dostałem recepte, ale jednak nie ma tego w hurtowniach 150mg XR. Mają 300mg ale chyba to się nie dzieli? albo CR, ale to co innego.
Kwetiapina działała tylko na początku, później przestała. Trazodon przez 5 lat bez zmian działał, cały czas w tej samej dawce 50mg.
Pamiętam jak wkurwila mnie priapizm, który jest efektem ubocznym leku. Co dziennie poranny, bolesny wzwód. Miał ktoś podobnie ?
Nie chcę wchodzić w szczegóły czy też rozpisywać się o okolicznościach które zawiodły mnie do ww. specjalisty (najchętniej to wolałbym całkowicie wymazać ten ponury okres z mojego żywota) więc napomknę jedynie, że wtenczas e-recepty chyba dopiero raczkowały i nie były aż tak rozpowszechnione jak obecnie, przez co umiejętne rozszyfrowanie tych szlaczków sprawiało pacjentom nie lada wyzwanie.
No i jakież było moje zdziwienie niedługo po rozpoczęciu kuracji gdy się okazało na wizycie kontrolnej, że zamiast całej tabletki na noc powinienem zażywać jej 1/3 (no kurwa rzeczywiście aua… jak byk nabazgrane ale ja rozkminiłem tego manuala po swojemu tzn. 3 segmenty w 1 tabletce na 1 raz… brzmi to logiczne cnie?
Najbliżej temu preparatowi w mojej skromnej ocenie do kastetu a z tabletek do zolpiklonu tzn. ścina rewelacyjnie do snu, przy czym subtelnie zwarzywia no ale radości i chęci do działania po tym null… w sumie takie trochę zdaunione benzo tzn. brakuje działania przeciwlękowego jak i upośledzającego pamięć ale chociaż po kontakcie z wyglądu przypominasz jebanego wraka.
Finalnie po kilku tygodniach zaprzestałem dalszego przyjmowania tego preparatu ponieważ stwierdziłem, że z każdym kolejnym dniem zamiast poczuć się znów normalnie (albo chociaż minimalnie lepiej) to stawałem się jeszcze bardziej przyjebany. Pomimo prób odwrócenia tego trendu za pomocą zakrapianego miksu z amfetaminą po którym uświadczyłem całkiem spoko psychozy to rezultat był daleki od oczekiwań. Dla mnie te wszystkie SSraje to jebane gówno do upośledzania pięknych i zdrowych ludzi, którzy doświadczają akuratnie przejściowego kryzysu natury psychicznej… z drugiej strony może miałem w sobie za mało cierpliwości i zbyt wygórowane oczekiwania co do efektu końcowego stosowania tychże preparatów, wszakże istnieje przecież gremium pacjentów którzy twierdzą, że te leki im pomagają w codziennym funkcjonowaniu.
Albo się leczysz, albo ćpasz głosi stara jak forum prawda… ja tam ani nie potrzebuję leczenia, ani nie potrzebuje przestać ćpać, zwłaszcza jak są ludzie bardziej potrzebujący ode mnie
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.