Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 30 • Strona 3 z 3
  • 1547 / 213 / 0
Pojechałbym. Samochód mam, duży (kombi), duże doświadczenie jako kierowca (ok 1mln km za sterem), znajomość 4 języków, czeski rozumiem. Poza tym jestem człowiekiem bezkonfliktowym i kontaktowym. Jestem dobrze wyposażony w sprzęt biwakowo turystyczny, (namioty, śpiwory, karimaty, kuchenka turystyczna, etc), duże doświadczenie terenowe.
Ktoś chce się zapisać na wycieczkę?
Aha, skończył mi się bezwodnik.
  • 47 / / 0
Ja jestem chętny na taką wycieczkę. Również jestem kierowcą, auto też mam duże ;) natomiast sprzętu turystycznego nie mam
even pills turn to powder, baby
can you sit right next to me and crush 'em down?
  • 78 / 25 / 0
Mając jedynie samochód to se możesz na zakupy na miasto pojechać.
Jak nie jesteś przygotowany jak stary dziad to jak wyobrażasz sobie mieszkanie w lesie te załóżmy kilkanaście dni? Doświadczenie też jest ważne, łatwiej wtedy. Spanie w namiocie, czasem (nawet w lecie) nieprzyjemne warunki atmosferyczne, dzikie zwierzęta i masa innych. Musisz być na to przygotowany. Bez odpowiedniego sprzętu to nawet szkoda se głowę zawracać i robić problem komuś dobrze przygotowanemu. To "lekki" survival można powiedzieć, nie wycieczka turystyczna.
Nie jest to wiadomo jakiś hardcore również, ale nie jest to wyjście na miasto.
Tak, że jakby kogoś stary dziad chciał wziąć to powinniście mu być wdzięczni i conajmniej zapłacić mu za wachę w obie strony.
Jakbym dalej ćpał to bym pewnie pojechał, lubię takie wyprawy.
  • 8 / 1 / 0
@Grzejnik800 no nie do końca się zgodzę panie kolego :)

Jak ktoś jest zdesperowany, to i bez tych rzeczy da radę. Robiłem swego czasu wypady do Czech na pola mając 20 pln w kieszeni i bilet w jedną stronę do Kudowej. Miałem też plecak, karimatę i śpiwór. No i nóż do tapet, widomka xD Spanie na ambonach w lesie, tam prawie zawsze jest w miarę sucho i nie wieje, zdarzyło mi się też po prostu w trawie na miedzy, ale jak zobaczyłem ile szczypawek pode mną się schowało jak rano wstałem, to mi się odechciało zielonej trawki :) Menażka też się może przydać, żeby zrobić tę makiware, nawet z zielonego, ważne żeby grzało. Powrót przez "zieloną", z plecakiem pełnym maku i opium, a potem choćby na kredytowym i pkp.
  • 78 / 25 / 0
Sam sobie odpowiedziałeś jak to jest jechać bez przygotowania. Pomyśl sobie jak ktoś chce jechać zupełnie bez podstawowego ekwipunku, który ty jednak miałeś.
  • 47 / / 0
ja podstawowy ekwipunek mam @Grzejnik800.. mówiąc na myśli "natomiast sprzętu turystycznego nie mam" chodziło mi o jakieś profesjonalne rzeczy. doświadczenie w biwakowaniu mam, namioty, sprzęty potrzebne itd mam.
even pills turn to powder, baby
can you sit right next to me and crush 'em down?
  • 13 / 3 / 0
Siema, ktoś coś jeszcze chętny na wypad?
  • 8 / 1 / 0
26 kwietnia 2026Grzejnik800 pisze:
Sam sobie odpowiedziałeś jak to jest jechać bez przygotowania. Pomyśl sobie jak ktoś chce jechać zupełnie bez podstawowego ekwipunku, który ty jednak miałeś.
No pytanie co to znaczy podstawowy ekwipunek. To trochę jakby ktoś się pytał o łatwienie brauna w wawie, a my byśmy się pytali czy ma spodnie i majtki, bo z gołą dupą to się średnio kupuje narkotyki, człowiek zwraca zbyt wiele uwagi xD

Ja rozumiem że ktoś może nie mieć namiotu, butli, palnika, menażki czy składanego krzesełka wędkarskiego. No ale jak się robi euro tripa, to albo się ma koc czy inną szmatę do przykrycia w nocy, oraz cokolwiek żeby te dragi zapakować i przywieźć do domu, albo się ma wystarczający zapas klonów żeby wyjazdu nie pamiętać.
  • 2128 / 278 / 0
13 sierpnia 2019Hexe pisze:
chciałabym na własne oczy i na własnej skórze zobaczyć, jak to jest mieć tyle maku do dyspozycji.
Szybko okazuje się, że zbieranie mleczka jest nużące. Pole maku to nie to samo co góra gotowego towaru. Jak mleczko płynie dobrze, to dobrze, jak płynie słabo, trzeba się nieźle napracować, żeby jakiś zapasik przywieźć do domu. A ćpać się chce bardziej niż pracować. Oczywiście uważam, że mając trochę więcej dyscypliny można nazbierać w sezonie opium na cały rok, choć zbieranie, gromadzenie i wożenie mleczka jest ryzykowne. To szczególnie stresujące jak ktoś chce nazbierać roczny zapas, stawka robi się bardzo wysoka, a sposobności do wpadki w tym czasie potencjalnie może być sporo. Długo myślałem jak minimalizować ryzyko i gdybym się za to zabierał, jechałbym sam, ewentualnie z jedną, zaufaną i ogarniętą osobą.

A co do sprzętu, nie trzeba spać w lesie. Można na polu namiotowym, można na kwaterze, można w samochodzie. Na pole IMO najlepiej dojeżdżać. Nie śpi się na polu, bo to przypał. Spanie w lesie to też przypał, jak macie towar i strzykawki lepiej nie spać na dziko.

W ogóle najlepiej złapać kontakt z rolnikiem i przyjechać po słomę. Bez roboty, tanio i dużo wejdzie do auta, bo to już pokruszone. Oczywiście szukanie też wiąże się z ryzykiem, podobnie jak wożenie słomy.
  • 1547 / 213 / 0
Gazyfikacja, odezwij się do starego, może coś razem wymyślimy.
Masz mail'a!
ODPOWIEDZ
Posty: 30 • Strona 3 z 3
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.