Pochodne dwuazepiny, które produkowane są jako preparaty lecznicze.
ODPOWIEDZ
Posty: 618 • Strona 62 z 62
  • 1704 / 272 / 0
Dużo bym dał żeby znowu czuć się na alprze jak dawniej, bym teraz był duszą towarzystwa w nowej robocie i sam zagadywał ludzi zamiast się czaić. Ale też wiem że wtedy bym jej nadużywał, chlał do niej i się znów wjebał. Może jednak lepiej że jest jak jest, alpra pomaga na lęk a głupie 0,5 mg potrafi mnie uśpić kiedy nie mam nic do roboty i gniję na kanapie.
  • 2047 / 336 / 0
Na mnie działa jak koksik. Dostępu nie mam (brak zaświadczenia) ale jak juz wpadnie w lapy lubie ja rekreacyjnie. Np dzisiaj 3 mg do tego 2 mocne kawy i jest zajebiście, dzień zleci milutko. Potem z miesiac dwa przerwy i pewnie znowu jakies benzo zamotam ale nawet klon sie nie umywa do alprerki
jezus_chytrus w wątku o Medycznej Marihuanie napisał: "Działanie mocno narkotyczne więc raczej w aptekach się nie pojawi"
  • 9 / 3 / 0
Dla mnie świetny lek, ale trzeba się pilnować i stosować doraźnie (nawet 0,25 w pracy, jak lęk staje się nie do wytrzymania, albo jak gdzieś muszę wyjść załatwić coś poza domem - niestety jestem lękowcem. Mam podobnie jak kolega wyżej, w domu jak wezmę to od razu kanapa i leń się załącza). Może to już nie te lata, że organizm przerabiał spore dawki. Niestety obecnie trzeba szanować każdą tabletkę przy ograniczeniach w dostępności.
  • 76 / 10 / 0
Kompletnie bez sensu zjadłem 30mg xanów w przeciągu 5 dni. Niezbyt wiele z tych dni pamiętam, wiem że w biedronce zajumałem 2 monstery :/ Nie robię przypałów normalnie, bez skrępowania w martwy punkt kamerek w alejce i w kieszeń. Wyniosłem też kawę za ok 40 ziko. Nie żebym się chwalił, ale strasznego przypału można sobie narobić. Do tego po przerobieniu opakowania wieczorem pojawiła się jakby namiastka objawów odstawiennych - psychiczny kibel inaczej tego nie da się określić. Gdyby nie 450mg pregabaliny wyskoczyłbym przez okno, Wyrazy współczucia ludziom uzależnionym od tego diabelstwa. Dla mnie odstawienie pregabaliny to było piekło na ziemi nawet nie chcę wiedzieć, co się dzieje z psychiką (i ciałem) w nałogu od benzodiazepin. Człowiek już na bank nie będzie taki jak wcześniej. To w sumie trauma (ja przeżyłem traumę jak zacząłem na sucho pregę odstawiać).
  • 1704 / 272 / 0
Dawno temu kiedy mózg nie był jeszcze popalony alpra powodowała euforię i pobudzenie, bez kitu niekiedy działała na mnie jak zajebisty stymulant. Czułem się po niej wspaniałe, marzyłem żeby móc tak się czuć na co dzień. To były czasy kiedy alkohol również mnie pobudzał i działał euforycznie, widać miałem zajebiście czuły układ GABA bo normalnie męczył i kurewsko krępował mnie strach i nieśmiałość, za to po alko i benzo była zmiana o 180°, to były dobre czasy chociaż też dzięki temu zostałem pijakiem i ćpunem.
  • 2115 / 263 / 0
16 lutego 2026dlaczegojaja pisze:
To w sumie trauma (ja przeżyłem traumę jak zacząłem na sucho pregę odstawiać).
Dokładnie tak jak piszesz, epizod uzależnienia zostawia traumę. Ludzie, którzy mocno stracili kontrolę i sporo destrukcji doświadczyli przez nałóg, po przejściu leczenia boja się używek. Wiele osób nawet jak ma problemy psychiczne, boi się brać leki. Tylko kawa i tytoń, to czego nie odstawili podczas leczenia. A sięgnięcie po inną używkę, nawet taką z którą nie mieli wcześniej problemu, powoduje trudne do ogarnięcia poczucie winy. Po pierwsze dlatego, że obecny system uczy, ze uzależnienie jest nieuleczalne (a to nie jest prawda), po drugie z powodu traumy. Żeby np. sięgnąć po jakiś lek kiedy to wskazane i to tak, żeby to było bezpieczne, często potrzeba wielu lat.

A co do bycia czy nie bycia takim samym po epizodzie uzależnienia, chodzi chyba o to czy można być szczęśliwym. Otóż można. To nieprawda, ze układ nagrody ulega uszkodzeniu i już nigdy nie odzyskamy pełnej radości. To szkodliwa bzdura. Po długim okresie intensywnego używania twardych narkotyków zapewniam Was, że to bzdura. Potrzeba dużo czasu i dużo pracy, ale nic tam się nie uszkodziło nieodwracalnie. To kluczowy dla przeżycia układ, dopóki żyjemy, mózg będzie robił wszytsko, żeby ten układ zaczął działać prawidłowo. Najgorsza rzecz jaka można zrobic to np. powiedzieć osobie, która była wjebana w opio i jest np. 4 miesiace na terapii, ze nigdy nie odzyska radości życia, bo uszkodziła sobie układ nagrody. To odbiera motywację do leczenia. Można odzyskać radość, poczucie sensu i znaczenia. Albo odzyskać, albo poczuc pierwszy raz w życiu te jakości, bo bywa i tak.
  • 723 / 123 / 0
Ja bym chciała sobie ostatnie jakieś benzo przyjebać i mi się za alprą najbardziej tęskni. Ale po tym jak musiałam to odstawić po roku brania codziennie po 5-7mg, do tego inne benzo...wolę tego szatana unikać
Będzie dobrze, chłodzę głosy złe jak lód szampana
  • 76 / 10 / 0
Dodam jeszcze, nawet przebywanie w tym wątku, czytanie o tym gównie, jest już bardzo złe/szkodliwe/groźne dla życia. Zaczynamy o tym myśleć i mózg zaczyna robić sztuczki często źle to się kończy. Ja przerobiłem zaledwie 2xop 1mg i do teraz jeszcze dochodzę do siebie. Odstawiłem pregabę ale muszę brać ostatnio znowu ale 150mg wystarcza. Skończę blister i koniec pregabliny.
A kawy / nikotyny nie wyobrażam sobie odstawić piję hektolitrami kawę a potem mam ciśnienie na nikotynę to jedyne standardowe "używki" jakie mogę więc sobie nie żałuję.
ODPOWIEDZ
Posty: 618 • Strona 62 z 62
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.

[img]
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą

Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.

[img]
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie

Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.