Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2991 • Strona 297 z 300
  • 781 / 120 / 0
19 kwietnia 2025DzoBajden pisze:
Możesz mrozić kwasa ale nie jest to wymagane. 25° C i w ciągu miesiąca nie zauważono spadku mocy.
Ja trzymałem rok w pokoju, w woreczku strunowym, bez żadnych fiku Miku i tak samo działa. Czasem w pudełku leżały, czasem po prostu na półce.
Ważne żeby go nie gotować i tyle.
no dokładnie, podstawa to brak światła i brak tlenu, jak ktoś ma dużo tematu skitrane (tak np. na rok) to nie zaszkodzi zawinąć w jakieś amelinum, ale to już taki fetysz, głowy nie daję na ile zwiększa to odporność na czynniki zewnętrzne pewnie ni chuja efekt placebo ale jak tam każdy lubi

lodówka to już moim zdaniem przesada w chuj, przypomina mi to westy ice'y które za gówniarza paliło się bo obowiązkowym wsadzeniu do zamrażarki na dwie godziny, obsesyjno-kompulsywna osobowość i te sprawy
pies zjadł mi chleb, pierdolnę sobie w łeb
  • 3276 / 933 / 5
Nie no, kwas ulega rozpadowi przy jakiejśtam temperaturze, to fakt. Ale mrożenie to przesada, chyba że chcesz to serio dla swoich prawnuków trzymać %-D
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 4480 / 712 / 2198
@DzoBajden przy 80–85°C.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 3276 / 933 / 5
@deadmau5
Zaczyna już w pokojowej (mniej więcej), tylko jest to bardzo powolny proces.
80° C to temperatura topnienia.
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 22 / 5 / 0
20 kwietnia 2025DzoBajden pisze:
Nie no, kwas ulega rozpadowi przy jakiejśtam temperaturze, to fakt. Ale mrożenie to przesada, chyba że chcesz to serio dla swoich prawnuków trzymać %-D
Pewnie, że nie trzeba, ale daje to pewność, że się nie zepsuje, a nic nie kosztuje. :lsd:
%-D
  • 1 / / 0
Ja wczoraj chyba odjebalem najgorszy setting ever. Lowkey najgorsza noc w życiu.
1. Zażyłem na koszu.
2. Tłukłem sie metrem i busem przez jakies 1,5h, 2 razy
3. Rodzice w domu, schiza fest że sie dowiedzą
4. Mega strach że blotter laced nBOME, mimo ze testowałem erlich reagent.
5. Złe myśli cały czas.

ngl przynajmniej 2h na peaku było nice jak byłem u ziomka, ale pozniej wszystko sie rozjebało.
A i blotter rzekomo około 250ug.
w skrócie: Nie zrespektowalem substancji a ona mnie przerzula i wypluła na beton
  • 1692 / 1040 / 7
Tak to właśnie wygląda, zwłaszcza za pierwszym razem, bez psychodelicznego doświadczenia, albo tylko z grzybami, które nie są aż tak inwazyjne.

Kwas to nieraz potrafi być, jak taka fraktalowa krowa: przeżuje, przetrawi, zapętli w jelitach i finalnie za przeproszeniem Cię wysra, a Ty zostaniesz z mindfuckiem bez możliwości podtarcia się, bo papier zamiast na końcu, został użyty na początku, lol. Do tego dochodzi ta stymulacja, która na końcu tripa występuje w pustej postaci i drażni. LSD czy analogi, to nie żarty, dlatego przestrzegam aby nie uskuteczniać brawury odnośnie dawek. 200 na początek jest jak najbardziej ok.

Chwała tym, którym sie trafi dobry mindset z przyjaciółmi i są heheszki. Biada tym, których wciągnie pętla, bo wytrzymać kilkanaście godzin, to jednak wyczyn.

Również jeśli pierwszy raz ktoś się ośmieli, to pomimo ze zna doskonale jakąś inną substancję której używa, to jej nie mieszajcie z kwasem, bo skutki to swoista loteria.
Uwaga! Użytkownik CATCHaFALL nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3276 / 933 / 5
No mnie kwas + zioło przejebał psychicznie przez kilka godzin, aż stałem się morzem od łez kłębkiem szmat i skóry.
200ug to według mnie dosyć wysoka dawka, ja bym od 100 nawet startował. Przy 160 już sie robię właściwie niekomunikatywny, rzucam pojedyncze słowa i wydaję bliżej nieartykułowane dźwięki.
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 4 / / 0
Mam tak, że z LSD jakoś nie mogę się dogadać. Brałem dwa razy i za każdym razem to była jazda w stronę czegoś w stylu "superczłowieka" – uczucie totalnej pewności siebie, jakbym wszystko wiedział, rozumiał, widział ludzi na wylot. I właśnie przez to... kompletnie aspołeczne. Zero empatii, raczej poczucie wyższości. Zacząłem ludzi obrażać, miałem wrażenie, że czytam im w myślach i wiem lepiej, co naprawdę czują albo myślą.

Z jednej strony to uczucie jest mega – otwierające, intensywne, niesamowite. Ale z drugiej... nie ma tam w ogóle ciepła. Czuję się jakbym się emocjonalnie odłączył od świata. Może to był jakiś specyficzny czas, może moja głowa była wtedy nie do końca tam, gdzie trzeba – nie wykluczam. Ale jak na razie to nie mój psychodelik.
  • 3276 / 933 / 5
To brzmi jak pełnoprawna mania z objawami psychotycznymi, nie jak LSD.
Leczysz się na coś?
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
ODPOWIEDZ
Posty: 2991 • Strona 297 z 300
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.