Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Za poprzedni post sorki, bo zgubiłem najważniejszą myśl, a nie chodziło o to by się chwalić jaka amfetaminę miałem, tylko by zawrzeć myśl, że kiedyś to w sumie było wyjebane jak przechowywac, tylko nadmiar zdobywanych i nie do końca rozumianych informacji sprawia, że się teraz zamartwiam, jakby jeden błąd miał spowodować, że ona znika.
Mam pewien problem.
Jakiś czas temu, powiedzmy pół roku pyknąłem fetę, no i źle zacząłem się czuć, zesztywniały mi kończyny, ciężko było mi wydobyć z siebie słowa (coś jakby w gardle) i ogólnie czułem się otępiony, po kilku miesiącach spróbowałem drugi raz i było to samo, no i ostatnio tydzień temu, ten sam scenariusz. Wcześniej myslałem że gówniany towar ale nie ma opcji bo każdy z nas kto to brał czuł się okej, ja dostałem jakiesgoś paraliżu i czułem się jak drewniana kukiełka,.ciężko mi było się wysłowić plus jakby zamknięcie w swoim świecie. I kurde czym to może być spowodowane, czy ktoś miał podobne objawy? Czy to wynik stresu, czy może coś sobie zepsułem bo kilka lat wcześniej leciałem 2 lata z GBL, jak pisałem jestem czysty od 5 lat, biorę bardzo rzadko,.jedynie co przyjmuje to baclofen 25mg dziennie,.bo tak zalecił mi psychiatra. Jeśli ktoś wie,.lub coś miał podobnego niech się wypowie.
Czy u was też ciężko o fetę? Dawniej wszyscy latali na niej, dosłownie wszędzie tylko feta w moim rejonie. Potem stworzył się podział: feciarze i b-k a że już potem wyszedłem z obiegu to chyba ominął mnie okres gdzie każdy się przesiadł na piko. Nawet stara szkoła, która latała na tym "starodawnym" speedzie przeskoczyła już na czecha. W mojej okolicy jest tylko piko i nic więcej. feta to rzadkość, a w betaketony nie bawi się już nikt. U was tak samo to wygląda?
Jesteś pewny, że to była feta? Jakie dawki i z jaką częstotliwością brałeś?
06 stycznia 2026Stteetart pisze:Jeśli kaskada myśli, rozgadanie i podwyższona pewność siebie jest dla Ciebie satysfakcjonująca to tak będziesz zadowolony. Tylko, że będzie to raczej w towarzystwie cpajacym. Nawet jak ktoś się "tylko" napije to z nacpancem nie pogada. Co najwyżej go posłucha.06 stycznia 2026PowaznyRozwazny3322 pisze: @skacowanazocha amfetamina nie jest towarzyska?
Znowu jakieś odklejone rzeczy piszesz hahah
Deksamfetamina+kobieta przenosi mnie wręcz w działanie czysto dopaminowo-empatogenne, coś wspaniałego
Po chujowych kryształach za to nawet ludzie sie porozumiewają przez dźwięki gili z nosa, telepatycznie
Co człowiek to opinia
19 lutego 2026mmigotka pisze: @Krwapilcy różni ludzie różnie reagują na amfetaminę, ale Twoja reakcja jest specyficzna. Jesteś pewien, że Twój mózg jest gotowy na stymulanty? Miałeś z nimi wcześniej do czynienia?
Jesteś pewny, że to była feta? Jakie dawki i z jaką częstotliwością brałeś?
Jestem pewien że temat był dobry, brałem go z ludźmi którzy są użytkownikami od wielu lat, a to nie jest pierwszy raz gdy dziwnie się po tym czuję. To nie pierwszy raz, i o ile wcześniej mogłem mieć znaki zapytania w głowie, to teraz mam wykrzykniki. Nie wiem co jest nie tak, i próbuje znaleźć odpowiedź.
Jak myślisz, czy jest jakaś szansa na to by naprawić tę potrzaskaną głowę?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.