Pochodne katynonu, zawierające w strukturze atom z grupy fluorowców, nie pasujące do powyższych kategorii.
ODPOWIEDZ
Posty: 2781 • Strona 277 z 279
  • 591 / 144 / 0
z jednej strony tak, bo intensywnosc doznan, zwlaszcza przy iv jest robi wrazenie (jakosc tychze juz zdecydowanie mniej), a z drugiej - kurde no nadal uwazam ze to jest temat typu walisz poki masz, jesli na jakis czas odstawisz, to o ile dawki nie byly typu 5ka codziennie, to specjalnie tego ani sie nie odczuwa, ani nie ciagnie jakos bardzo. to nie opio ze po dluzszym ciagu jest zaloba i nic tylko requiem pisac.

a telefonow pare tak zalatwilem, ale przez ludzi nie substancje. substancje sa przewidywalne.
ludzie bywaja jednak bardziej wkurwiajacy %-D
  • 348 / 43 / 0
Dobra a więc muszę was ketoniarze drodzy poprosić o pomoc. Tak jak pisałem w innych wątkach, tróje miałem jak teraz liczę z 4 różnych źródeł na przestrzeni 4 lat (i tylko raz zamawiałem z DM coś co było opisane jako 3CMC, reszta była z ulicy po prostu jako "kryształ" albo "mef" jednak myśle, że to to). Jestem świeżakiem jak chodzi o ketonowe sprawy nie licząc metkata, łącznie z dniem dzisiejszym przerobiłem 3,5g tego związku. Jednak jak pamiętam pierwsze 2 sorty i jednocześnie 2 pierwsze razy. Za pierwszym razem dostałem 0.5 "mefa" od lokalnych ćpunków w zamian za kilka piw. Pierwszy szczur podziałał na mnie MOCNO serotoninowo, mocny nie ogar, widziałem jakby mgłe przed oczami, mocno podbite kolory, empatia, klatkowanie obrazu itd. Następne lajny dawały już tylko zwykły przyjemny stan, który nie mógł się nawet w 15% równać pierwszej kresce. Przy drugim razie, jako że brakowało mi do kwoty minimalnego zamówienia jak chciałem spróbować first time oxy, zamówiłem konkretnie "3CMC" z DM. I ta sama historia, pierwszy lajn mocna serotonina, z dopaminką w tle, potem już tylko lekka dopaminka. Następny raz był z rok później gdy spotkałem na wieczornym spacerze owych lokalnych ćpunków, rozmawialiśmy chyba do 21 i okazało się że zamówili "mefa". Sypali bardzo małe lajny w porównaniu do tego co sypałem ja, dawka to było może z 90-100mg co jakąś godzinke, i wtedy już działało na mnie wyłącznie dopaminowo, chociaż bardzo delikatnie, jednak wtedy tłumaczyłem sobie to 1. niskimi dawkami i 2. tym że jakiś czas wcześniej wszedłem na leki SSRI które jak wiadomo działają źle na serotoninowe dragi xD. Aktualnie, kolejny rok później, jest 4 i dzisiaj 5 raz z 4 źródełka. Biorę drugi raz bo tym razem mam źródło "na już" xD, działanie czysto dopaminowe, każda dorzutka działa przy zaczynaniu od 180mg sniffem i co godzinke dorzutka podwyższona o około 30mg. Działanie porównałbym do metkata, z tym, że jest tak o połowe słabsze, i nie mam tego pierdolonego całodniowego zjazdu jak przy metkacie XD a no i libido mniejsze. Około 3 miesiące temu odstawiłem SSRI, biorę jedynie niecodziennie 15mg mirtazapiny przed spaniem, bo fajnie usypia. Jednak no chyba tak mała dawka mirty (która słabo działa na sero, jeszcze w takiej dawce), której dodatkowo nie biorę codziennie.

Więc pytanie do was, czy to po prostu taki sort i działanie może się tak różnić w zależności od konkretnych sortów? Czy może jednak ta mirtazapina mi zniosła serotonine? Wydaje mi się, że tak mała dawka brana raz na jakiś czas nie powinna, jednak pamiętam jak pierwszy raz próbowałem MDMA które dostałem od dobrego kumpla za free, dostałem od niego chyba 160mg kryształków, wrzuciłem do ryja wszystko na raz i zapiłem, kompletnie zapominając o tym, że dzień wcześniej brałem JEDNORAZOWO trazodon na sen. Po godzinie poczułem tylko lekki przypływ energii, który utrzymywał się może z minute, a potem kompletnie nic. Nic nie poczułem. A może to co dostaje to nie jest 3cmc tylko np. jakiś nep? Wątpie, bo wygląda jak 3CMC, pachnie jak 3CMC i rozpierdala nos jak 3CMC. Poza tym spójrzcie sobie na policyjne statystyki policji, coś koło 80-90% zatrzymawynego przez nich "kryształu" to właśnie 3CMC. Jedyna różnica "organoleptyczna" między tym sortem a pierwszymi dwoma to to, że poprzednie kamienie były twarde w chuj, a ten bez problemu pokruszyłem jeszcze w woreczku za pomocą tego etui na słuchawki bezprzewodowe.
No jestem ciekaw co tam mi podpowiecie xD

ahhh schodzi ostatni lajn, do tego dil ostatnio jak napisałem mu, że 1 to ma być 1 i zweryfikuje na wadze dał mi 1 nawet z małym hakiem, a teraz nie napisałem tak, myślę coś mało tego, wracam do domu wrzucam na wagę a tam 0.880 xD
Świat się zmienia, słońce zachodzi a wódka się kończy.
  • 5227 / 938 / 0
@slodkapszczolka
Tak po prostu działają ketony... Pochodne mefedronu. To raczej jak piszesz jest jakieś 3cmc albo mefedron. Nie ma szans że to jakiś nep jak sugerujesz gdybys walnął łajna 180mg nepa to by Cię wypierdolilo w przestworza i serce oraz ciśnienie by szalało.
Wszystko co pisze to fikcja literacka która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, historię opisywane na forum to moje sny.
  • 113 / 12 / 0
Biore ostatnio troche 3cmc i ogolnie niestety ale przez problemy z oddychaniem juz od dawna codziennie biore krople xylometazolin. Czytalem ze niby sa jakies przeciwwskazania do stosowania xylo razem z 3cmc to jak to jest?
  • 75 / 12 / 0
Xylo obkurcza naczynia krwionośne, co zmniejsza obrzęk, ale jednocześnie przy dłuższym stosowaniu prowadzi do obsuszenia śluzówki, dlatego nie polecają stosowania takich kropli zbyt długo - bodajże nie dłużej niż tydzień. Chlory jeszcze mocniej wysuszają plus podrażniają wnętrze nosa razem z zatokami przynosowymi, więc sam możesz domyślić się jakie będą rezultaty. Dobra profilaktyka w postaci irygacji nosa, robienia parówek, lub nebulizacji solą fizjologiczną spowolnią ten proces, ale nie unikniesz szkód.
  • 182 / 48 / 0
@PowaznyRozwazny3322 Xylometazolin powoduje wysuszenie błony śluzowej, a po czasie wtórny nieżyt nosa spowodowany przewlekłym stanem zapalnym błony słuzowej. Dodatkowo obkurczenie naczyń krwionośnych obniża wchłanialność kresek.

Zadbaj o BHP - poza tym co słusznie zalecił kolega wyżej pamiętaj o oczyszczaniu nosa te 5-15 minut po wciągnięciu w zależności od dawki i tego jak się wchłania. Kup sobie wodę morską w buteleczce z atomizerem i psikaj w klimpę. Jak się skończy to możesz sobie samemu zrobić wodny roztwór soli o stężeniu 0,9%, ale zwróc uwagę, żeby buteleczka była zakręcana, a nie jednorazówka.

Warto też kupić sobie coś na przyśpieszenie regeneracji np. maść Rinopanteina albo Nollix.
  • 898 / 494 / 0
Wczoraj miałem dziwny objaw który zdarzył mi się pierwszy raz.
A mianowicie po sporej przerwie - jakieś 9 miesięcy od ostatniego zabalowałem porządnie i zjadłem jakieś 2.5 gieta 3cmc.
Na drugi dzień wszystko okej, czułem się jak nowy ale za chuja nie mogłem nic przeczytać ani napisać. Wszystkie litery na laptopie i telefonie mi jakby falowały i zmieniały kształty? Dziwne uczucie, myślałem już że się zaciąłem ale minęło.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 3688 / 609 / 1
Zdarzało się, że obraz pływał razem z nami %-D
Ale to raczej w trakcie działania a nie dzień po.
Grunt że wróciło do normy. Kiedyś po DXM next day miałem better, hd vision, lekko powiększone źrenice. Efekt mijał po dobie razem z oddziaływaniem na przekazniki\ wydaleniem metabolitów
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 289 / 28 / 0
27 maja 2026tosieniedzieje pisze:
Wczoraj miałem dziwny objaw który zdarzył mi się pierwszy raz.
A mianowicie po sporej przerwie - jakieś 9 miesięcy od ostatniego zabalowałem porządnie i zjadłem jakieś 2.5 gieta 3cmc.
Na drugi dzień wszystko okej, czułem się jak nowy ale za chuja nie mogłem nic przeczytać ani napisać. Wszystkie litery na laptopie i telefonie mi jakby falowały i zmieniały kształty? Dziwne uczucie, myślałem już że się zaciąłem ale minęło.
Mózg daje sygnał 📲 że trochę mu tam pomieszałeś system.
  • 1956 / 454 / 4
27 maja 2026tosieniedzieje pisze:
Wczoraj miałem dziwny objaw który zdarzył mi się pierwszy raz.
A mianowicie po sporej przerwie - jakieś 9 miesięcy od ostatniego zabalowałem porządnie i zjadłem jakieś 2.5 gieta 3cmc.
Na drugi dzień wszystko okej, czułem się jak nowy ale za chuja nie mogłem nic przeczytać ani napisać. Wszystkie litery na laptopie i telefonie mi jakby falowały i zmieniały kształty? Dziwne uczucie, myślałem już że się zaciąłem ale minęło.
Ewidentnie przesadziłeś z lotem ( ile tego wrzuciłeś łącznie w noc? trochę potrułeś głowę moim zdaniem i dała znać w taki sposób )

No jest jeszcze inna opcja, ale Ci wróżyć nie chcę ;) hehe
Musiał byś sobie zrobić tomografię głowy.

Przyjmij to z lajtem, i nie przeginaj po prostu z dawkowaniem oraz łącznym zużyciem towaru podczas imprezy bez napoju i snu.
Chlory potrafią naprawdę dobrze odwodnić.
DXM
ODPOWIEDZ
Posty: 2781 • Strona 277 z 279
Newsy
[img]
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania

Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.