uprawa na dworze lub w szklarni poprzez użycie specjalnych technik
ODPOWIEDZ
Posty: 73 • Strona 7 z 8
  • 12730 / 2463 / 0
Nie chcę się wtrącać, ale transport na spot w połowie lipca przy starcie z początkiem kwietnia, to dosyć późno - prawie 3 miesięczne rośliny. Ja bym najpóźniej na początku czerwca desantował i zaczął w maju.
Ten krzak ze zdjęcia był kiełkowany jakoś na początku czerwca, a rozmiary dość pokaźne. Tylko miał do dyspozycji wkopany worek na śmieci z ziemią (taki 60L) i duużo słońca.
  • 521 / 104 / 0
Typ napisał, że chce je wyoutować "wcześniej niż pod koniec lipca", więc miejmy nadzieje, że nie będzie trzymał w domu plantów do lipca na wegu 3 miesiące, bo wtedy to by musiał targać na spota krzaki co mają po ~1,5m wysokości %-D
  • 12730 / 2463 / 0
Może źle zrozumiałem. Dokładnie - musiałby targać już konkretne żywopłoty.
  • 1023 / 87 / 0
Pisałem w nawiązaniu do moich poprzednich wypowiedzi. W ostatnim sezonie zacząłem kiełkować wraz z początkiem maja. Praca, różna pogoda spowodowały, że dopiero przy końcu lipca mogłem wybrać się nad rzekę celem przesiedlenia dziewczyn. Finalnie wyszło z tego to, co zamieściłem w ostatniej wypowiedzi z ilustracjami.
Z takich powodów mam plan w obecnym sezonie zacząć kiełkowanie za miesiąc - w kwietniu. Czy to jest zły pomysł? Co do przenoszenia nad rzekę to w zależności od warunków, starałbym się tak w czerwcu.
  • 3 / / 0
A to nad rzeką dobry pomysł żeby sadzić? Mam spota ale generalnie wędkarze często łażą po takich krzaczorach i zastanawiam się
  • 521 / 104 / 0
07 marca 2026g3no pisze:
Pisałem w nawiązaniu do moich poprzednich wypowiedzi. W ostatnim sezonie zacząłem kiełkować wraz z początkiem maja. Praca, różna pogoda spowodowały, że dopiero przy końcu lipca mogłem wybrać się nad rzekę celem przesiedlenia dziewczyn. Finalnie wyszło z tego to, co zamieściłem w ostatniej wypowiedzi z ilustracjami.
Z takich powodów mam plan w obecnym sezonie zacząć kiełkowanie za miesiąc - w kwietniu. Czy to jest zły pomysł? Co do przenoszenia nad rzekę to w zależności od warunków, starałbym się tak w czerwcu.
Jeśli Ci to tak wolno rośnie to musisz poprawić warunki uprawy, przede wszystkim miejscówke z większą ilością słońca im daj. Krzak wysiany w maju w lipcu powinien być wielkości człowieka, te twoje bardziej automaty przypominają. Generalnie rośliny bardzo ładne i zdrowe ale małe.
Ostatnio zmieniony 08 marca 2026 przez Qlop, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 12730 / 2463 / 0
Sam ma spota nad rzeką i obyło się bez niechcianych gości bodaj 7 razy z rzędu. Tylko miejsce wybrane z "pomyślunkiem" - bardzo nieprzystępne. A bywały dni, kiedy krzaki waliły w promieniu 200m, a w tym samym promieniu ludzie wypoczywali nad wodą.
Mam tam "sekretne" wejście - bardzo dobrze ukryte. Jest od strony, gdzie wypatrzyć mnie niemal nie sposób. Kiedy raz postanowiłem skrócić sobie drogę, natrafiłem na szerszenie i skończyło się 3 bolesnymi użądleniami...
Miejsce musi być takie, żeby nikomu przy zdrowych zmysłach nie przyszło do głowy tam wchodzić.

Spot na rzeką ma ten plus, że dobra woda (przynajmniej w mojej rzece) jest pod nosem, ale ma też minus taki, że może wylać, co się już kilka razy zdarzyło. Dlatego sadzę w doniczkach materiałowych, które kładę na wiadrach.
Niestety dochodzi też większa wilgotność.

Bezpieczeństwo i ryzyko sam musisz ocenić.

Co to kiełkowania w kwietniu - moim zdaniem zdecydowanie za wcześnie i trzeba modlić się o dobrą pogodę.
  • 1023 / 87 / 0
Co do spota. Pracowałem nad nim kilka bezowocnych sezonów nim go znalazłem. Podtopień narazie nie zapowiadają. Wędkarze, lub inni postronni, tamtędy nie chadzają. Z tego, co zauważyłem, zwierzyna nie dokucza także. Nie wiem jak z robactwem, ale szkodników również nie zauważyłem jak narazie.
Co do światła. Wybrałem sobie pole / polankę wokół której mam dziki busz. Jedynym zagrożeniem może być konkurencja ze strony pokrzyw lub tym podobnych tutejszych.
Od kiełkowania na początku maja do przenosin na koniec lipca światło to było z okna na północ.
Dlatego wciąż myślę co tu zmienić. Jednak start z kwietniem to nie jest taki dobry pomysł, acha.
  • 12730 / 2463 / 0
Najgorsze są ślimaki, które taką 2 tygodniową potrafią oje*ać w noc do łodygi. Przynajmniej u mnie to zmora i muszę przez ten pierwszy okres trzymać pod plastikowymi doniczkami bezbarwnymi - dobry patent, bo chroni też przed innymi zagrożeniami typu (umiarkowany) grad, czy bardzo obfity deszcz.
U Ciebie też na 99% będą.
  • 992 / 182 / 0
Ja na ślimaki zawsze na spocie w odległości 1-2 metra od roślin kładę na płasko przecięte na pół butelki po napojach w których czeka preparat na te bestie i nie mam z nimi problemu,nawet po dreszczach bo zanim dojdą do roślin to zdążą się pożywić niespodzianka.
ODPOWIEDZ
Posty: 73 • Strona 7 z 8
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.

[img]
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu

W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.

[img]
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem

Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.