Zależy co i jakie ilości haha
Pracowałem z ludźmi po różnych rzeczach i na krótką metę komuś może się wydawać, że jest bardziej kreatywny, pewny siebie czy wygadany, ale z boku często wygląda to dużo gorzej niż mu się wydaje. Chaos, słomiany zapał, problemy z koncentracją, odklejone pomysły, rozjazd emocjonalny. Szczególnie przy regularnym używaniu.
Największy problem zaczyna się wtedy, gdy używki przestają być dodatkiem do życia, a stają się sposobem na funkcjonowanie. Najpierw „tylko weekend”, potem „na odstresowanie po robocie”, potem bez tego człowiek już nie umie odpocząć ani działać normalnie. I wtedy kariera zaczyna się sypać powoli, nie od razu.
Da się pewnie okazjonalnie imprezować i normalnie żyć, ale jeśli ktoś chce coś zbudować od zera, rozwijać firmę, robić karierę albo uczyć się trudnych rzeczy, to jednak regularne ćpanie wcześniej czy później odbije się na psychice i dyscyplinie. Sukces zawodowy bardziej budują nawyki, konsekwencja i stabilna głowa niż „chemiczne boosty”.
Tutaj chodzi o dyscyplinę, używki to jest iluzja w karierze zawodowej że dają ci produktywność a potem zabierają 2 razy więcej. Trzeźwy umysł, pokora i tak jak powiedziałem dyscyplina klucz do sukcesu.
Generalnie w zawodach hi-tech czołowe brandy/designerzy topowych technologicznych rozwiązań jadą na psychodelikach. Okazjonalnie (terapeutycznie), nie non stop rzecz jasna. Ale wciąż. Ot narzędzie jak każde inne tak naprawdę.
Dość wspomnieć, że Kary Mullis - twórca metody/technologii PCR używanej w diagnostyce, za którą dostał nobla dość otwarcie mówił o stosowaniu LSD. Oczywiście nigdy nie przyznał, że był w pracy na haju lub że zainspirował go trip.
https://www.forbes.com/sites/jackkelly/ ... lic-drugs/
https://underscoresf.com/why-silicon-va ... chedelics/
https://fortune.com/well/2023/06/27/sil ... -on-brain/
https://www.vox.com/2024/2/14/24067911/ ... with-drugs
A psychodeliki, to wbrew pozorom, większość osób gówno wie, co to są hiperdawki psychodelików. I do czego prowadzi wieloletnie przyjmowanie w ramach ćwiczenia na sobie symulowanych innych rzeczywistości, w których zadaniem jest przetrwać i się odnaleźć znajdując rozwiązanie. Tylko wtedy zostawia to ślad, który ja do dziś mam. Albo wywalą ci madness, albo zrobią świetnego zarządzającego sztabem kryzysowym, gdzie zwykli śmiertelnicy srają po gaciach, jak widzą jak sypie sie grunt. Reszta opinii to zaczerpnięta ze ścieku internetowego legenda o dolinie krzemowej. Nie twierdzę, że nie brali, bo zapewne brali i brali nie po to by stać się lepszymi wersjami siebie, tylko najzwyczajniej w świecie porobić się, żeby było kolorowo i miło i rozpływająco. Skutek uboczny kreatywnosc lvl up. Ale tylko u wybrańców z potencjałem i bazą naukową. A reszta to zwykłe hipisostwo i modła o wielkim przebudzeniu duszy. Co innego gdy celowo się wprowadza w stan psychodeliczny nie po to by było miło ale żeby zbadać/przetrwać/przetestować wolę i konstrukt własnej świadomości. Wtedy mowa o realnym wpływie na życie samych substancji.
blackgoku pisze:Dyscyplina przy używkach. Nie ma czegoś takiego.
Osobiście uważam, że to bardzo ciekawa postać.
Z jednym się zgodzę - tak to mogą tylko wybrane jednostki, bo większość skończy raczej fatalnie.
27 grudnia 2023KapitanAizen pisze: Jeśli chodzi o podsumowanie roku 2023 to moja kariera raczej stoi w miejscu. Wprawdzie zwiększyłem zyski z 264k, na 312k rok do roku, ale to bardzo delikatnie przebija inflację 14,4% z 2022 roku.
W 2026 jestem na dużo gorszej pozycji jeśli chodzi o zyski. Wprawdzie z 12 ostatnich miesięcy wychodzi mi 325 k.
Jednak procent składany inflacji z ostatnich 3 lat to 18,9%. To strata około -15%, po uwzględnieniu inflacji.
A co do aktualnej dyskusji - też nigdy nie jadłem żadnej substancji kompulsywnie, ani nie uzależniłem się od niczego chociaż już bardzo długo jestem w tej grze.
Mam też trochę takich osób w otoczeniu. Hajp zakłamuje rzeczywistość, bo tutaj jest nadreprezentacja osób, które nadużywają a nie tylko używają.
Prawdo jest jednak, że ambicja to czasem wróg człowieka. Taki kot sobie żyje z dnia na dzień, nic specjalnie nie robi i ma dobrze. A ludzie to sobie wymyślili jakieś wyjebane cele i się spinają, żeby je osiągnąć.
A nawet jak się jest już w dobrym miejscu na życiowej drodze to jest presja, żeby kiedyś nie było gorzej.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
