienia związane z tym że zamieszkaliśmy razem i w końcu poznałem jej prawdziwe obliczę mieszkając z nią przez ostatni rok pod jednym dachem. Ona miała nerwice, straszne wymagania wobec mnie, traktowała mnie jak zabawkę, huśtawki nastrojów, raz płacz raz gniew, ciągle mi coś zarzucała, była chorobliwie zazdrosna i szpiegowała mnie, przynosiła mi wstyd swoim niedojrzałym i chorym zachowaniem w gościach. Miałem tego dosyć.. dopadała mnie depresja, stany lękowe, nie mogłem sobie z tym poradzić. Wykańczała mnie psychicznie stopniowo.. chciałem od niej odejść ale wtedy mi groziła że ona popełni samobójstwo kiedy ją zostawię. Doprowadziła mnie do takiego stanu że miałem w nocy takie objawy jak : bezdech senny, kołatanie serca, ciemność przed oczami, mdlałem, nie czułem kończyn nóg, nie mogłem chodzić, myślałem że umieram, nie potrafiłem złapać oddechu, panika, ucisk w klatce piersiowej, oczodoły podobno miałem w kolorze śmierci, widać było po mnie że jestem blady jak ściana, jakbym już, albo za chwile.. miałbym umrzeć. W ciągu tygodnia kilka razy zabierało mnie pogotowanie na sygnale z podejrzeniem zawału serca. Dusiłem się w nocy leżąc na brzuchu bo tak lubiłem spać, budził mnie bezdech senny, byłem przekonany że po prostu to jest koniec, że tak właśnie się umiera i że będę martwy za moment. W szpitalu zrobiono mi wiele badań, sprawdzano nawet moje żebra czy nie są połamane, dokładnie zbadano mi serce, podano mi pamiętam ketonal oraz relanium. Po tych lekach czułem się bardzo dobrze i mogłem wrócić do domu. Okazało się że na tamten czas wyniki serca miałem bardzo dobre. Nic nie zagrażało mojemu życiu. W szpitalu tym byłem 3 albo 4 razy zabierany przez zespół pogotowia zwykle w nocy. W szpitalu mieli mnie już dosyć. W końcu trafiłem na takiego fajnego lekarza na sor który przeprowadził ze mną wywiad który odmienił moje życie. Zadał mi kilka pytań, zapytał o kobietę, pracę itp. Powiedziałem mu co mi na sercu leży, czego się boje, kto mnie szantażuje że popełni samobójstwo. Lekarz mi dał tyle porad, m.in jak uwolnić się od tej psychopatki, wystarczyła szczera rozmowa z jej rodzicami. Otrzymałem wsparcie psychologa, psychiatry. Oni mi życie uratowali. Pamiętam chyba za drugim razem jak mnie zabierali na sygnale.. Młody kierowca z ambulansu mi takie coś powiedział.. "nie chce się wtrącać kolego w twoje życie.. ale moim zdaniem powinieneś zmienić
... narzeczoną.. bo miałem okazję zamienić z nią kilka słów, zadać kilka pytań. Lekarz w szpitalu podsumował mój stan zdrowia następująco podczas wypisu. Panie Krzysztofie.. jest Pan zdrowym człowiekiem, ma pan zdrowe serce, płuca, wszystkie wyniki badań są bardzo dobre. Pana problem leży gdzie indziej... w głowie. Dostałem relanium w szpitalu na wypisie i skierowanie do psychiatry, odwiedzałem też psychologa. Psychiatra zdiagnozował u mnie nerwicę lękową, ciężką depresje. Miałem wtedy 26 lat i właśnie dzisiaj 1 czerwca, minęło 14 lat odkąd zostawiłem te dziewczynę, wyprowadziłem się i zmieniłem, uratowałem swoje życie :)
@Lofellokas
Tak jak koledzy napisali, również polecam ci rozmowy z psychologiem, ważne aby się otworzyć i wszystko co siedzi, leży na sercu wyrzucić z siebie, wyczyść umysł od wszystkiego co nie niepokoi, opowiadaj o wszystkim. Jeżeli masz jakiegoś kolegę, koleżankę czy kogoś z rodziny również spróbuj się otworzyć i porozmawiać. Wsparcie bliskich jest bardzo ważne. Unikaj energetyków kolego. kofeina powoduje stany lękowe, niepokój i na pewno nie pomaga w leczeniu.
Nie rób już więcej żadnych badań proszę cię.
Tak jak słusznie napisał kolega @Stteetart .
Jesteś zdrowym człowiekiem, masz zdrowe serce i nie grozi ci żaden zawał czy wylew.
Pamiętaj zawsze o tym : Największym zagrożeniem dla człowieka jest jego myślenie.
Oraz to, co mi psychiatra powiedział : "Proszę się odpieprzyć od siebie !",
Zmienić taśmę, zmienić temat. Zająć głowę zdrowym i pozytywnym tematem, książką, spacerem, świeżym powietrzem, skupieniem się na innych, a nie na sobie.
Wszystko będzie dobrze kolego ! :)
Trzymamy kciuki, włączamy pozytywne myślenie, nie pielęgnujemy w głowie złych myśli, korzystajmy z pomocy psychologów, znajomych, rodziny, dużo rozmawiajmy, szukajmy i pielęgnujmy w głowie tylko te pozytywne myśli :)
Wszystkiego dobrego życzę ! :)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
