W pewnym momencie był to również lek kandydujący do leczenia alkoholizmu, uzależnienia od kokainy i odstawienia tytoniu - zaprzestano jednak dalszych badań, ponieważ wstępne wyniki testów uznano za niezadowalające.
Oprócz znacznej (30-krotnej) selektywności dla KOR w stosunku do innych typów receptorów opiodowych, ma stosunkowo długi okres półtrwania wynoszący 30-40 godzin. Z neurofizjologicznego punktu widzenia jest wysoce biodostępny, ponieważ łatwo przekracza barierę krew-mózg i dlatego może wywoływać efekty ośrodkowe. W klinicznie istotnych dawkach atikaprant jest w stanie zająć 73-94% KOR. Badania kliniczne wykazały, że atikaprant jako terapia wspomagająca MDD wiąże się ze znaczną poprawą objawów depresji, a ponadto może być szczególnie korzystny klinicznie dla pacjentów z depresją z wyraźnym komponentem anhedonicznym. To ostatnie stwierdzenie ma znaczenie kliniczne, ponieważ żaden z istniejących, zatwierdzonych leków przeciwdepresyjnych nie łagodzi anhedonii; co więcej, można argumentować, że stępienie emocjonalne, które często obserwuje się przy długotrwałym leczeniu niektórymi lekami, jest jednym z czynników, które odpowiadają za uporczywą, oporną na leczenie anhedonią.
Receptory opioidowe kappa (KOR) są obecne w obwodowym i ośrodkowym układzie nerwowym (OUN), w tym w podwzgórzu i jądrze półleżącym.) Pełnią one rolę endogennych receptorów dla dynorfiny A i B i wiadomo, że hamują uwalnianie dopaminy w prążkowiu układu mezolimbicznego, głównego i kluczowego obwodu w układzie nagrody w mózgu. Wysokie poziomy aktywności KOR są generalnie związane z dysforią i awersją u ludzi oraz objawami depresji, w tym anhedonią w modelach zwierzęcych. Zakłada się zatem, że antagoniści KOR łagodzą objawy depresji związane z łagodzeniem objawów niedoboru dopaminy poprzez bezpośrednie zwiększenie uwalniania dopaminy lub tłumienie hamowania uwalniania dopaminy spowodowanego ekspozycją na stres.
Co więcej, navacaprant, z jego selektywnością dla KOR większą dziesięciokrotnie, jest lekiem kandydującym do monoterapii MDD.
Korzyści z przyjmowania atikaprantu
- zmniejszona anhedonia;
- złagodzenie objawów depresji;
- prawdopodobnie pomocny w depresji opornej na leczenie;
- potencjalna pomoc w wychodzeniu z uzależnienia od narkotyków (np. alkoholizmu, zażywania kokainy);
- może hamować tendencję do ryzykownych zachowań związanych z poszukiwaniem nagród;
- możliwe zapobieganie uzależnieniom w ADHD;
- korzystniejszy profil bezpieczeństwa w porównaniu z innymi terapiami wspomagającymi leki przeciwdepresyjne SSRI/SNRI.
- swędzenie;
- bóle głowy;
- biegunka;
- zapalenie nosogardzieli.
Atikaprant przyjmuje się doustnie raz dziennie, zwykle w dawce 10 mg. Postawiono hipotezę, że może on być skuteczny w monoterapii MDD w wyższych dawkach (do 60 mg).
W skrócie zaczęło już działać minęła godzina a maksymalnie do dwóch godzin zaczyna działać kolor biały proszek .
Narazie wrażenia pozytywne w sensie czuję się dobrze. Nie jest to bardzo miażdżące ale o kurwa było. Bardzo pozytywne uczucie świeżości może nie jestem pobudzona ale zmotywowana.
Jakoś tak poprostu szczęśliwa i to nie jedyny produkt,który będę testować w końcu są wakacje. Nazywałabym to uczucie dobrze czuć się, że jestem.
Drogie może być dla niektórych. Jest w Polsce dostępne.
Firma ta jest legalna dostarcza chemię i leki na terenie Polski i Europy. I spokojnie nie dostarczy tego na ładne oczy.
Taki był hype na ten lek, firma się chwaliła, że przygotowywuje wniosek rejestracyjny, a wyszło jak zawsze. Zero zdziwienia, że badanie przerwano.
Teraz jeszcze chyba trwa badanie z navacaprantem, który niby jest ileś razy silniejszy od atikaprantu, ale po wnioskach z I fazy badania wnioskuję, że skończy tak samo jak atikaprant.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
