Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
Jednak nie problem wziąć nową żarówkę...
"Rutyna to rzecz zgubna "
Czyściłem sporo dojechanych rzeczy za pomocą zwykłej sody oczyszczonej i octu, kiedy je połączyć następuje dość spektakularna reakcja ale ze szkłem nie próbowałem. Jednak mieszanie piasku z wodą jest całkiem skuteczne tylko trochę trwa, nie miałem styczności z sodą kaustyczną, wierzę że daje radę. Kret pewnie tak samo, zwłaszcza zalany wrzątkiem.
Przepis na czyściutkie szkło:
- wrzątkiem z czajnika robisz płukanie wstępne - nalewasz wody i potrząsasz, wylewasz (protip: dobrze, żeby lufa była wtedy ciepła, nie ma ryzyka, że szkło pęknie);
- wsypujesz do środka preparat do bongo, są to takie małe granulki, zalewasz wrzątkiem i zostawiasz na parę minut;
- po ww. czasie potrząsasz lufką, żeby brud się oderwał od ścianek, na dnie powinno zostać trochę preparatu - wlewasz zatem znowu tej gorącej wody i wyciorkiem dziubdziasz to co zostało;
- dokładnie płuczesz szkło w ciepłej wodzie;
- resztki syfu, które ewentualnie pozostały przepalasz miejscowo palnikiem.
E voila! Żarówa przezroczysta jak nowa
Póki co z najłatwiej dostępnych środków najszybszych i najskuteczniejszych okazał się piasek kamyczki żwir Plus ciecz dla kołysania mieszania można stosować spirytus, wodę ciepłą plus detergent w sumie to nawet można by pomyśleć o cilit bang.
A później zrobić bang mleczny hit :D
Zastanawiam się też czy nie byłoby dobrze przecierać ten osad siwej mgły co jakiś czas jak się da żeby maksymalnie długo zachować gładką powierzchnię po której szybko i ślisko się toczy bursztynek bursztynek znalazłem go na plaży
"Rutyna to rzecz zgubna "
Z tym osadem to wydaje mi się, że tak trochę on pomaga się toczyć tej kuli, dopóki to taka kołderka, a nie ulepisko
Pytanie za 100pkt - mieliście przyjemność skosztować tych kolorowych alfik? Jeśli tak - jakie wrażenia?
Zrobili jeden odpał zwykły jeden odpał kolorowy z barwnikami A jeśli występuje różnica to po prostu na takiej samej zasadzie jakbyś robił pięć różnych odpałów bez koloru no i wiadomo że któryś będzie słabszy czy gorszy z uwagi na brak należytej staranności i przestrzegania procedury co do procenta.
Masz rację dewolaju że rysowane szkło może hamować bursztynek na drodze do plaży ha ha. Dlatego nie lubię i nigdy nie lubiłem rynienki z folii wystarczy jakieś pofałdowanie i kropla staje w miejscu i się pali.
Proszę państwa pasta BHP jest bardzo dobra – Ja wrzuciłem piachu, pasty gorącej wody i było kręcone później jeszcze delikatnie szczoteczką do zębów i można powiedzieć że 99% zeszło.
Czysta żarówka to ekonomiczne spalanie!
@zburzony jesteś ?
"Rutyna to rzecz zgubna "
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
