Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Ps. Jeśli nie dasz sobie rady sam udaj się do specjalisty i wejdź na relanium i redukuj wg zaleceń lekarza
2.Napisałem, że jakby nie dawał rady i miał problem z funkcjonowaniem to mogłby zastosować relanium i ciąć powoli, nigdzie nie napisałem że relanium co 2 dni. Kolega wspomniał że nie mogł spać przed robotą i wracał do benzo a do roboty trzeba iść za darmo nikt nic nie da.
1. małe dawki benzo co 2-3 dni
2. wypicie kilku browarów co 2-3 dni
3. jaranie ziola co drugi dzień
Z tego ci zauwazylen to opcja nr 1 puki co najmniej mnie “Psuje”. A opcja nr 2 najbardziej. Opcja nr 3 Zioło główny problem to zamula totalna i życie w letargu…problemy z pamięcią u potęgowanie stanów lękowych.
alkohol to już całkowity rozpierdol organizmu chyba nie trzeba tłumaczyć.
Benzo jak narazie w małych dawkach co 2-3 dni wydaje się szkodzić najmniej.
Ogólnie masz duży wgląd w siebie i piszesz szczerze co jest fajne, doceniam, bo możemy Ci jakoś dzięki temu doradzić. Jednak z tego co piszesz to wykazujesz wiele cech osoby uzależnionej. To że masz problem z funkcjonowaniem bez benzo to jedno. Ale masz coś takiego jak kombinatorstwo. Że Twój mózg szuka nieracjonalnych sposobów na poradzenie sobie z problemem. Przykład? Jestem senny. Nie poszukam odpowiedzi chociażby w ulotce leku Clonazepamum TZF, że jednym ze skutków ubocznych jest senność, uspokojenie. A to benzo o średnim czasie półtrwania, z tego co pamiętam to działa ponad 30h. Czyli po półtorej doby masz ciągle 0,25mg we krwi. I mimo, że nie odczuwasz już działania klonazepamu stricte to senny możesz być. Nawet i na 3 do 4 dni po wzięciu. I na usunięcie skutku ubocznego chcesz wziąć inny narkotyk, amfetaminę. Nieważne czy w microdosingu czy w gramach. Mózg nie wie co się dzieje. Coś go spowalnia i przyśpiesza. Neurony trzeszczą i się przepalają. Doprowadzisz do strasznego stresu oksydacyjnego, który na pewno jest bardziej szkodliwy niż przewlekły stres, lęk i napięcie w jakim żyjesz.
Super, że wiesz jaki masz problem. Bo wiele osób nie wie dlaczego ćpa. Ćpa i chuj. Ja też tak miałem. Akurat takie lęki typu "co sobie pomyślą" etc dobrze reagują na psychoterapię na co pewnie będziesz niechętny, bo wiem gdzie piszę. Oraz na SSRI. Miałbyś nawet komfort a nawet zalecenie pojedzenia sobie tego klonazepamu czy jakiegoś słabszego benzo może. Najlepsze to SSRI, psychoterapia, a potem schodzenie. I problem najczęściej jest rozwiązany. A ty unikasz tego pierdolonego bagna jakim są narkotyki.
Co do LSD się nie wypowiem, ale nie słyszałem o ludziach co by im microdosing LSD pomógł, więc subiektywnie powiem że głupi pomysł.
Nie chcę żebyś odebrał tego jako poradę, bo przy lękach to nawet odradzam, ewentualnie trzeźwy przewodnik, albo jakieś benzo przed. Jak zjadłem holenderskie trufle to zaburzenia lękowo-depresyjne ustąpiły mi na 3 miesiące. Aż odstawiłem na ten czas paroksetynę. Także jak już to natura.
@Cpundog2
LSD też jest z grzyba co rośnie tam gdzie zborze ale poddany syntezie więc chuj go wie. psylocybina jest sprawdzona.
Co się może dziać pewnie nic poważnego takie ilości nie wpłyną znacząco na działanie receptorów. Chcesz to sobie bierz nikt ci tu nie powie co się będzie działo bo nikt tego nie wie, nawet nie wiadomo czy ty jesteś na trzeźwo do końca normalny czy sobie coś wmawiasz czy masz faktycznie nawalone w łbie.
Branie benzo to jak proszenie się o klopoty te środki nie są do co dziennego stosowanie lub kiedy mi pasuje. Paczkę benzo można mieć w szafce i korzystać z niej w na prawdę wyjątkowych sytuacjach np przed stresującym wydarzeniem w życiu a nie wrzucać sobie 2 razy w tygodniu bo tak mi się podoba.
Jak masz lęki to przestań pić kawę dbaj o nawodnienie najedzenie trochę sportu zdrowy sen jak to nie pomaga udaj się do specjalisty na terapie nie po tabletki.
It's not going to be fun.
Ps uprawiaj sport
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
