Metadon to najprostszy chemicznie opioid – 6-(dimetyloamino)-4,4-difenyloheptan-3-on.
Więcej informacji: Metadon w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 5 z 5
  • 656 / 124 / 0
Wszedłem na substytucje mietka, dostaję 100mg dziennie ale w sumie nie wiem czy mi jakoś mega pomaga, powidziałbym że tak bez szału. Zobaczymy jak z czasem będzie
Ile wy dostawaliście/dostajecie? Bo słyszę że podobno te 100mg to dosyć spora dawka, więc dziwie się że tak słabo dziala. Tak kur** slodkie te syropy są że idzie sie zrzygać
:tabletki:
  • 9 / / 0
Mordo ale metadon ma zaspokajać głód opioidowy aby leczyć i nie posiadać efektów odstawiennych(efekty uzależnienia fizycznego) nie po to by sie skurwić.
  • 656 / 124 / 0
A czy gdzieś napisałem że biorę w celu by sie skurw**? Problem właśnie w tym że po wzięciu dawki po dwóch/trzech godzinach czuję się jakbym nic nie wziął (skręta trochę zalecza ale nie do końca) i zastnaawiam się czy to tak ma być czy dawka za mała. Pozdro
:tabletki:
  • 7 / / 0
03 lutego 2026krzychv pisze:
Wszedłem na substytucje mietka, dostaję 100mg dziennie ale w sumie nie wiem czy mi jakoś mega pomaga, powidziałbym że tak bez szału. Zobaczymy jak z czasem będzie
Ile wy dostawaliście/dostajecie? Bo słyszę że podobno te 100mg to dosyć spora dawka, więc dziwie się że tak słabo dziala. Tak kur** slodkie te syropy są że idzie sie zrzygać

Tak jak ktoś wyżej już pisał, na metadonie powinno się po prostu normalnie funkcjonować, a nie odczuwać efektów ",euforycznych", "rekreacyjnych" jak zwał tak zwał. Jeśli nie odczuwasz skręta to dawka syropu jest dobrana dobrze, później można myśleć o pięknej redukcji. 100 mg nie jest dawka kosmiczną, to zależy ile czego wcześniej się brało i lekarz dobiera odpowiednią dawkę leku substytucyjnego.
  • 656 / 124 / 0
no problem jest w tym że mam ustawione 100mg raz dziennie. A jako że jest przyzywaczajony do walenia po 240mg okularów co 2-3 godziny no to własnie po czasie tak 3-5 godzin po przyjeciu syropu czuje się już praktycznie jakbym nic nie bral, skręt wraca. Nie wiem czy nie potrzebowałbym takiej dawki z minimum dwa a tak naprawdę trzy razy dziennie. Nie chcę zbytnio dobierać bo wiem że mija się to z celem programu, ale z drugiej strony też nie jeżdże tam po to żeby czuć się tylko gorzej. Już sam nie wiem co robić
:tabletki:
  • 2112 / 259 / 0
@krzychv jak zdecydowałeś się na substytucję, to sugeruję zostawić 100 i dać sobie czas. Po pewnym czasie ta setka zacznie wystarczać. Jak wchodziłem na metkę, najbardziej brakowało mi haju i wkręcałem sobie, że mnie cos boli, że katarek. Możliwe, że na początku faktycznie nie czułem się zbyt komfortowo, ale to brak haju był najbardziej dotkliwy. Niektórzy podczas nasączania czuli metadon, ja od samego początku nie czułem tych dawek.
  • 3089 / 1052 / 0
@krzychv ja akurat zaniechałem używania metadonu do celów domowej substytucji, tak jak to z moim psychiatrą zwiemy. nadal wystawia mi na w/w e-recepty, acz proszę go rzadziej, niż zwykle, bowiem wie, że używam go z rzadka i leży sobie taki przydział (8 flakonów 1mg/1ml po 100 ml) na kryzysowe sytuacje, braki w asortymencie, redukcje - etc.

teraz poprosiłem "doktorka", aby przejść na tzw. "SROM" (z ang. slow-release oral morphine, co jest w krajach EU coraz popularniejszym agonistą używany w leczeniu uzależnień). takie coś może być z powodzeniem stosowane i jest na pewno lżejszym lekiem od metadonu, który do tej pory sobie chwalę, aczkolwiek zaczął on mnie już męczyć - wyjaśniam dlaczego. jest to bardzo ciężki, silny oraz długo działający agonista rec. opioidowych, który (przynajmniej na mnie) działa znacznie lepiej, niż morfina, jeśli mowa o efekcie narkotycznym, rekreacyjnym. mi szybko przypadło do gustu to usypiające ciepło po 15-20 ml, na których osiadłem, dopóki nie trzeba było zwiększać dawek - aż do, niekiedy, poziomu 60-80 ml. do tego dobrze się przyswajał, a skręta leczyły niewielkie dawki - bez konieczności kłucia. dodatkowo, gdy się już przyzwyczaiłem, to mogłem pić metadon nawet i co drugi dzień - tak długi ma on okres biologicznego półtrwania (dodatkowo odkłada się w organizmie).

jednak pozorna wygoda nie wygrała nad minusami tej opcji (wdrożonej w 2022 roku, do programu w Bydgoszczy z 2021 r. się nie odnoszę - szkoda słów). tolerancja na sam metadon rośnie wolno, ale gdy już dojdzie się do swojego subiektywnego pułapu, mianowanego "zbyt dużym", to przyzwyczajenie do takiej mocy i specyficznego profilu farmakologicznego, nie pozwala na rotację w celu zażywania środków słabszych - np. dihydrokodeina lub morfina, bo o kodeinie i tramadolu nie ma wówczas nawet mowy (te miałyby kłopot z leczeniem gila po syropie). ich działanie jest znacznie spłycone, a dawkowanie - horrendalnie wysokie, które i tak nie zapewnia fazy, dopóki organizm się nie odzwyczai od metadonu i nie nastąpi jakaś mała redukcja, aby tę tolerkę zbić. ja chcę czuć opioidy pokroju słabych - dihydrokodeinę, tramadol, czy silniejszych, ale w pełni i najlepiej doustnie zażytych w doraźny sposób (czynię duży, moim zdaniem, postęp w tym zakresie, bo redukcję mam już prawie za sobą - odczuwam grzanie po większych nieco porcjach dihydrokodeiny [niegryzione], czy inj. 60-120 mg morfiny [w styczniu były dni, gdzie dochodziło do 700 mg/d tegoż opiatu). być może za dwa tygodnie będę mógł zażyć już coś "doraźnego". wiadomo, że wizja utopijna - na dłuższą chwilę, ale z pewnością idea godna poświęcenia.

samo odstawienie metadonu jest ciężkim doznaniem i trwa ono nie 7-14 dni, jak w przypadku regularnych opioidów o umiarkowanie długim/silnym działaniu. odstawienie np. morfiny przy pomocy metadonu nie będzie bolesne, jeśli fachowo przeprowadzone, ale picie samego metadonu dłuższy czas w większej dawce może trwać kilka miesięcy i jest bolesna, relatywnie, o wiele bardziej. mi się jakimś cudem udało właśnie z niego zejść i pozostać na morfinie. piłem po prostu coraz niższe dawki, równolegle stosując więcej oksykodonu, morfiny, nawet tramadolu wspomagająco.

w końcu udało mi się też uzyskać dokumentację od ortopedy ze skierowaniem do chirurga, z rozpisanymi lekami z odpłatnością i zaczęli mi w POZ pisać MST Continus 100 mg i to na ryczałt, płacę teraz 12,36 zł/op.(gdzie razem z tym/wcześniej miałem papiery na Oxydolor Fast, Sevredol, DHC Continus 60 [30% odpł.] i jeszcze metadon, ale to mini-ilości), a psychiatra pisze mi 60-tki (Mundipharmy), aby nie szło tak drogo - 2 opak. MST Continus 60 mg kosztują urzędowo te 161 zł, to przy 100% odpłatności (bo wiadomo, że z takim stosowaniem morfiny "off-label", nie ma mowy o żadnych zniżkach/ulgach) wychodzi lepiej, niż jedno op. 100-tek z limitem urzędowym 141 zł, tj. 7200 mg siarczanu morfiny vs 6000 mg takowego. zapasy zatem są duże w skali miesiąca - toteż udało mi się oczyścić z metadonu, co parę razy już czyniłem, ale teraz było prościej.

zaczęła mnie po prostu wkurzać, taka tolerancja, bo na dobrą sprawę - zaspokajałem się tylko metadonem, a z takim arsenałem byłoby głupotą, przykładowo, jeść te różowe dwudziestomiligramowe tabletki na blistry, albo oksykodon 5-tki. teraz mam alternatywę, której jedynym minusem, jest słaba oralna biowchłanialność przy dojelitowym podaniu, a co za tym idzie, potrzeba kłucia w celu wzmocnienia efektów. w dzień nie ma trochę jak, więc straty są i tak, ale wieczorem można zrobić sobie 1-2 strzały z rozsądnej dawki. choć i tak długo brałem ją P.O. i nawet teraz, gdzie zostało mi jedno op. przedłużonych i całe IR-ki. ale nawet, gdybym miał brać codziennie spore dawki, to chyba lepsze to dla mnie, niż ten metadon. zobaczymy później, zawsze można to pozamieniać.

na programie, to w ogóle się nie widziałem - jak pisałem, chwilę byłem. ten rygor i wschodnie podejście do tematu jest mało prognozujące, jeśli chodzi o walkę z nałogiem. mi dali 50 ml słodkiego i co chwilę kontrolowali, kierownik nie zezwalał na doraźne zażywanie Relanium, czyli diazepamu, albo oksazepamu przeciwlękowo, albo metylofenidatu od innego lekarza na ADHD. jedyne, co mógł sobie sprawdzać ile mu tam wlezie, bez skutku, to początkowo klometiazol, fenobarbital, pregabalina i prometazyna z opipramolem (później testowali na BRB z TCA...). wielokrotnie swoją historię z NFZ-towskim programowym leczeniem substytucyjnym tu opisywałem, szkoda czasu na powtórki.

zatem @krzychv, co do kwestii teoretycznych - metadonem winno się najpierw nasączyć, bo początkowo będzie on trzymał nieco dłużej, niż doustna morfina (8-10 godz.), a i pod koniec dnia będzie odczuwana potrzeba zażycia choćby niedużej dawki. znam to. powinno to przejść po jakimś czasie, bo jeśli nie, to po prostu bardzo szybko go twoja wątroba przerabia i możesz wymagać zmodyfikowanego dawkowania, co rzadko praktykują, ale mogą, tj. dodatkowej dawki popołudniowej/wieczornej w różnych (optymalnych, w teorii, dla pacjenta) proporcjach. czyli np. 75 ml metadonu wypite "w okienku", z rana + dawka 25 ml syropu "na wynos", celem dopicia.

także tak to wygląda w mojej opinii. :extasy: :tabletki:

pozdrawiam - przodo!
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 656 / 124 / 0
Dzięki za odpowiedź przyjacielu. Ja dostaje 100mg do domu dziennie no i jak wypije rano to 15-16 juz sie zaczynam slabo czuć, czuję jakbym potrzebował co najmniej kolejnego 100mg
:tabletki:
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 5 z 5
Newsy
[img]
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą

Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.

[img]
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł

Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.

[img]
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną

To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.