scalono /Devixo
kurde wszyscy odradzali dużo brać a ja po 10 czuje że żyje wreszcie wróciło mi myślenie nie jest może ono takie jak kiedyś ponieważ kiedy coś wspominałem widziałem obraz w głowie przez lata mi to uciekło ale dalej to naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem działania jeszcze nie spałem całą poprzednią noc na pewno gdybym był wyspany było by lepiej ale kolejne eksperymenty w połowie grudnia lub na początku stycznia może jak dobrze pójdzie zwiększy dawki do 300
Ja mam sporo bupropionu w domu i czasami jak potrzebuję lekkiego boosta to biorę 50mg (1/3 tabletki 150mg), zdejmuję plastikową otoczkę i wrzucam pod język. Trzymam bez przełykania śliny dopóki ten kawałek tabsa się nie rozpuści. Efekt to łagodny, bardzo przyjemny ketonowy rush trwający około 1-1,5 godziny. Dawka taka a nie inna ponieważ po wyższych nie rosną u mnie pozytywne odczucia, natomiast pojawiają się negatywne. Minus to że mocno przepala śluzówkę pod językiem. Alternatywnie można ten kawałek tabletki wrzucić między dziąsło a policzek, był tutaj jeden użytkownik który praktykował tę metodę i zażywał w ten sposób bupropion na co dzień.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.