Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Piszę nagrzany
Wjazd.... No MDMA. Typowo, tylko bez euforii i bez ogłupienia. Nie "rwie" nam się bania (Kto doświadczył ten wie), W OGÓLE odpada zaciśnięta szczęka. Nie ma nic. Żadnych drgawek mięśniowych i robotycznych tików. Vibe w rytm muzyki, przygaszone światło, nic tylko dorzucać kolejne. Co 10 minut żre dwie pigułki, mam ustawione na zegarku na ręcę
02 stycznia 2026Elvis1998 pisze: Cześć. Bardzo proszę o pomoc.
Nie da się jeść dawek powyżej 600mg częściej niż raz na dwa tygodnie i na dłuższą metę żyć godząc to z jakimikolwiek obowiązkami.
Pierwszym objawem kompletnego zajechania organizmu są właśnie tripy podczas których możesz tylko spać.
DXM nadużywany długo znacznie bardziej może też zaszkodzić psychicznie, po prostu indukując w końcu ciężkie zaburzenia.
Zabawa białkami sigma, które aktualnie są uważane za główną przyczynę powstawania schizofrenii itp, naprawdę wymaga odrobiny odpowiedzialności.
Skąd niby wiesz, że nie byłeś odwodniony? :D
DXM działa moczopędnie, podnosi temperaturę i ciśnienie, co znaczy że każdy większy trip odwadnia.
Nie jest to problem, dopóki nie nadużywamy. Przy masywnym i częstym nadużywaniu owszem.
Przychodzę z bardzo prostym pytaniem. Ile mg tego specyfiku przyjąć, żeby mieć przyjemną euforyczną siopę zbliżoną do MDMA.
Pamiętam, że jak to próbowałem z 7 lat temu, to po kupieniu 2 opakowań po 300mg, spróbowałem na próbę uczuleniową 150mg, a pozostałe 450mg niedługo później na normalnego tripa. To po tych 150mg mnie wyjebało fajniusio, trochę stymulacji, trochę euforii, muzyczka, potańczyłem coś sobie. Ale nie jestem do końca pewny czy na pewno tak to podzieliłem, bo mówię, bardzo dawno temu to było. Ale coś mi się tak kojarzy, że moja mądra głowa stwierdziła żeby nie marnować pierwszego razu na ledwie posmyranie to, że zapodałem 150 i zostawiłem 450. Tak mi się to ładnie podzieliło na 1/4 i 3/4.
Zatem chciałbym się spytać szanowne lepiej poinformowane w temacie grono. Ile tego sobie wszamać, żeby poczuć choć marną namiastkę molki, której tak długo już nie było mi dane spróbować, ale tak bez jakichś nieprzyjemnych efektów i niefajnego bodyloadu?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.