Muszkatołowiec korzenny (Myristica fragrans) – metody podania, opisy działania, przepisy kulinarne
Więcej informacji: Gałka muszkatołowa w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 3298 • Strona 328 z 330
  • 1 / / 0
Siema wsypałem do 2 tabletek po osłonię dicoflor zmielona gałkę po 30 min jebłem pół łyżeczki jeszcze póki co czekam na efekty klepnie To?
Chyba za mało wziołem
  • 19 / 1 / 0
Czy mając wysokie ciśnienie (ok.140/80mmHg) branie gałki nie będzie złym pomysłem? Wiadomo, ona rozszerza naczynia i obniża ciśnienie więc powinno być git, ale podobno u niektórych powodowało jakieś dziwne wzrosty ciśnień
  • 30 / / 0
Przy ciśnieniu 140/80 mmHg nie traktowałbym jej jako czegokolwiek regulującego reakcje są osobnicze i zamiast rozszerzenia naczyń możesz dostać skok tętna i ciśnienia przez pobudzenie układu współczulnego.
  • 19 / 1 / 0
wziąłem 1 orzech i było git, ciśnienie i tętno bez zmian . kiedyś brałem często (po 3-4 orzechy regularnie) i z tego co pamiętam to zawsze obniżało ciśnienie i nie robiło jakiś poważnych zaburzeń rytmu serca . Tylko na początku brania gałki i jak wróciłem do niej po rocznej przerwie to zdarzyły się epizody z arytmią i wysokim ciśnieniem, poprostu dziwne reakcje układu nerwowego na nieznaną substancje
  • 72 / 4 / 0
Ta, na szczęście jest coś takiego jak homeozmstaza, która zapobiega nadmiernemu pobudzaniu układu współczulnego przez substancje i organizm próbuje zdając się na układ przywspółczulny sobie jakoś z tym radzić, aczkolwiek efekty niepożądane występują wszak praktycznie przy każdej substancji. Moje doświadczenia z gałką muszkatołową nie były najlepsze, po zjedzeniu 2 orzechów faza podobna do tej po jedzonym haszu, tyle że dużo intensywniejsza, trzymała mnie całe dwa dni. Smak okropny, na drugi dzień z tego co pamiętam wymiotowałam.
  • 50 / 9 / 0
Jak traktujecie "rozkminy" na porządnej gałkowej fazie? Rozrywkowo i śmiechawkowo jak po mj, czy bardziej poważnie? Osobiście przedkładam muszkatołowiec przed marią, za głębsze możliwości "wglądu".
  • 50 / 9 / 0
Kosmos sobie zrobiłem experymentalnym miksem: 10 gramów extraktu z berberynyną, 3 paczki gałki Prymat (30 gramów) i 2,1grama pregabaliny. Przyprawa spożyta o 11-tej, a prega o 15. Nałożyło się to wszystko synergicznie pięknie: czuję niesamowitą błogość np. w stawach i mięśniach, czystą bańkę klarowną (wpływ berberyny). Berberyna podbija naszą przyprawę mocno, bo działa na dopaminę i serotoninę. Do tego nootropowo ciekawie spożyta sama. Dożuciłem jeszcze 6 kapsułem jakiegoś fat burnera z guaraną i masą innych supli. Kapsułki po 660 mg kofeiny o przedłużonm guaranowym działaniu. I 3 kapsułki żeń-szenia amerykańskiego, który jest spokojniejszy od koreańskiego. Ashwagandhy nie czuję nic, a nic. A i jeszcze 4 kapsułki maki, która w tym miksie daje błogostan w kroczu poprzez ukrwienie genitali. Za 3-4 h dorzucę 720 mg pseudoefki, mam efkę też, ale jej nie lubię, bo trzęsionki dostaję. I jako "staruszek zgred" przestrzegam przed chemią i rc - mam swoje 40-letnie doświadczenie i za bardzo lubię ujebanie czymś, aby niszczyć zdrowie i umysł. Na starość też chcę się pobawić, a nie zwalić w nudę i wyro. "Naturkę" tylko zażywam i sprawdzone, nieszkodliwe (z rozsądkiem i przerwami) leki. Do tego koniecznie jakaś wkręcająca muza, teraz słucham poniższego. Ta płyta "heroina..." to lektura obowiązkowa dla muzykonautów. Gdzieś tak od 20:30 to kosmos. A i cała już mi drugi raz leci. Kawkę kapucino też popijam - tak więc zmuły ZERO. Klarowny błogotrip.

https://youtu.be/t31AublBpds?si=4bGLy5cFbwmav8Sb


rem.jpg

Po tym jadę z tym - spokojny krautrock folkowy z deklamacjami.

https://youtu.be/y_kguNMZusg?si=VOxk9WG_GTa8F2nc
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 09 marca 2026 przez 1969rocznik, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 19 / 1 / 0
teraz oprócz gałeczki do diety wrzucę Morning Glory zawierające LSA, i może to dobrze wyjść bo gałkę biorę zwykle teraz co 2 tygodnie, i LSA tak samo powinno sie brać nie częściej, więc w każdą sobote raz gałka raz ten powój, ciekawe czy tripy będą fajne ale wątpie że coś będzie lepszego od gałki
  • 30 / 3 / 0
U mnie te „rozkminy” po gałce były raczej bardziej ciężkie i zamulone niż typowo rozrywkowe jak po mj.

Myślenie potrafi iść w różne strony, czasem pojawiają się jakieś głębsze wnioski, ale jednocześnie ciało jest tak zmęczone i przytłumione, że trudno to nazwać przyjemnym tripem. Do tego dochodzi bardzo długi czas działania, który dla wielu osób jest największym minusem.
  • 147 / 19 / 0
Podobne odczucia, niby bania przypominająca mj ale dużo cięższa i trwająca dwa dni, gdzie nie mogłam normalnie iść do roboty bo pierwszy raz wtedy testowałam gałkę w orzechach. Rano miałam niezły zonk i modliłam się tylko, żeby to już zeszło i żebym mogla normalnie wrócić do życia i obowiązków.
ODPOWIEDZ
Posty: 3298 • Strona 328 z 330
Artykuły
Newsy
[img]
Wspólne szkolenie CBŚP i PSP – bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów narkotykowych

W Międzynarodowym Centrum Szkoleniowym do Zwalczania Nielegalnych Laboratoriów Narkotykowych (ITCCCL), działającym na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, odbyło się specjalistyczne szkolenie poświęcone bezpiecznej likwidacji miejsc nielegalnej produkcji narkotyków. W zajęciach uczestniczyli strażacy z województwa świętokrzyskiego oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.