Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 788 • Strona 79 z 79
  • 85 / 12 / 0
to u mnie zaś, jak się trafi wyjątkowo zacny proch, o wyjątkowym profilu działania, to tak na start 5 zjem od kopa zanim zabiorę do oglądania. Z resztą raz na czas się trafi taka okazja więc nie ma co ze sobie coś odmawiam, gorsze rzeczy ludzie robią i będą. Nie myśle, ani coś rusza na trzeźwo. Co, kto robi, lubi byle mnie nie wkurwial.
Królowa snu nie daje ale prawdę znaleźć ułatwi. Drogę wskaże do niej krótszą, aby ujrzeć czas zostanie. Kto ją jadł prawdę zna, czas i wiedzę ma losem ziemi włada.
  • 60 / 13 / 0
"gorsze rzeczy ludzie robia i beda" takie klepanie sie po plecach (i klepanie po chuju oczywiscie :D) to nie jest dobra rzecz, bo rozwijanie dwoch mocnych uzaleznien ktore w chuj na siebie wplywaja (walenie stimow <=> masturbacja) rysuje beret ostro. ja tez mialem z tym problem i udalo mi sie z tego wybrnac do takiego stopnia, ze jak sie nafukam to nie mysle w ogole o masturbacji. pierwsze primo to od dlugiego czasu nie korzystam juz z pornografii W OGOLE i trzepie konia do fantazji. to jest absolutny gamechanger nie tylko podczas bicia po nosie ale tez i na trzezwo. kabelki same sie naprawiaja w glowce no i tez czlowiek jakis szczesliwszy. jak sie nafurasz to tez juz ci sie tak konia trzepac nie chce zbytnio bo wiadomo ze ogladanie porno dla nafuranego to jest jeszcze wazniejsza rzecz niz bicie koniucha :D DRUGIE PRIMO znajdzta se jakies zajebiscie zajecie :D kiedys bylem swiadkiem jak rozmontywano gruza (auto) w kilka osob na piko. to zmienilo moj stimowy swiatopoglad bo oczywiscie jest to ciekawsze niz jakies pierdolone lachony ktore zjezdzaja se z palca. oczywiscie beta nie zostala juz zlozona do kupy, ale inspiracja zostala. lubie na futrze rozpierdalac elektronike na czynniki pierwsze i skladac je na nowo. masturbacja jest po prostu PASSE. ta wiadomosc sponsorowana jest przez metkat, mial mial %-D
  • 77 / 36 / 0
@mothyl dobrze to opisał z tym sprzężeniem stimy + porno + masturbacja. To się potrafi zamknąć w tak absurdalnej pętli dopaminowej, że człowiek po czasie już nawet nie bierze po to, żeby mieć energię czy euforię, tylko żeby siedzieć 12 godzin przed monitorem jak NPC.

Najgorsze jest to, że na początku wydaje się to „niewinne”, bo przecież nikogo nie krzywdzisz i tylko siedzisz sam w pokoju. A potem:

- sen rozwalony,
- libido na trzeźwo zanikające,
- zwykły seks nudny,
- koncentracja w życiu codziennym rozjebana,
- człowiek coraz bardziej odklejony od normalnych bodźców.

I serio, odstawienie porno dużo zmienia nawet bez odstawiania samych stimów. Mózg po czasie zaczyna normalniej reagować na bodźce, a nie tylko szukać coraz mocniejszego przestymulowania.

No i klasyk — na fecie czy krysztale człowiek ma milion „genialnych planów”, a finalnie po 8 godzinach orientuje się, że ani pokoju nie posprzątał, ani projektu nie zrobił, tylko przewinął pół internetu i obtarł sobie chuja do czerwoności XD
  • 1 / / 0
Ja już wpadłem w taką pętlę, że masturbuję się tylko podczas cpania koksu i oglądania pornosów
  • 25 / 3 / 0
No temat śliski dla każdego stim ćpuna. Wydaje mi się, że taki jest ostatni etap uzaleznienia bierzesz po to żeby walić przy porno. San przerabiałem to za czasów legalności mefedronu po fecie wcześniej zanim mega poznałem. Ogólnie długo potrzebowałem czasu żeby się wyleczyć z tej pętli. Proceder trwał 10 lat teraz już praktycznie tego nie robię. Raz dwa razy do roku mnie pokusi :) a rekordowo to było chyba 2 miesiące codziennie . Jak dochodziłem do 3-5 gramów na dobę.
  • 938 / 506 / 0
Nie chce nawet wiedzieć w jakiej depresji musiałeś być po takim wyjebaniu się z neuroprzekaźników przyjemności.
Mi ta pętla zajęła jakieś 6 lat w tym roku byłem na terapii.
Dziś już wiem że jestem skończony pod względem brania stymulantów. Jak bardzo bym się oszukiwał i gdziekolwiek bym nie był, nawet na zajebistej imprezie wśród ludzi, z fajnymiz atrakcyjnymi dziewczynami to i tak po wciągnięciu stymulanta nieważne jakiego i tak pójdę gdzieś po kryjomu do kibla oglądać jakieś chore filmy porno.
Uwaga! Użytkownik tosieniedzieje jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 104 / 23 / 0
Mózg jest takim leniwym sukinsynem, co to zawsze wybierze najprostszą, dostępną drogę na skróty do osiągnięcia największej przyjemności. Biały proszek w samarce i gołe dupy na monitorze są jak najbardziej efektywną metodą. Później potrzeba naprawdę dobrej łatki na przeprogramowanie systemu operacyjnego, zmianę szlaków dążących do zatracenia. Szacunek dla osób potrafiących z tego wyjść po wieloletnim nałogu.
  • 9 / 6 / 0
Temat rzeka. W zależności czym się nafukałem to pornosy albo kasyno. Najdziksze perwersje, wyszukiwanie po wyimaginowanym tytułach z głowy, zapisywanie zakładek z random randomowych stron a później omamy wzrokowe ze scenami porno na telefonie podczas normalnego użytkowania, telefon upierd#lony śluzem z kutanga, smród walonego konia, wyżarty cały internet z pakietu , daj pan spokój.

--------------------------------------------------

@Pi0G a później nie będziesz mógł dojść bo każdy orgazm będzie kojarzony z ćpaniem tzw chemsex

scalono - mmigotka
ODPOWIEDZ
Posty: 788 • Strona 79 z 79
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.