Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
Wiem, że wspólnie łatwiej jest wyjść ze wspólnego nałogu.
Napiszę jeszcze o sobie: rzuciłem alkohol, bo zacząłem wpadać w cugi tygodniowie (tragiczne w skutkach, bo piłem do odcięcia codzinnie), zamieniłem więc alko na zioło, co skutkowało jaraniem przez 2 lata codzinnie. Szło średnio 5g na 2 lub 3 dni. Razem z ziołem brałem alprazolam, najpierw 1mg, potem 2, a potem 3mg nie wiem ile czasu, ale skończyło się to mega zdziwieniem kiedy musiałem odstawić zioło i alprę od razu. Po ok 2tyg piekła poszedłem szukać pomocy u psychiatry. Dostałem pregabalinę.
150mg dwa razy dziennie i mirtazapinę aby zasnąć chociaż na chwilę. U mnie zawiększanie dawki było procesem szybkim, bo po miesiącu brałem 2x300. Co jakiś czas brałem większe dawki typu 1200mg jednorazowo, czasem więcej. I tak powiedzmy od września ubiegłego roku kupuję 4 paki 300mg (224 tabletki) co miesiąc.
Na początku miesiąca miałem próbę odstawienia. Po trzech dniach zaczyna się horror. Bezsenność, lęki. Stan psychiczny jest tak tragiczny jak po nagłym odstawieniu wódy - jedyna różnica jest taka, że podroby są ok i ręce się nie trzęsą.
Teraz podejmuję się kolejnej próby, ale wolniej. Wczoraj zjadłem 1,8g, dziś planuję podobnie. Jutro schodzę na 3x 300mg. Jeśli będzie ok przy 900mg to po tygodniu spróbuję zejść na 600mg, aż do momentu kiedy będę czuł, że dam radę.
Jak chcesz to odstawić to tylko detoks. Jak Cię pierdolnie padaka to ćpun z forum Cię nie uratuje.
Pocieszę Cię, że ja zszedłem z dosłownie 10x większych dawek benzo. Bo jadłem po 30mg klonazepamem, a to ma taką samą moc jak alpra. Też jadłem 3 lata. Do tego do spółki z opioidami. Koszmar, terror i piekło na ziemi. Słowa tego nie opiszą, ale udało mi się zejść z tego i to bez ani jednego ataku padaczkowego. Ale tylko dlatego, że byłem obstawiony z każdej strony lekami przeciwdrgawkowym, a przede wszystkim na detoksie!
25 marca 2026crazytrain pisze: Cześć, potrzebuję pomocy. W ubiegłym roku rzuciłem alprazolam (brałem 3mg/dz przez 2 lata) przy pomocy pregabaliny. Obecnie jem ok 2.4-3g pregaby(z tego co jeszcze pamiętam w sierpniu brałem 900mg). Na odmulenie biorę metylofenidat, dostaję receptę na dwie paczki 30x20mg. Zjadam je w ciągu 1,5 tygodnia, potem jestem warzywem przez 2.5 tyg do końca miesiąca na pregabalinie. Do tego mirtazapina 15mg na sen. Poza tym dziewczyna odeszła, praca również.
Jednak koniecznie schodź z dawki pregabaliny
A mi niestety dziś się pregaba skończyła. Jutro idę ładnie prosić panią doktór o następną recke.
Tolerancja na pregabaline spada szybko porównując do benzo. Masz niską dawkę więc możesz odstawić jak dasz radę i wrócić do leku za tydzień dwa. Benzo sobie daruj jako lękowiec masz wielkie predyspozycje do wjebania się a odstawka to nie bajeczka.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
