- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Przy tak znośnej tolerancji, nie byłoby Ci lepiej ogarnąć jakiejś fajnej benzodiazepiny w szkle?
Jeśli marzysz jednak już o totalnej, niepowtarzalnej błogości to polecam Świętą Trójcę: Najpierwsz wrzuć karizoprodol ( u mnie jedna tabletka ma 350 mg substancji czynnej - więc na początek raczej nie więcej niż dwie/trzy zawsze lepiej wybadać reakcję organizmu niż się pote ździwić)
Następnie dorzucasz sobie powiedzmy te 40 mg nitrazepmu/diazepamu (moje ulubione benzo, aczkolwiek ilości oraz drogi podania dowolne - obecnie nie dysponuję szkłem), ale gdy to już się załaduje to UWIERZ MI, POCZUJESZ. Wtedy pozostaje jedynie trafić w kabel. Ja używam H, bo do M mam słaby dostęp tutaj, gdzie mieszkam.
Oczywiście system podawania dowolny. Gdybym miał opcje to sam najpierw zjadłbym 3/4 x tabletek kazipradolu, a po jakiś powiedzmy 45 minutach - strzeliłbym farmaceutycznego helu (tak - w spisie leków w UK, H figuruje jako lek dopuszczony do obrotu - obrotu szpitalnego oczywiście głowie w opiece paliatywnej i tyko w wyjątkowych), wymieszanego w pompie razem z midaze/diszepamemzzz
Ech, rozmarzyłem się
Pozdrawiam Kochani moi, dbajcie tam o siebie!
To, że hel jest lekiem a granicą - żadna nowość, ale ja od opio staram się stronić.
Midazolam mnie nie satysfakcjonuje a mixowałam go z majką, poza rozkurwionym łbem i blackoutem raczej nic fajnego.
Może faktycznie polowanie na benzo w szkle, albo robienie roztworu jest dobrym pomysłem, ale robienie go na etanolu mi się nie uśmiecha heh.
mam za sobą parę doświadczeń oxy + k i było niesamowite. ketamina nie dawała dysocjacji tylko zwiększała efekty oksykodonu.
ostatnio robiłem też DXM i kodeine, z tego co patrzyłem dosyć popularny i chwalony mix. wziąłem 150mg DXM, godzinę - 1.5 później 300mg kodeiny. efekt zwiększenia opio fazy rzeczywiście wystąpił, normalnie kodeine nawet w takiej dawce ledwo czułem. wziąłem w ten dzień też 300mg pregabaliny, ale już wcześniej miałem za sobą mix opio i pregi i nie zauważyłem dużej różnicy w działaniu opio, ewentualnie subtelna więc przypisuje to DXM.
zastanawiam się teraz nad zwiększeniem fazy z oxy przez DXM (pręgę dalej mam więc pewnie też 300-600 wleci, ale to raczej koło południa, resztę zamierzam wieczorem) planuje podobnie 150mg DXM, po podobnym czasie jak juz zacznie działać to oxy donosowo (preferowana droga podania). planuje najpierw 20mg, jeśli nie będzie ultra sedacji to dołożę. normalna dawka dla mnie żeby mieć dobrą fazę to 40mg, ale zdecydowanie jest to daleko od "zbyt dużo". mixujac z ketamina tez zazwyczaj było 40mg oxy.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.