Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 2824 • Strona 282 z 283
  • 52 / 1 / 0
18 marca 2026halowpierdol pisze:
@FredoBanana myślałeś nad zamianą metadonu na buprenorfinę? Dla mnie ma spory potencjał antydepresyjny przez antagonizm kappa, skutecznie wyłącza smutek, wycisza i działa przeciwlękowo. Zresztą były prowadzone badania nad wykorzystaniem bupry w leczeniu depresji i wypadały obiecująco. Jedyny minus to z początku ciężko przestawić się z pełnego agonizmu na częściowy agonizm ale jak organizm się ustabilizuje to jest ok. Wtedy polecam schodzić z dawek do najmniejszych skutecznych, bo bupra w dużych dawkach mocno zobojętnia emocjonalnie.
Narazie jestem na metadonie i przy nim pozostane, musze ogarnąć sprawy życiowe, spłacić długi które pojawily się w okresie ciągu, zacząłem nową prace i nie moge pozwolić sobie na jakiekolwiek objawy skręta albo polożenie sie na detoxie w celu przejscia z metadonu na bupre, taki mam zamiar ale to za pare miesięcy, napewno będe chcial schodzić z dawek bezboleśnie a przy ostatnich 20mg położyć sie na detox i wtedy zamienić substytucje na bupre. Myślałem że ten stan depresyjny który utrzymuje sie już ponad miesiąc jest spowodowany właśnie zaprzestaniem brania morfiny bądz przejscia na substytucje ale problem niestety leży gdzie indziej, zdecydowałem sie na antydepresanty bo muszę jakoś funkcjonować nie chce chodzić cały czas przybity i stwarzać pozory że wszystko jest okej gdzie tak naprawde za kurtyną jest mega chujowo, z tego co czytam sertralina brzmi naprawde interesująco i działa stricte przeciwdepresyjnie bo ja lęków nie mam, przynajmniej narazie spróbuje od rodzinnego wyciągnać recepte na sertraline, jeżeli sie nie uda to skontaktuje się z lekarzem prowadzącym poradnie substytucyjną ale tam wiem że mi przepisze prawie napewno escitalopram... jednak wolalbym spróbować tej sertraliny na początek
  • 147 / 14 / 0
Z tymi lekami też jest różnie, pogadaj z lekarzem ja przeszłam przez wiele antydepresantów i sertralina po latach właśnie była dobrym wyborem dla mnie. moi znajomi znów mówią że źle się po niej czuli. No jej minus jest taki że zaburza apetyt i trochę pobudza (chociaż nie wiem czy to minus jak nic się nie chce).
  • 271 / 89 / 0
Dla mnie sertralina to też kozak jeśli chodzi o działanie antydepresyjne, bo przeciwlękowo słabiej. Za to escitalopram odwrotnie, a że mam większy problem z lękiem/niepokojem niż z depresją to wolę jednak esci. Natomiast sertralinę brałem spory kawałek czasu i naprawdę stawiała mnie na nogi, jedyne minusy to paskudnie się u mnie wkręcała i działała bardzo niestabilnie - od euforii do smutku, zależnie od dnia. Do końca nie mogła się ustabilizować a brałem ją około 2 lat, ale i tak miło wspominam i kiedyś na pewno jeszcze do niej wrócę.
  • 1338 / 269 / 0
wczorajhalowpierdol pisze:
Za to escitalopram odwrotnie, a że mam większy problem z lękiem/niepokojem niż z depresją
za duza dawka,
to jedno z najsilniejszych ssri - zadzialalo paradoksalnie w twoim przypadku, organizm nie radzi sobie z takim pierdolnięciem raczej
Spoiler:
co na to psychiatra?
  • 271 / 89 / 0
@hubii nie czaję za bardzo co masz konkretnie na myśli. %-D

Ja oba te SSRI jadłem w różnych dawkach i generalnie sertralina lepiej działała na mnie antydepresyjnie a escitalopram przeciwlękowo, nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Psychiatra potwierdził że większość pacjentów tak właśnie to odczuwa i sertrę daje na depresję a esci na lęki.
  • 472 / 183 / 0
@halowpierdol to ja wręcz odwrotne opinie usłyszałam od lekarzy i kilka lat temu w szpitalu escitalopram mi od razu odstawiono mimo, że brałam go dopiero 4 dni uznając że skoro nie mam depresji, tylko zab. lękowe to esci jest bez sensu i kto je w ogóle włączył i lepsza będzie sertralina. Żeby nie było, brałam tę sertralinę 7 lat później.
  • 1338 / 269 / 0
wczorajhalowpierdol pisze:
@hubii nie czaję za bardzo co masz konkretnie na myśli. %-D

Ja oba te SSRI jadłem w różnych dawkach i generalnie sertralina lepiej działała na mnie antydepresyjnie a escitalopram przeciwlękowo, nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Psychiatra potwierdził że większość pacjentów tak właśnie to odczuwa i sertrę daje na depresję a esci na lęki.
a dobra zle przecvzytalem sory, myslalem ze masz lęki od esci hehe sie zdziwilem wlasnie troche, nvm %-D
  • 96 / 4 / 0
Pragnę poinformować że jest masa badań klinicznych z who że jednorazowa duża dawka psylocybiny 25g przynosi efekt terapeutyczny do roku i bierzecie tylko raz pod okiem lekarza bądź zaufanej osoby z Alprazolamum niż łykania antydepresantów min pół roku gdzie suma wyników wynosi psylocybina 57%, ssri 27%. Tylko taka terapia oczywiście dla ludzi z depresją i zaburzeniami lekowymi broń boze próbować przy odstawieniu benzodiazepin lub chorób takich jak schizofrenia. Efekt macie na drugi dzień i jest wszystko tak jak musi być a ssri potrzebują miesiąca i dla osoby z depresją i słabą psychika czasami taki miesiąc może być ciężki. Osobiście próbowałem kiedyś przy depresji w Holandii zjadłem ok 30g trufli to z bananem na ryju chodziłem spokojnie pół roku gdzie wcześniej występowała codzienna apatia i inne symptomy depresyjne. psylocybina to jest 8 cud świata. Nikogo oczywiście nie namawiam najlepiej leczyć się u konkretnego magika ale sami dobrze wiemy jak to wygląda z ssri. To już lepiej medyczna sobie załatwić niż te całe ssri nie neguje ich ale osobiście preferuje zgłosić się o pomoc do matki natury ziemi a nie chemika z laboratorium.
  • 271 / 89 / 0
wczorajladyinnaightmares pisze:
@halowpierdol to ja wręcz odwrotne opinie usłyszałam od lekarzy i kilka lat temu w szpitalu escitalopram mi od razu odstawiono mimo, że brałam go dopiero 4 dni uznając że skoro nie mam depresji, tylko zab. lękowe to esci jest bez sensu i kto je w ogóle włączył i lepsza będzie sertralina. Żeby nie było, brałam tę sertralinę 7 lat później.
Co psychiatra to inna opinia, ja już tych lekarzy trochę w życiu odwiedziłem i zauważyłem, że każdy ma wyrobione zdanie nt leków i często właśnie są one skrajnie odmienne. Prawda jest natomiast taka że to loteria i nie ma konkretnych przesłanek za tym, żeby obiektywnie twierdzić że jakiś SSRI jest lepszy od innego. Wszystko to subiektywne opinie, każdy musi i tak przetestować je na własnej skórze żeby się dowiedzieć czy jakiś konkretny lek mu pomoże.

Ale żaden psychiatra nigdy tego otwarcie nie powie bo wtedy przyznałby przed pacjentem, że cała psychiatria to tak naprawdę jedna wielka zgadywanka a to automatycznie podważyłoby ich kompetencje jako specjalistów w danej dziedzinie.


@mamyto321 zapomniałeś tylko dodać, że psychodeliki mogą ujawnić chorobę psychiczną u osób z predyspozycjami lub zaostrzyć istniejące. Taka terapia musi odbywać się pod okiem specjalisty, jedzenie grzybów na własną rękę w depresyjnym stanie to proszenie się o solidnego bad tripa. Twoje rady są szkodliwe i powinieneś dostać warna. To że tobie pomogło to świetnie, ale w innym wypadku może skończyć się to samobójstwem. Już nie wspomnę o gloryfikowaniu naturalnie występujących związków chemicznych od tych wytwarzanych syntetycznie, bo takie zdanie może zostać wyprodukowane jedynie przez totalnego ignoranta.
  • 492 / 129 / 0
@halowpierdol odnosnie wspomnianej zgadywanki:

Toksyczna psychologia i psychiatria - J. Stukan

Nie mowie zeby lykac punkt widzenia autora niczym bocian zabe, jednak zapoznac sie warto.
ODPOWIEDZ
Posty: 2824 • Strona 282 z 283
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.