Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 6933 • Strona 692 z 694
  • 42 / 6 / 0
Mam takie pytanie.
Skoro LSD najlepiej wchłania się pod językiem, to co z tabletkami ?
Połykać je, czy trzymać pod językiem?
Czytałem że przez żołądek też się wchłania.
Czy one jakoś się inaczej uwalniają?
Nienasycone Pragnienie jest największym złem doprowadzającym człowieka do obłędu jak drzewo użyte do rozniecania ognia spłonie w jego wnętrzu tak zniszczeniu ulegnie człowiek który pozwolił spłonąć swej duszy od powstałego w niej nienasycenia
  • 1013 / 312 / 5
@FireDragon p.o. też się wchłonie ale trochę gorzej, co do uwalnianie, to LSD i tak się stosunkowo długo ładuje więc większej różnicy nie ma. Ale owszem, p.o. się trochę dłużej wchłania
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 1 / / 0
LSD + kokaina czy taki mix ma sens? Ktoś próbował? Czy raczej koko zbije tripa?
  • 497 / 149 / 0
To ile LSD się ładuje to zależy. Mi zawsze całkiem szybko wchodzi. Ostatnio nawet robiliśmy ze znajomymi tripa i w 3 osoby zarzuciliśmy kwasa, ja i jedna osoba po 200ug w kostce cukru, a trzecia osoba 300ug na kartonie. Nam te kostki cukru weszły znacznie szybciej, po 20 minutach pierwsze subtelne efekty, po pół godziny już zaczęły się robić wyraźne, a po godzinie myślę, że już na spokojnie mieliśmy peak, a kolega widząc jak już nam weszło zaczął się zastanawiać czy mu też wejdzie. Ostatecznie też mu weszło, ale nie wiem czy faktycznie jego karton miał aż tyle.

Kolega od którego go wziął podobno z 2 lata już go trzymał. Więc z jednej strony jeśli były jakieś błędy w przechowywaniu to mogło mu osłabnąć, z drugiej podobno inni ludzie których tym częstował twierdzili, że są mocne. Nie wiem na ile to była kwestia dawki, a na ile formy przyjęcia, ale tak na oko z cukru weszło dwa razy szybciej niż z kartonu.

W ogóle kolega który z nami nie tripował, bo był na zwale po NEPie zaproponował w trakcie tripa grę w szachy. Rozegrałem więc partię szachów czekając aż trip zmieni się w Candy Flipa. Tu też tempo wejścia było wolniejsze, w opinii kolegi który kwasa wziął w kartonie. On podobno zawsze dorzucał emke w krysztale. Tym razem jednak kryształ wrzuciliśmy do żelatynowych kapsułek, przez co też emka miała swój peak późnej niż to podobno było jak bez kapsułki ją dorzucał.
  • 6 / 2 / 0
Siema, ostatnio mój kolega zdecydował się spróbować kwasa. Materiał legitny, testowałem ehrlichem, reklamowana moc 200ug. Jednakże efekty których doświadczył po spożyciu 3/4 kartona były co najmniej rozczarowujące. Poza rozszerzonymi źrenicami i bodyloadem nie dostrzegł żadnych zmian wizualnych ani emocjonalnych, zachowywał się w kompletnie normalny sposób. Pragnę dodać że ja po połowie owego kartonika spotykam się z bogiem %-D. Po 4/5 godzinach od spożycia podejrzewaliśmy że trafił się pustak, więc mój kompan spożył jeszcze połowę kolejnego (resztę spożyłem ja i konkretnie mnie wygięło), efekty nadal znikome. Ktoś jest w stanie wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje?
  • 1020 / 138 / 0
Pewnie bierze jakieś SSRI albo coś w tym stylu.




14 lutego 2026KSEF pisze:
LSD + kokaina czy taki mix ma sens? Ktoś próbował? Czy raczej koko zbije tripa?
Zły pomysł. Stymulanty bardzo źle łączą się z psychodelikami.
Co innego opiaty.
Kwas jest sam w sobie stymulantem dla mózgu. Dorzucenie do tego dodatkowej, tradycyjnej stymulacji dopaminowej i noradrenalinowej to proszenie się o badtrip.
Uwierz mi, kurewsko nie chcesz chociażby poczuć ciśnienia na następną kreskę w trakcie kwasowego tripu.
  • 120 / 26 / 0
15 lutego 2026omertse pisze:
ja i jedna osoba po 200ug w kostce cukru, a trzecia osoba 300ug na kartonie.
Bo cukier jest nośnikiem, dzięki któremu wchłanianie zaczyna się bezpośrednio w ustach i od razu idzie w krwioobieg zamiast przez układ pokarmowy. Dlatego będzie to szybsze i z reguły trochę mocniejsze.
  • 67 / 8 / 0
01 marca 2026Kochanek Heleny pisze:
Pewnie bierze jakieś SSRI albo coś w tym stylu.




14 lutego 2026KSEF pisze:
LSD + kokaina czy taki mix ma sens? Ktoś próbował? Czy raczej koko zbije tripa?
Zły pomysł. Stymulanty bardzo źle łączą się z psychodelikami.
Co innego opiaty.
Kwas jest sam w sobie stymulantem dla mózgu. Dorzucenie do tego dodatkowej, tradycyjnej stymulacji dopaminowej i noradrenalinowej to proszenie się o badtrip.
Uwierz mi, kurewsko nie chcesz chociażby poczuć ciśnienia na następną kreskę w trakcie kwasowego tripu.
Prawda, kwas działa na dopamine i noradrenaline i to się czuje..!
  • 49 / 10 / 0
Siemanko, doszly mnie sluchy dotyczace pewnej teorii. Jedna osoba pisala, ze po odwapnieniu szyszynki, musi jesc kwas w dawkach o 2/3 razy mniejszych niz przed odwapnieniem . Mialem dosyc dluga przerwe od sajko i w tym czasie zaszlo wiele zmian w moim zyciu, a wlasnie miedzy innymi odstawienie fluoru (tak bardzo jak to tylko mozliwe). Ostatnio stwierdzilem, ze wezme kartonik i zaledwie 200ug porobilo mnie zdecydowanie mocniej niz przyjecie 2 kwasow dr seussa 150ug. Tak skwaszony nie bylem nawet przy 350 xD. Czy mial ktos podobnie, albo wie czy to w ogole mozliwe?
  • 120 / 26 / 0
Nie jest to możliwe. Taką subiektywną różnicę (zwłaszcza jak miałeś dłuższą przerwę) można wytłumaczyć na milion sposobów.
ODPOWIEDZ
Posty: 6933 • Strona 692 z 694
Artykuły
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.