Przeliczniki sa pochodna pewnej empirii, natomiast wyraznie zaznaczono ze nie sa dogmatem. A 2mg - dla osob w podeszlym wieku to nie jest zla dawka. Zarowno "benzobabciom" co "na spanie" musza 1 tabletke lyknac, jak i osobom stosujacym naprawde doraznie, ta dawka sie przydaje. Odstawiac w pewnym wieku juz sie poniekad "nie oplaca", pozostaje redukcja szkod. jakby nie patrzec. Zreszta znam osobiscie osoby, dla ktorych 5ka to troche za duzo,
Oczywiscie nie mowie o zastosowaniu rekreacyjnym tylko terapeutycznym. Duzy wplyw ma takze tolerancja krzyzowa z alkoholem (badz jej brak).
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
16 grudnia mogę wykupić kolejną paczkę
Mame mi schowała jak sprzątała. W końcu mi to oddala, jednak zabrała kilka tabletek, zauważyłem to. W końcu znalazłem jej w torebce relanium całe pudełko. Cztery tabletki były tam luzem. Zabrałem te cztery.
Swoją drogą dalej twierdzę, że diazepam to moje ulubione benzo. Nie uznaje benzosów za typowe narkotyki, nie dają mi "fazy", ale po rolkach jestem po prostu starym sobą, zanim miałem problemy z głową. Otwarty na ludzi, rozmowny, towarzyski, depresja odlatuje gdzieś daleko. Jedyny minus to to że trzeba tego trochę jeść i nie jest to tania zabawa + sam receptomat trochę kosztuje, dlatego myślę w jaki sposób ogarnąć klony, podobno działają podobnie a są dużo bardziej opłacalne.
Też lubię relanium mam je czasami w apteczce i również nie traktuje benzo ćpanie a ratunek w trudnych chwilach jak mam np teraz gdzie codziennie czuje jakiś stres.
Lorazepam to najbardziej amnezyjna benzodiazepina, (nie)polecam wziąć 5mg bez tolerki jak ktoś jest odważny i zobaczy o czym mówię.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
